22 lip 2017

Zaczarowane drzewo

Połowę dzisiejszego dnia spędziłam lepiąc. Nie jestem za specjalnie szczęśliwa z tego co mi wyszło, bo jak na fakt, że zeszło mi przeszło cztery godziny nie zrobiłam nic spektakularnego. Po prostu robiłam wszystko powoli. Miałam spędzić cały dzień na modelinie, bo było paskudnie ponuro, ale teraz słońce wyjrzało i chyba wezmę się, i przejdę gdzieś. Nie chcę gnić w domu. I tak jestem nieszczęśliwa, bo nie mam u babci roweru, więc zostają mi spacery. Po mieście to lipna rozrywka. Mogłabym pójść na zakupy, ale już tyle wydałam, że obawiam się przymierania głodem do następnej wypłaty. :V 

Naszyjnik, o którym wspomniałam przy publikacji tego dusika. Korzenie nie do końca mi pyknęły, są za grube z jednej strony, a takie dziwacznie, miękkie z drugiej. Ten grzybek jak i proszki mają nadawać magicznego klimatu. Close enough. :'D Zgłaszam drzewo na wyzwanie do Szuflady.






Idę zobaczyć co mi z tej modeliny wyszło, bo piekarnik właśnie piknął. :D
Miłego dnia!
Całuję :*

19 lip 2017

Kolczyki czekolada Milka

Jestem szczęśliwym ziemniaczkiem, bo przyszło mi ukulele. Kupiłam sobie nowe, niestety droższe i wreszcie nie brzęczy beznadziejnie tylko wydaje ładne dźwięki. Chwilowo zagarnęła je siostra, ale sądzę, że damy radę się nim jakoś podzielić. :) Zamówiłam też markery alkoholowe, więc wracam do rysowania z przytupem. No, takim małym, bo brałam z Aliexpress i będą u mnie za max dwa miesiące. Brakuje mi tylko pomysłów na biżuterię i jakiejkolwiek chęci na zrobienie czegokolwiek.

Miałam dosłownie resztę czekoladowej Premo!, więc postanowiłam zużyć ją w najprostszy sposób. Nie mogłam zaleźć żadnej kokardki, ale sądzę, że miętowy koralik też daje radę. :)
Zdjęcia są trochę za ponure jak na słodkość, ale już naprawdę nie chce mi się ich poprawiać.





Jestem paskudnie senna także na dzisiaj to tyle z mojej strony i do soboty! :)
Miłego dnia!
Całuję :*

15 lip 2017

Gwiazda Yennefer razy dwa po raz drugi

To fajne uczucie uczyć się czegoś nowego. Ostatnio wiele rzeczy traktowałam powierzchownie, nie przykładałam się do zgłębiania czegokolwiek, bo miałam uraz po szkole. Teraz, gdy już nikt mnie nie ocenia o wiele lepiej mi się uczy, łatwiej mi się przyswaja. :) Tylko muszę pilnować systematyczności i będzie świetnie, chociaż z tym mam największy kłopot, bo często łapię doła i nawet internetów nie chce mi się oglądać. :V

Kupę czasu temu zrobiłam pierwszą gwiazdę Yennefer, nie była zła jak na tamten czas. Teraz ponownie ją zrobiłam raz dwa, bo za pierwszym wyszła za duża. Trochę proporcje w gwieździe mi się nie podobają do końca, ta większa pod tym względem wypada lepiej odrobinę.
Mniejsza już poszła w świat, ta większa czeka na chętną osobę. :)




Przemyśliwam tematy do tutoriali i sądzę, że niedługo opublikuję na fanpage'u ankietę, gdzie będzie do wyboru co pierwsze, ale jak macie jakieś propozycje teraz to chętnie. :) Muszę nagrać i zmontować kilka próbnych, bo nie wiem czy z napisami będzie lepiej czy z głosowymi objaśnieniami i w ogóle jak mi to wyjdzie. :'D
Miłego dnia!
Całuję :*

12 lip 2017

Pączki w pastelowych kolorach

Chwilowo wróciłam do rodziców na wieś, bo jestem januszem i szkoda mi kasy na żarcie. Wolę wydać na ukulele oraz koncerty. Priorytety. Na szczęście zrobiłam zdjęcia biżuterii hurtowo i nawet wrzuciłam je do wersji roboczych, więc mogę spokojnie opierdzielać się i nie martwić o bloga. :D Nieco gorzej przedstawia się sytuacja z resztą social media, ale kiedyś tego nie miałam i żyłam, dlatego nie przejmuję się nimi tak bardzo. xD Cóż, popularność jeszcze długo nie będzie mi grozić.

Okej, może jestem ułomna i nie umiem szukać na własnym blogu oraz pamięć mam dziurawą, ale wygląda na to, że to moje pierwsze pączki? Nieee, to nie możliwe. Pierwsze czy nie, nie wyglądają najlepiej, ale miałam kawałek tej różowo-białej modeliny i stwierdziłam, że wygląda idealnie na polewę pączka. Jakoś rzadko robię kolczyki (to może mieć coś wspólnego z tym, że trzeba zrobić dwie możliwie najpodobniejsze rzeczy :V), więc darowałam robienie sobie jednej dużej zawieszki i zrobiłam dwie, też nie takie małe. :) 




W poniedziałek na rowerze zjarałam sobie twarz na śliczną czerwień, więc na razie ograniczam aktywność na powietrzu. Nie szkodzi, kumpela i tak teraz ma do pracy na popołudnie, a ile można jeździć rowerem samemu. :'D
Kusi mnie podjęcie się nauki hiszpańskiego ponownie. Macie jakieś sposoby, żeby samemu się nauczyć? :)

Przypominam się! :D
http://bit.ly/2t08wDn





Miłego dnia!
Całuję :*

8 lip 2017

Choker leśnej wróżki

25km na rowerze na jeden raz po długiej przerwie to lekko zły pomysł. Jak wróciłam do domu nogi chciały mi same wyjść. Chociaż żałuję, że nie jeżdżę częściej, to taki swoisty reset umysłu. Włączam coś na słuchawkach na co akurat mam ochotę, zakładam możliwie najwygodniejsze ubrania i jadę dopóki nie zaczynam sapać jak miech kowalski. Co zazwyczaj następuje szybko, bo zarzucam sobie mordercze tempo, nie umiem jeździć powoli. :V Nawet ostatnio stwierdziłam, że nie potrzebuję towarzystwa, muzyka jest wystarczająca. :) 

Stworzyłam podczas ostatniego zrywu dwie leśne zawieszki. Pierwszego podrzucę tego malucha, ma trochę mchu i jednego magicznego, błyszczącego grzybka. Zainspirowałam się naszyjnikami znalezionymi na pintereście. Wykonanie ich było dla mnie średnie, nie leży mi to. Wolę kwiaty. :'D





Miłego wieczora!
Całuję :*

5 lip 2017

Pierścionek kwiat

Nie, dzisiaj nie napiszę o niczym. Czuję się zbyt fatalnie by wydusić cokolwiek sensownego, idę spać.

Próbowałam zrobić jakieś przyzwoite zdjęcia, ale nie szło mi, więc zrobiłam cokolwiek. Nie pamiętam jakim kwiatem miał być ten na pierścionku, ale wyszedł całkiem fajnie. To jest ten pierwszy pierścionek, który wyszedł i jest na mój palec. :) 




Dziękuję za uwagę, mam nadzieję, że jakoś uda mi się coś wrzucić w sobotę. :) 
Miłego dnia!
Całuję! :*

1 lip 2017

Dziwnie jesienne kolczyki | Wishlista Shein

W sumie moją ostatnią nieobecność można podciągnąć do co rocznego "urlopu" od bloga. Chociaż brak internetu i laptopa nie był moim wyborem. :V Jak wrócę po weekendzie do siebie, bo aktualnie siedzę u rodziców, to czuję, że dam radę zabrać się za zdjęcia nowości oraz wystawię kolejną porcję biżuterii, która na mnie czeka. To jest mój ostatni roboczy post, więc jakby muszę. :'D Na pewno muszę nieco się ogarnąć, bo niedługo wracam do pracy i osiem godzin będę miała z głowy. Ale cieszę się. Jak i tak nic ostatnio nie robię to chociaż zarobię trochę pieniędzy. Sporo przedmiotów ostatnio zaczyna mi dokonywać żywota i trzeba będzie mi je wymienić. :C

Podrzucam wam partię kolczyków, które przerobiłam ze starych. Ostatnio staram się nie dokupywać niczego nowego z zakresu koralików i pierdółek ozdobnych tylko robię recykling tego co mi się nie podoba i leży w pudełku. :) Nadal jestem niezadowolona ze zdjęć, mam wrażenie, że nie są dobre, że czegoś im brakuje. Może robię nie z takiej perspektywy jak inni, może jednak kitowy obiektyw jest za ciemny. Nie wiem, ale denerwuje mnie to. Przydało by mi się, żeby ktoś inny zrobił mi kilka zdjęć tego co mam. Może wybiorę się na jakieś warsztaty. 










Ostatnio postanowiłam spróbować podjąć współpracę z Shein, zagranicznym sklepem z ubraniami. Zdziwiłam się, że pomimo ich wymagań zgodzili się spróbować i dali mi możliwość stworzenia wishlisty. Wiem, że muszę wyrobić ileś tam kliknięć w linki, więc jak macie chwilę to kliknijcie. Strony otworzą się w nowym oknie, więc nie ma problemu. :)
Ogólnie mogę wam powiedzieć, że ubrania od nich są naprawdę dobrej jakości, bo miałam okazję zamówić z racji wygranej w candy u pewnej blogerki. Wysokość cen na nasze niczym nie różnią się od tych w popularnych sieciówkach i ma się większą szanse, że nie spotka się osoby na ulicy w tym samym. Co w moim przypadku jest świetne, bo mam manię na tle bycia oryginalną. xD
Wybrałam ubrania w dwóch różnych stylach, które są moimi codziennymi. Boho i rock gryzie mi się w szafie, bo nie umiem ich połączyć, ale nie przeszkadza mi to nosić oba style na zmianę. :D

Jeśli i ty masz wishlistę do klikania daj znać! :)









Na dzisiaj to tyle. Idę namierzyć coś na głowę i skoczyć na rower, bo dawno nie robiłam większych odległości niż krótka przejażdżka dookoła przez las. Może przeżyję mimo tego strasznego wiatru. :'D
Miłego weekendu!
Całuję :*

Ps. Jeśli macie propozycje filmików na yt to możecie się podzielić. Ostatnio próbuję coś robić i nagrywanie jest całkiem sympatyczne ( pomijając edycję, która idzie mi topornie ).  

28 cze 2017

Kosmicznie fajne kolczyki | Liebser Award

Dostałam ostatnio dwie nominacje do Liebster Award. Szybki rzut oka do archiwum i wiem, że ostatni raz odpowiadałam na takie pytania w 2013 roku, więc nie zaszkodzi jak teraz odpowiem na kilka. Postanowiłam to opublikować w formie filmiku, nie mam obycia przed kamerą, ale tych pytań jest trochę i pewnie mało komu chciałoby się to czytać, a filmik zawsze można przyśpieszyć włączając np. tempo 1.5, nadal mnie zrozumiecie, a zajmie wam to mniej czasu. :P
Nominacje dostałam od Anita's Handmade oraz Alicja P-P, za co serdecznie dziękuję. :)
Ps. Wyglądam jak derp, ale nie pozwolili mi wybrać mojej własnej miniaturki. :V

Moje pytania:
1. Twój sposób na ochłodę to...?
2. Ulubiona aktywność fizyczna?
3. Co (oprócz tego co robisz na blogu) jest twoją pasją?
4. Gdybyś mogła posiąść czyjeś umiejętności na jeden dzień, czyje by to były?
5. Czy hodujesz rośliny?
6. Lubisz zwiedzać?
7. Czy nagminnie gromadzisz przedmioty związane z twoją pasją i ich nie używasz?
8. Jaką pogodę lubisz?
9. Masz zdolności muzyczny?
10. Ulubiony owoc?
11. Uważasz, że jak długo jeszcze będziesz blogować?

Nominuje:

http://life-of-modeline.blogspot.com/
http://www.umorisa.pl/
http://na-nua.blogspot.com/
http://wandmjewellery.blogspot.com/
http://arcydzielaliv.blogspot.com


Przechodzimy do drugiej części posta, gdzie zawitały kosmiczne kolczyki. Wypatrzyłam fajne zawieszki na manzuko i pierwszą myślą był choker z nimi, znaczy myślałam, że będzie tylko jedna zawieszka, a przyszły dwie. Jak kupuję to jestem mało spostrzegawcza co do ilości, chyba że to ja wezmę przypadkiem więcej. :'D Myśl o chokerze upadła, bo nie sprawdziłam wymiarów, a to dosyć duże zawieszki i ciężko byłoby je nosić. Zostały więc kolczykami z kosmicznymi koralikami. :) 




Miłego dnia!
Całuję :* 

10 cze 2017

Pierścionek z pastelową piwonią

To się udało pogodzie mnie wkurzyć. Miałam zamiar zrobić sobie przyjemną wycieczkę rowerową, bo moje kości się trochę zastały, a wieje tak, że prędzej wywiało by mnie niżbym z podwórka wyjechała. Zamiast więc miłej przejażdżki muszę sobie zrobić partię rozciągających ćwiczeń. Z przebywania na świeżym powietrzu pozostaje mi otworzenie okien. Może jutro wstanę wcześniej i się przejadę. :) 

Technicznie to trzeci pierścionek, który ostatnio zrobiłam, ale zapomniałam o drugim. Poziomem wykonania się nie różnią, więc nie ma szkody w pokazaniu ich nie po kolei. Przy okazji można powiedzieć, że pierścionek jest do kompletu naszyjnikowi, chociaż to pierścionek był wykonany pierwszy, żeby przetestować jak robi się kwiat. Żałuję bardzo, bo jest minimalnie na mnie za duży, a mogłabym go spokojnie nosić. :C  




Wracam do rysowania. Staram się nie przerywać tego, bo to jedyne co ostatnio nie wymaga weny twórczej. 
Miłego dnia!
Całuję :*

7 cze 2017

Kolczyki hamburgery

Ostatnio wróciłam do bycia rozmemłaną i praktykuję czytanie książek przez cały dzień. Próba zrobienia czegoś z modeliny skończyła się wyprodukowaniem dziwnych różyczek. Jak je wypiekę to je nawet pokażę. Rzeczy wcześniej stworzone czekają jak je dokończę oraz zrobię przyzwoite zdjęcia. To sobie jeszcze poczekają. Wolę przez jakiś czas nic nie stworzyć niż odwalić na chama. Liczę, że odżywianie się owocami i wodą wpłynie mi na wenę. I to szybko. :'D

Patrzcie państwo co popełniłam. Czyżby to były... Nie... Ależ owszem, jedzenie, którego miałam nie tykać nigdy w życiu, bo to nudny i wtórny wzór. Niestety nie miałam innego pomysłu i musiałam je zrobić skoro temat konkursu był amerykański. Siła wyższa. Moje zadowolenie z efektów jest średnie, bo to co podpowiedziała mi wyobraźnia wyglądało lepiej. Coś jak reklama Maca, a jego realny wygląd. :V Tak czy inaczej będę wdzięczna za like pod zdjęciem w albumie konkursowym





Wracam do odświeżania książek z biblioteczki. I bardzo żałuję, że nie mogę zaopatrzyć się w nowe, bo muszę zostawić kasę na wyjazd. :< 
Miłego popołudnia!
Całuję :*

3 cze 2017

Milin amerykański jako naszyjnik

Nie wyspałam się i czuję się jakbym pod pociąg wpadła. Dodatkowo postanowiłam wreszcie zabrać się porządnie za wystawianie ofert. Musiałam powtórzyć wszystkie zdjęcia i tym razem posłuchałam siebie z przeszłości i robię to na raty. :'D Zajmie mi to pewnie jeszcze ze trzy, cztery dni, ale lepsze to niż zawalenie się wszystkim po uszy. Na dzisiejszy dzień te dziesięć ofert wystawionych jest wystarczające. :V Chyba tak w ogóle zrobię album z wszystkimi pracami jakie do tej pory zrobiłam, żeby można było sobie obejrzeć bez przedzierania się przez fejsa czy bloga. 

Ten naszyjnik jest tym, o którym wspominałam wam w poprzednim poście. Jak widać nie jest idealny, boki lekko się rozjeżdżają, ale podoba mi się taka forma. Muszę sobie tylko sprawić wykrawaczki czy coś w tym klimacie. Milin nie wyszedł mi za dobrze, troszkę schrzaniłam również kompozycję kwiatów, ale pierwsze koty za płoty. Piwonie wyglądają już lepiej. ;) 




Na ten naszyjnik można zagłosować klikając obrazek poniżej. 


W albumie jest jeszcze jedna moja praca, którą opublikuję w środę, a już teraz można ją znaleźć na moim fanpage'u, oraz oczywiście w albumie konkursowym. 
Zwijam stanowisko fotograficzne i idę się zdrzemnąć. Przytomność umysłu mam zerową. 
Miłego dnia!
Całuję! :*

31 maj 2017

Naszyjnik z piwoniami

Szlag mnie trafi mocny, nie mogę podłączyć wtyczki do Photoshopa, a przed chwilą w ogóle mnie wywaliło i kazało pisać do supportu, bo błąd. Czy ja nie mogę spokojnie przerabiać zdjęć tylko cyrki musi mi odstawiać? :V Na dzisiejsze zdjęcia patrzeć nie mogę, bez RAW nie byłam w stanie zapanować nad kolorem i rozjaśnieniem, bo co innego w PS, co innego na blogerze. Dlaczego? Nie wiem, wszystko mam prawidłowo ustawione.

Postanowiłam mocniej skupić się na kwiatach. Przez ostatnie dwa tygodnie lepiłam częściej niż przez ostatnie pół roku. Może jak utrzymam to tempo to na kolejne urodziny bloga będę mogła podrzucić fajną nagrodę. :3 To drugi naszyjnik w takim stylu, prekursor jest konkursowy, więc w piątek będzie w albumie konkursowym Royal Stone. Na fanpage'u będzie udostępnione zdjęcie do polubienia. :D 
Wstawiam tę pracę na wyzwanie Szuflady.

EDIT. Podmieniłam zdjęcia na ładniejsze. ;)







Miłego dnia!
Całuję :*