13 sty 2018

Łapacz snów z modelinowymi piórkami

Pogoda jest fatalna, buro straszliwie, a miałam w planach robić zdjęcia siostrze. Jak na razie jeszcze nie przetestowałam na człowieku nowej 50-tki, siebie nie liczę, bo to nie to samo. Byle do wiosny, o ile ma zamiar być słoneczna i ciepła. Marzę żeby wyjść w końcu z domu, zabrać się na rower z aparatem przy boku i stworzyć coś fajnego. :)

Dzisiejszy łapacz snów jest o wiele mniejszy od poprzedniego, więc noszenie go jako naszyjnik jest zdecydowanie sensowniejsze. Nie dodałam łańcuszka na zdjęciach, bo zwyczajnie nie miałam pod ręką żadnego, a światło dzisiaj znika strasznie szybko. Środek wyplotłam ręcznie przy pomocy bardzo cienkiego drucika, który miał mi służyć do wire wrappingu, ale nie wyszło, bo za cienki. Piórka miały wyjść delikatne, ale wyszły aż za bardzo. Pigmenty mi wcięło po wypieczeniu, zapomniałam jak się je używa, żeby były intensywne. :V 





Idę dalej produkować sushi i jeszcze będę dalej tworzyć z modeliny, ale najpierw kawa. Chmury sprawiają, że najchętniej nie wstawałabym z łóżka. :'D
Miłego dnia! 
Całuję :*

6 sty 2018

Choker kwiaty wiśni

W telegraficznym skrócie - Sylwester się udał. Złapałam lekarza w ostatniej chwili i do momentu wyjazdu byłam w stanie już normalnie funkcjonować. Impreza była genialna. :D Trochę żałuję, że nie mogliśmy zwiedzić Szczecina, ale pogoda była fatalna. Ten tydzień minął mi piorunem, praktycznie cały czas spałam. Nie wiem skąd mi się wzięło to zmęczenie, ale musi się skończyć, bo od poniedziałku do pracy. I znowu trzeba jakoś zaplanować życie. :V

Jedna praca na wyzwanie spaliła się w piecyku, nie wiem jakim cudem, ale trudno. Tę zrobiłam dosyć szybko, ale podoba mi się jej minimalizm. Zdjęcia już dosłownie na kolanie, bo chłopak czeka pod domem i zaraz zwijamy się nad wodę pospacerować. :)
Zgłaszam do art-piaskownicy na wyzwanie. :D




Miłego dnia i do następnego!
Całuję :*

30 gru 2017

Chokery pastel goth

Dobra, humor mam fatalny, bo znowu plany mi się sypią. Jak zawsze miało być tak pięknie, a będzie lipa. Nikt nie jest zaskoczony. 

To takie low key pastel goth, bo ani ja ani moja siostra nie nosimy się w tym stylu, ale bardzo spodobały mi się te wstążeczki i uznałam, że uroczo będą wyglądać na szyi. Na zdjęciu tego za dobrze nie widać, ale z gorączką ciężko mi było barować się z aparatem i musicie uwierzyć na słowo, że oba chokery są holograficzne. :'D 



Może naskrobię jakieś podsumowanie, ale będzie ono raczej średnio pozytywne. Cóż, do przyszłego roku! :) 
Całuję :*

24 gru 2017

☃❄




Życzę wam najwspanialszych świąt, pełnych radości oraz spokoju, 
dających odpoczynek oraz kreatywną iskrę na następne dwanaście miesięcy!
Pozdrawiam, Zuza 

23 gru 2017

Wiszący ostrokrzew

Prezenty już spakowane, leżakują pod choinką, ostatni zryw sił na lepienie pierogów przede mną, a potem nadźbać się gripexem, bo mojego głosu praktycznie nie słychać i z nosa leje się ciurkiem. I nawet nie wiem gdzie i kiedy się tak załatwiłam. W tym roku jestem wyjątkowo chorowita, chyba pora się przyjrzeć diecie. :V 

Ok, jestem dumna z tych kolczyków. Oficjalnie stwierdzam, że podobają mi się najbardziej z wszystkiego co zrobiłam w tym miesiącu. Są proste, ale ze świąteczną nutką. Nawet te wkrętki z oczkiem pasują idealnie do całości. Cieszę się, że miałam ich ostatnią parę. :) 
Zgłaszam je na wyzwanie do Art-piaskownicy. :D W końcu to biżuteria. 





Ogólnie moje postanowienie na nowy rok to cieszenie się z tego co stworzyłam. Nie marudzenie, że ojoj coś nie pykło, tam brakło, tu nie pasuje. Nie. Wszystko co robię jest pozytywne, bo zrobiłam to. Że udało mi się zwalczyć niechęć do sięgnięcia po narzędzia, że użyłam wyobraźni i moich zdolności. Już tyle razy miałam powtarzane, że moja samoocena jest koszmarna, więc postanowiłam coś z tym zrobić. Ludzie, którzy w siebie nie wierzą nic nie osiągają. A ja chcę coś osiągnąć w związku z biżuterią i fotografią. I mi się to uda.  
Miłego dnia!
Całuję :*

20 gru 2017

Naszyjnik szyszka

Korzystam z mojego wolnego czasu w sposób oczywisty - leżę i staram się nic nie robić. Choinka ubrana, mieszkanie mniej więcej wysprzątane. Jeszcze tylko pomóc przy gotowaniu i pieczeniu, i święta. A potem Sylwester i nagle zostanie mi tylko parę dni wolnego. Muszę skupić umysł na tworzeniu, to jedyne czego naprawdę teraz mi potrzeba. Ale jak na razie rzadko miewam kreatywne zrywy. Pora je sobie stworzyć. 

Remake szyszuni. Nie jest lepsza ani gorsza, jest tylko inna od tej sprzed dwóch lat. Nie bardzo wiedziałam jak ją zrobić i kombinowałam, ale sądzę, że idzie poznać. :)





Miłego wieczora!
Całuję :*

17 gru 2017

Kolczyki zimowe pingwiny

Mam jeszcze dwa dni do pracy i rozpoczynam przerwę świąteczną. Mój plan na pierwsze dwa - trzy dni to spanie do oporu. Jestem tak niesamowicie zmęczona, tylko nie wiem czym bardziej. Brakiem słońca czy tym pracowaniem sześć dni w tygodniu. Dorośli ludzie, szanuję was za pracowanie ileś lat i jako takie funkcjonowanie. Jakbym miała jeszcze teraz w pełni prowadzić dom to bym leżała w kącie i popłakiwała. :V 

Na szczęście wolna sobota dostarczyła mi minimum siły i dokończyłam zalegającą biżuterię. Jak widać poniżej dla odmiany poszłam w bycie uroczą. Jestem tak zadowolona na pięćdziesiąt procent, nie więcej. Nie jest to mój ulubiony styl, ale z racji świąt można sobie pozwolić troszeczkę. :) Koraliki mają imitować skrzący się lód i mróz, i pasują o wiele lepiej niż czerwone koraliki, które byłyby teoretycznie bardziej świąteczne. Nie są one dostępne na butikach, bo tegorocznej zimowej biżuterii po prostu nie zdążę wstawić, ale jeśli ktoś by chciał to zapraszam do kontaktu. Do świąt nie dotrą, ale można je nosić całą zimę. ;) 






Te zdjęcia to pierwsza jazda próbna mojego nowego obiektywu i oprócz tego, że muszę nauczyć się panować nad ostrością (ponownie) to jestem przeszczęśliwa. :D
Miłego dnia! 
Całuję :*