18 paź 2017

Dwa koralikowe sznury i zarządzam przerwę, której nikt się nie spodziewał

Tydzień na antybiotyku przerobiony, weekend w Poznaniu zaliczony, więc nadal nie czuję się w pełni zdrowa, bo było bardzo dużo łażenia. Mam chwilowo naprawdę niewiele czasu dla siebie i ogólnie energii na cokolwiek, więc zgodnie z tytułem ogłaszam, że robię sobie wolne. Wrócę jak tylko wyprodukuję coś artystycznego. :)

Zdjęcia z telefonu, także wiecie, bez szału. Fioletowo - niebieską robiłam już baaardzo dawno temu, ale ciągle zapominam dokupić końcówki w dobrym rozmiarze. :V Druga jest świeżo stworzona, powstała podczas gorączkowania i oglądania seriali. Muszę ją zszyć, ale nie pamiętam jak i oczywiście nie mam kiedy. :'D 



To byłoby na tyle w najbliższym czasie. Miłego dnia! 
Całuję :*

7 paź 2017

Pierścionek z anemonem

Cały tydzień gniłam z gorączką. Zchrzaniłam nieco, bo dopiero wczoraj odwiedziłam lekarza, ale kolejnego tygodnia w łóżku nie będzie. Trzeba w końcu ruszyć się do pracy niestety. Jeden plus - udało mi się zrobić bransoletkę na szydełku oraz obejrzeć prawie do końca "Sense8", które z resztą bardzo polecam. :)

Pierścionek do kompletu naszyjnikowi. To jak na razie mój ostatni modelinowy twór, czego żałuję, ale nie jestem w stanie ostatnio zabrać się za modelinę. Muszę znaleźć jakieś chwilowe zastępstwo i jak na razie chyba skupię się na koralikach, bo to naprawdę fajne. :)



Wracam do zabawy z kotem. :3
Miłego dnia!
CAłuję :*

30 wrz 2017

Anemonowy naszyjnik

Prokrastynacja, cóż więcej mogę napisać o tym co ostatnio robię. Bardzo brakuje mi tworzenia, ale troszkę nie mam siły ani pomysłów. Mogłabym się zmusić, dlaczego nie, ale nie wiem czy cokolwiek by z tego wyszło. Muszę jakoś przeskoczyć ten stan, bo się wykończę. Chyba pora urządzić małą wymianę jesienną. To będzie dobra motywacja. :)

Kolejny rozdaniowy naszyjnik. Wybrałam niebieskie anemony na główny rzut, pod spodem są takie małe, białe i nieokreślone kwiaty. Całość jest na mojej ulubionej bazie kaboszonowej. Pewniej czuję się tworząc na metalowych bazach, mimo że wiem, że fimo nie ma tendencji do łamania się. Ale i tak jest bezpieczniej i wygląda to ładnie. :)




Jak na sobotę przystało idę ogarnąć trochę powierzchnie płaskie, może to mnie zmotywuje do tworzenia. xD
Miłego dnia!
Całuję :*

27 wrz 2017

Ranunculus jako naszyjnik

Powinnam uważać czego sobie życzę, bo właśnie leżę chora w łóżku. W niedzielę będąc na grzybach trafił się nam deszcz i przemokłam do suchej nitki. W poniedziałek jeszcze wybrałam się do pracy, czym chyba sobie jeszcze dołożyłam. Znaczy - nie jest tak bardzo źle, po prostu nie mam siły na nic innego oprócz snu. 

Naszyjnik do sobotnich kolczyków. Brakowało mi czegoś w tej kompozycji, ale nie wiedziałam czego, więc zostawiłam jak jest. Przydało by się jakieś wytłoczenie na tle, żeby to nie był tylko zielony, ale chwilowo nie posiadam niczego co by się nadawało. :( Tak czy siak jestem zadowolona całkiem z tego co wyszło. 





Wracam do oglądania seriali i gorących leków. :'D
Miłego dnia!
Całuję :*

23 wrz 2017

Ranunculus jako kolczyki

Ta pogoda rozkłada po kolei, ale oczywiście nie mnie, więc szansa na chill z gorączką jest niewielka. Wiem, że to może dziwne, ale chciałabym się rozchorować. Leżałabym w łóżku bez wyrzutów sumienia, herbatę miałabym podawaną przed nos, może nawet zebrałabym się, żeby posegregować znowu zdjęcia na aparacie, bo na karcie miejsce się kończy. Cóż, moja odporność jest za mocna na pierdoły. xD

Częściowo popsuję niespodziankę, bo to kolczyki z rozdania, które wysłałam dopiero niedawno. Robiłam po nocach, więc kolorystyka jest lekko nie do końca taka jakbym chciała, nawet jeśli pracowałam przy lampie z światłem neutralnym. Może jutro wreszcie usiądę na pół dnia do modeliny w normalnym świetle. :')




Idę gotować i planować biżuterię. Miłego dnia!
Całuję :*

16 wrz 2017

Fotograficzne lato

Pracująca sobota rozwala organizm. Mam ochotę albo walnąć shota, albo sobie w łeb ze zmęczenia. A na pewno nie chcę jutro przez godzinę kwitnąć w kościele na chrzcinach siostry. :V 
Ufarbowałam sobie włosy na fioletowo i wyglądam lepiej niż w tym różu i fiolecie co jest na zdjęciu obok. Coś bym jeszcze zrobiła, ale nie mam pomysłu, bo ścinam dopiero na wiosnę, więc jedna możliwość odpada. xD

Lepsza jakość zdjęć z Insta. Próbuję złapać własny styl w postprodukcji i jest tak sobie. Ciężko mi wybrać co konkretnie mi się podoba. :/









Chyba się zdrzemnę, bo nie wyrabiam. :V
Miłego popołudnia!
Całuję :*

13 wrz 2017

Obrazki na jesień + trochę luźnych rysunków

Serio środa? Zaczynam się gubić coraz bardziej. Jeszcze na dodatek prawie połowa miesiąca. Ugh. Nie wiem kiedy zabiorę się za nagrody z candy, bo nawet do komputera ostatnio nie siadam dłużej niż na piętnaście minut. Mam straszne zaległości w serialach i czytaniu. :'D

Oczywiście wyleciało mi z głowy, że nie mam już wersji roboczych do publikowania i na biegu zrobiłam zdjęcia moich ostatnich rysunków do ramek. Przy okazji wykopałam szkicownik, który ostatni raz uzupełniałam na początku sierpnia. Próbowałam trochę kolorować markerami, ale idzie mi to ciężkawo. xD Jestem cienka w proporcje, ale rysując dosłownie raz na pół roku na tylko tyle mnie stać. 













Znikam, bo muszę jeszcze jedzenie do pracy stworzyć i ogarnąć parę pierdół. 
Miłego dnia!
Całuję :*