23 wrz 2017

Ranunculus jako kolczyki

Ta pogoda rozkłada po kolei, ale oczywiście nie mnie, więc szansa na chill z gorączką jest niewielka. Wiem, że to może dziwne, ale chciałabym się rozchorować. Leżałabym w łóżku bez wyrzutów sumienia, herbatę miałabym podawaną przed nos, może nawet zebrałabym się, żeby posegregować znowu zdjęcia na aparacie, bo na karcie miejsce się kończy. Cóż, moja odporność jest za mocna na pierdoły. xD

Częściowo popsuję niespodziankę, bo to kolczyki z rozdania, które wysłałam dopiero niedawno. Robiłam po nocach, więc kolorystyka jest lekko nie do końca taka jakbym chciała, nawet jeśli pracowałam przy lampie z światłem neutralnym. Może jutro wreszcie usiądę na pół dnia do modeliny w normalnym świetle. :')




Idę gotować i planować biżuterię. Miłego dnia!
Całuję :*

16 wrz 2017

Fotograficzne lato

Pracująca sobota rozwala organizm. Mam ochotę albo walnąć shota, albo sobie w łeb ze zmęczenia. A na pewno nie chcę jutro przez godzinę kwitnąć w kościele na chrzcinach siostry. :V 
Ufarbowałam sobie włosy na fioletowo i wyglądam lepiej niż w tym różu i fiolecie co jest na zdjęciu obok. Coś bym jeszcze zrobiła, ale nie mam pomysłu, bo ścinam dopiero na wiosnę, więc jedna możliwość odpada. xD

Lepsza jakość zdjęć z Insta. Próbuję złapać własny styl w postprodukcji i jest tak sobie. Ciężko mi wybrać co konkretnie mi się podoba. :/









Chyba się zdrzemnę, bo nie wyrabiam. :V
Miłego popołudnia!
Całuję :*

13 wrz 2017

Obrazki na jesień + trochę luźnych rysunków

Serio środa? Zaczynam się gubić coraz bardziej. Jeszcze na dodatek prawie połowa miesiąca. Ugh. Nie wiem kiedy zabiorę się za nagrody z candy, bo nawet do komputera ostatnio nie siadam dłużej niż na piętnaście minut. Mam straszne zaległości w serialach i czytaniu. :'D

Oczywiście wyleciało mi z głowy, że nie mam już wersji roboczych do publikowania i na biegu zrobiłam zdjęcia moich ostatnich rysunków do ramek. Przy okazji wykopałam szkicownik, który ostatni raz uzupełniałam na początku sierpnia. Próbowałam trochę kolorować markerami, ale idzie mi to ciężkawo. xD Jestem cienka w proporcje, ale rysując dosłownie raz na pół roku na tylko tyle mnie stać. 













Znikam, bo muszę jeszcze jedzenie do pracy stworzyć i ogarnąć parę pierdół. 
Miłego dnia!
Całuję :*

9 wrz 2017

Kolczyki bukiet róż

Obie wygrane odezwały się, więc biżuterię dla nich zaraz będę działać. Zastanawiam się nad candy na 500 obserwatorów, ale jeszcze daleko do tego przy moich zdolnościach gromadzenia ludzi. :'D Zawsze po drodze mamy urocze, zamorskie święto Halloween, z mnóstwem świetnych motywów na wymianę. Sama jesień, gdy już przyjdzie, będzie idealna na kolejne rozdanie, aby umilić ponure dni. :D  

Wydawało mi się, że sama bransoletka będzie zdecydowanie za samotna nawet do noszenia, więc ukleciłam dodatkowe dwa bukiety. Starałam się, żeby wszystko było maksymalnie do siebie podobne i jestem zadowolona, bo w reszcie się udało mi zrobić tak jak potrzeba. :D Bazy kolczyków są "nieoryginalne", że się tak wyrażę. Są to przerobione bazy od wkrętek, ale ułamały się te kawałki do wytkania do ucha. Szkoda mi było wyrzucić, bo ogólnie nie widać tego ani nie przeszkadza to przy noszeniu. :)
Robienie zdjęć analogowym 58mm obiektywem to mocny hardkor, ale jakoś udało mi się połapać ostrość. :'D




Jeśli komuś się podoba komplet to zapraszam na email. Ogólnie wystawię je jak już wszystko co mam do zrobienia ogarnę. ;')
Miłego dnia!
Całuję :*

6 wrz 2017

Bransoletka na gumce róże

* Tu wstaw dowolne marudzenie o pogodzie, porze roku, niechęci wstawania po ciemku do pracy, jeździe rowerem w deszczu * 
Poprzedni tydzień zawaliłam, bo nagle okazało się, że doba ma za mało godzin, jeśli się pracuje i chce się mieć życie towarzyskie. Lista rzeczy do zrobienia wraca na swoje stare miejsce, bo nie ogarniam życia. Muszę wreszcie puścić totolotka, może wreszcie starczy mi pieniędzy do kolejnej wypłaty. :V Drugi dzień żyję na energetyku, ale mówię wam, trzęsące się ręce przeszkadzają przy lepieniu. Pora pójść spać chociaż pół godziny wcześniej niż jedenasta, gdy wstaję na czwartą pięćdziesiąt. 

Miałam chwilowy skok weny, podczas którego wyprodukowałam różany komplet. Jako, że nie wiem czy na sobotę miałabym post komplet rozbijam na dwie części. Zdjęcia robiłam praktycznie po ciemku, więc to naprawdę cud, że cokolwiek udało mi się z nich wyciągnąć. Chwała Cthulhu, że photoshop odpalił, bo byłoby ciężko. xD Już jakiś czas nosiłam się z zamiarem zrobienia takiej bransoletki, ale ciągle jakoś nie wychodziło. Teraz mam zapasik koralików, który sobie zrobiłam niechcący i w ten sposób go zużyję. Tylko chyba nie mam metalowych baz, a one wydają mi się bardziej eleganckie niż jak zrobię z modeliny. 





Miłego popołudnia twórcze istoty, ja idę na zakupy i obym nie zmokła, bo wystarczająco źle się czuję. :'D
Całuję :*

4 wrz 2017

Wyniki candy

Wyszło mi sporo poślizgu, ale chwilowo przestałam ogarniać w życie. W środę postaram się zebrać w sobie i wrzucić post z nową biżuterią. ;)

Wyniki na szybko, bo o mało nie zapomniałam o nich. :'D Z informacji - zgłosiło się 21 osób, czyli całkiem sporo jak na moje warunki. Wygrana ma tydzień na odpowiedź na email, inaczej losuję dalej. I stay tuned - jeszcze w tym roku kolejne rozdanie i wymiana. :D
Osoby, które zrobią teraz dezercję nie będą brane pod uwagę przy kolejnych edycjach.








Postanowiłam ponownie zrobić losowanie. Z racji, że Agnieszka wybrała zestaw zimny do piórniczka wpakowałam tylko osoby ciepłe. ;) Było tylko sześć osób do ciepłego, więc mieszanie długo nie trwało. 



(Przepraszam za ten nieogar w tle, ale nie zauważyłam, że złapał się na nagraniu :'D) 
Gratuluję Agnieszce i Malinowiec, e-maile już wysłane. :D
Całuję :*

27 sie 2017

Malinowa bransoletka z modeliny

Myśli mi się dzisiaj nie chcą ułożyć w jakieś sensowne zdania. Mam straszną mgłę na umyśle, nie wyspałam się, bo już mam odruch budzenia się koło piątej, a potem znowu przed siódmą. Pora zainwestować w mały składzik Monsterów (szczególnie żółtych), bo w pracy będę się kiwać. :')

No cóż powiedzieć. Zostało mi modeliny, wymieszałam niedokładnie, zwinęłam i zrobiłam bagietę, jak nazywam takie bransoletki. Ostatnio robiłam takie z Astry, więc dosyć szybko się pokruszyły. Tą sobie na luzie wyginam i jak na razie żyje. :D



Wracam do szukania ładnych, vintage kiecek. 
Miłego dnia!
Całuję :*
Ps. Tylko do czwartku trwa rozdanie!