Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwyczajne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwyczajne. Pokaż wszystkie posty

2 kwi 2022

Kwartał minął

 Nic nie mam na usprawiedliwienie, zwyczajnie zapomniałam o blogu. Mogłabym zignorować już bloga na amen, ale z drugiej strony, tyle razy social media się "wysypywały", więc wolę mieć zabezpieczenie. :) 

Było ciut tworzone, trochę malowane, szyte, kolczyków asymetrycznych powstała kolejna porcja. W marcu byłam na wyjeździe, więc była mała przerwa. Modelina mi ostatnio nie podchodzi jako medium, ale zostało mi jej tyle, że mam plan po prostu ją zużyć. Bawię się trochę w edycję zdjęć w photoshopie, co można podglądać na insta - https://www.instagram.com/spalona.artystka/




























Po asymetryczne kolczyki zapraszam na https://www.vinted.pl/member/5962920-zuzathewitch 
Odkąd shopshood się wycofał nie ogarnęłam nowego miejsca na sprzedaż, znaczy, mam wykupiony abonament, ale coś się podpiąć nie mogę, a na informatyka brak funduszy, więc żyje się jak żyje. 
Widzimy się za miesiąc jak znowu nie przegapię, ciekawe czy uda mi się stworzyć coś z modeliny w końcu czy już kompletnie się wypaliłam. xD

31 gru 2020

Żeby nie zapomnieć co chce - wishlista 2021

 Ostatnia wishlista powstała w 2017 i nie zrobiłam sobie wtedy tego co chcę tylko co mam, więc startujemy od nowa. Aktualnie mam nowy wałek, bardziej profesjonalny, aczkolwiek typowo do robienia makaronów. Kupiłam sobie ostrza i różne narzędzia na alie, jestem zadowolona. 
Teraz przejdę do tego co w tym roku może uda mi się kupić jak znajdę pracę. :v
Zacznę od najważniejszego, czyli obiektywu. Mój obecny jest okej, ale widać, że już powoli zarzynam go. Nie do końca wiem co bym chciała i waham się między stałką 35mm 1.4, a zoomem z Sigmy 24-70mm, ale nie wiem czy do zdjęć biżu którekolwiek nadałoby się i czy nie musiałabym kombinować czegoś bliższego z lepszym światłem. Dalej jest szlifierka z Dremela - marzenie. W wielu momentach żałowałam, że nie mam. Dalej to już takie pierdoły, które raczej bez większego oszczędzania będę w stanie kupić. Arkusze tekstur, ekstruder, wykrawaczki i żywica. Rzeczy, które pomogłyby mi w tworzeniu, przeszłabym na wyższy poziom. xD Jak już wrócę do tworzenia oczywiście, bo jak na razie to bida z nędzą. :')




Chciałabym żyć z tworzenia, ale najpierw musiałabym mieć właśnie na taki level up, a do tego potrzebne pieniądze, a do tego praca. xD Szkoda, że święta są raz w roku, a ja nie umiem się dogadać z marketingiem i jakimkolwiek planowaniem biznesu i raz jest dobrze, raz do bani. 
Już życzyłam wam dobrego Nowego Roku to dzisiaj życzę wam jeszcze szybkiego powrotu do normalności. :D

2 gru 2020

Listopadowe nowości + pora na prezenty

 Listopad, będąc szczerą, przespałam praktycznie cały. Zrobiłam kilka rzeczy, jestem całkiem zadowolona. Najwięcej radości sprawiło mi czytanie książek, to jest ta pora roku. Nie mam siły na kombinowanie, wymyślanie i chociaż mam trochę pomysłów do realizacji potrzebuję przerwy od wszystkiego. Wcześniej jeszcze jakoś dawałam radę, ale ten listopad mnie dosłownie skopał. Grudzień spędzę z zimową herbatą albo gorącą czekoladą czytając książki i oglądając filmy świąteczne. 


















Jak zawsze - moją biżuterię możecie kupić na vinted oraz artyferii
Miłego miesiąca!

Całuję :*

31 sie 2020

Lipiec, który minął szybko i sierpień, którego jakby nie było

Byłam przekonana, że jakoś mało rzeczy zrobiłam przez te ostatnie dwa miesiące, ale w sumie nie było źle. Może faktycznie modelinę ruszyłam tylko raz, żeby zrobić solidną partię anatomicznych serc i biżuterii też jakoś specjalnie nie natrzaskałam, ale powstało kilka fajnych rzeczy. :D 
I tak na przykład - obraz z "lewitującymi" kwiatami, które sama suszyłam. Szydełkowa torebka ze sznurka jutowego, którą męczyłam ponad tydzień. Dwa kwiatowe wianki na główę, drugiemu jeszcze nie zrobiłam zdjęć, bo co mam dobry pomysł i czas to robi się buro. xD Przerobiłam stary, skórzany pasek na pasek do aparatu. Jeszcze go nie testowałam, ale sądzę, że będzie wygodny. Dwie makramy - lusterko oraz łapacz snów z kryształem górskim. Na razie czekam na mini remont, więc duża makrama jeszcze nie wisi. I czapka na szydełku. Powstały też dwie opaski, ale zdjęć im nie robię, bo te były dla mamy, a jak zrobię dla siebie to akurat pogoda będzie odpowiednia na zdjęcia w plenerze. :D
Koniec sierpnia i początek września będzie upływać mi na robieniu biżuterii w kolorze złotym, trochę letnich klimatów i trochę jesiennych. Niestety nie wiem czy zdążę zrobić zdjęcia i wystawić na sprzedaż, bo za tydzień wyjeżdżam w góry na dwa tygodnie, a jeszcze nie mam wszystkich elementów, bo paczuchy przychodzą powoli. 
















Lato minęło mi zdecydowanie za szybko, ale czuję, że w końcu jesień będzie dla mnie dobra. I może wrócę w końcu do tworzenia kwiatów z modeliny, bo chyba zaczynam tęsknić. :)
Miłego nowego miesiąca!

Całuję :(*)
przez maseczkę