11 sie 2018

Kaktusowe kolczyki wkrętki

W biegu, nic nowego. Spędziłam dzisiejszy dzień w pracy i już nic mi się nie chce, koniec dnia. Najchętniej poszłabym już spać, ale jest zdecydowanie za wcześnie. 

Nie są super, ale jak nie zacznę cokolwiek lepić to nic nie będę. A wszystko jest lepsze od niczego. Zgłaszam na wyzwanie w Szufladzie. :)





A to mój ulubiony okruch lata z tego roku. Widok na Pięć Stawów z niebieskiego szlaku na Morskie Oko. Miła ścieżka, na której mój kolega o mało nie wyzionął ducha. xD
Zdjęcie zgłaszam do Art-piaskownicy. :)



To tyle na dzisiaj, idę coś zjeść. :P
Miłego dnia!
Całuję :*

4 sie 2018

Mroczna róża w złocie naszyjnik

Roztopiłam się. Moje jakiekolwiek próby podejścia do modeliny kończą się paćką w rękach i zniechęceniem. Czekam na jakieś drobne ochłodzenie albo wprowadzę się do piwnicy. Zgubiłam gdzieś moje dwa motki włóczki, więc beadingować bransoletki też nie mam jak. Nadal maluję akwarelami, nie mam jeszcze odwagi wam ich pokazać. xD 
Głowa mnie boli, nie wiem czy od upału, od braku wystarczającej ilości wody czy od tego, że jem mało. Ale jak tu jeść dużo, żołądek się ściska. Nie mam gdzie się ochłodzić, bo jedyna woda w okolicy jest zagloniona, jak zawsze. Powinnam posprzątać trochę na chacie, ale kurna, odkurzanie będzie jak maraton. :V Byłam na badaniach, dostałam owszem skierowanie, ale na NFZ do endokrynologa mam czekać rok. Do tego czasu to tarczyca mi się posypie na amen. Wszystko się robi nie tak i mam powoli dosyć. 

Zrobiłam tę różę na wiosnę, zapewne jako rozgrzewkę, bo zawsze lepię różę na początek. Dałam jej takie jakby marmurkowe tło, pomalowałam pigmentem i z jakiegoś niedokończonego naszyjnika zakosiłam łańcuszki. Wygląda jak wygląda, w stylu takim jakim chciałabym robić, ale jestem lamusem i nie robię. 





Nie mogę, muszę się położyć spać. 
Miłego dnia!
Całuję :*

28 lip 2018

Breloczek z wiewiórką

Ostatnio postawiłam na akwarele. Nadal nie kupiłam nowych, ale stwierdziłam, że jestem w stanie chociaż częściowo ożywić te, które mam. Nie jestem najlepsza w te klocki, uzyskanie czegoś więcej niż malunek 3-letniego dziecka to jak na razie nieosiągalny wyczyn. I bardzo się z tego cieszę, wreszcie się uczę czegoś nowego. :D Jak tylko rozkimie jak ładnie zeskanować obrazki to się pochwalę tymi bazgrołami. Oczywiście nic oryginalnego z nich, wszystko z tutoriali, aby jak najwierniej odwzorować i mieć jakieś odniesienie co do mojego poziomu. :') 

Dzisiaj taki prosty breloczek. Wyszedł całkiem uroczo, w pełni zasługa zawieszki od Kicy. :) 
Szkoda, że nie mam w mieście jakiś twórczyń, bo miałam pomysł na wspólne tworzenie z półfabrykatów, z których nie wiemy co można zrobić. Niestety, może ktoś inny wykorzysta ten pomysł. 



Zgłoszenie do podaj dalej dostałam od jednej osoby, ale już nie czekam dłużej. Paczkę wyślę na tygodniu. :)
Miłego dnia!
Całuję :*

21 lip 2018

Bransoletka w beżu z ażurowym sercem

Próbuję się przedrzeć przez moje zapory w głowie. Powiedzieć, że nie mam weny to duże niedopowiedzenie. Wszystko leży i się kurzy, miałam coś zrobić, ale co. Serial wciągnął. Znowu kolejny dzień minął. Pada, to nie chce mi się nic robić, włączę film, zaparzę dużo herbaty. Znowu upadło pudełko z biżuterią, bo zaczepiłam o nie. Odłożę, gdzie było, poczeka. W pracy dopadł mnie pomysł, jaki? Nie wiem, pewnie ten z gatunku przynoszących sukces, ale sam się nie stanie. Usiadłam do koralików, może coś stworzę. Ręce już nie chcą współpracować, wszystko upada na podłogę. Dam radę, w końcu chciałam zrobić z tego moją stałą pracę. Może kiedyś, w przyszłości. 

Jest, bransoletka. Koraliki, które się nieco odbarwiły. Kupiłam je już tak dawno, że nie wiem czy z beżu zmieniły się na biały, czy biały się zabarwił. Do tego zawieszka i można powiedzieć, że da się nosić. Ja biżuterii już prawie nie noszę. Kolczyki od Kicy okazyjnie. To co robię już już po prostu zużywaniem materiału na stanie, to nie mój styl.   




Widzimy się w następną sobotę, mimo, że mam znowu wesele. Może zacznę nieco ożywać, bo mam zamiar iść do lekarza i mam nadzieję, że on coś pomoże. 
Miłego dnia!
Całuję :*

14 lip 2018

Podaj dalej

Moja kondycja jest beznadziejna, ledwo dawałam radę w górach. :') Ale przeżyłam, naoglądałam się całe mnóstwo cudownych widoków, zjadłam dużo dobrego jedzenia i spędziłam fantastyczny czas z szalenie sympatycznymi ludźmi. I tylko szkoda, że to był tydzień, a nie więcej. Powrót do codzienności był bolesny, bo po siedmiu godzinach w aucie, wracając z Zakopanego, w poniedziałek miałam od razu na szóstą do pracy. Nie wyglądałam jak ktoś po urlopie. xD

Paczka od Kicy z podaj dalej czekała już na mnie od zeszłego wtorku, a piszę post dopiero dzisiaj, bo Młodsza zakosiła komputer. 
Tak to wyglądało zanim dobrałam się do paczuszek. Kawa bardzo przydała się do pracy, a woreczek z suszoną lawendą leży obok mojej poduszki, pachnie cudownie! :) 


W paczuszkach dostałam takie skarby. :3


A teraz moja kolej uszczęśliwić kogoś z mają małą paczką. :)
Zasady proste - wysyłam paczkę do dwóch pierwszych osób, które się zgłoszą. Od razu wysyłają swoje adresy na spalona.artystka@wp.pl. Po otrzymaniu paczki one kontynuują podaj dalej u siebie. ;)
Miłego dnia!
Całuję :*

27 cze 2018

Storczyk w akwareli

Nah, idę oglądać serial, bo praca na maszynie daje w kość bardziej niż klejenie ozdób. Wszystko mnie boli, ale na szczęście jestem już zdrowa. W przyszłym tygodniu nie będzie posta, bo mnie wymywa na tydzień po górach i nawet nie mam zamiaru włączać internetu w innym celu niż Endomondo. 
Przyps znowu, bo nie mam żadnych nowych zdjęć. Muszę się w końcu zebrać. Machnęłam mojego storczyka na papierze akwarelą. Troszkę ubogo, ale takie są na razie moje umiejętności. :') 




Biżuteria to wygrana w Candy u Kicy (nie wiem czy to się odmienia, whatever). To już kolejna para kolczyków i naszyjnik od niej właśnie. Bardzo lubię jej biżuterię i szczerze polecam się zaopatrzyć w nią. :D
Miłego dnia!

23 cze 2018

Pastelowo różowa bransoletka z koralików fasetowanych

Czyli tak - ja jestem przeziębiona, mam dzisiaj urodziny i odbywają się dni mojego miasta. Pogoda jest zmiennie trochę fatalna, trochę okej. A ja leżę pod kocem, popijam gripexa, chociaż wolałabym piwo, gram w Simsy i powoli zabieram się do robienia dywanika z kawałków. Połaziłabym między ludźmi trochę, wygrała jakiegoś miśka znowu. xD Niestety prędzej pójdę spać niż wyjdę na zewnątrz. :C 

Jest idealna na moją rękę. Perfekcyjna. Po raz pierwszy w życiu udało mi się zrobić taką bransoletkę. :O Serio. Plan był taki, że cała jest z rondelle, ale nie zaginałaby się najlepiej i dorzuciłam kuleczki. Jest idealna na lato, błyszcząca, pastelowa i bardzo delikatna. Tak mi idzie stylizowania się na grunge. xD Oczywiście zostaje ze mną, bo rzadko bywa, że bransoletka jest na mnie dobra, bo zazwyczaj wychodzi albo za mała, albo za duża. Nawet sznureczkowe, które robię pod moją rękę nie wychodzą dobrze. :') 




Leki i do łóżeczka. Za tydzień o tej porze będę w górach i wolę nie smarkać co chwila. 
Miłego dnia!
Całuję :*

19 cze 2018

Wyniki candy

Dzisiaj na biegu troszkę. Zgłosiło się osób aż cztery. Chyba poumieraliście w internecie, bywa. Zresztą mnie też ostatnio wcięło ze wszystkiego, bo zaczęłam się męczyć wiecznym porównywaniem do innych. Nic na to nie poradzę, że inni są bardziej obrotni i mają większą motywację do działania niż ja. Whatever. 
Wracając do najważniejszego - odbyło się to szybko. 


A osobą o tym numerze jest Kica. :D E-mail już poszedł. 

Jeszcze nie wiem czy jutro dotrę z postem, ale na czas wakacji rozkład jazdy zmienia się i posty będą raz w tygodniu. Najprędzej w soboty. Także do zobaczenia!
Całuję :*

13 cze 2018

Letni naszyjnik w miętowym kolorze

Jestem, nie zginęłam, tylko siostra grała multiplayera w Simsy od pięciu godzin na moim sprzęcie. :V Ja sobie w tym czasie zrobiłam drzemkę, bo ostatnio jestem bardziej niż wiecznie niewyspana. I zaraz wracam spać. Moje ostatnie plany nieco kuleją, chyba nigdy nie nadejdzie ten moment, gdy będzie mi się chciało tak jak mi się nie chce. Albo jak dorosły człowiek zacznę pić kawę, aby nieco lepiej funkcjonować. xD

Miałam sobie krótki twórczy zryw, gdzie w końcu postanowiłam pozbyć się kilku torebek koralików i innego śmiecia. Niebieski najszybciej wpada mi w oko przy zakupach, chociaż staram się jak mogę kupować również inne kolory. Zasadniczo na tym naszyjniku są cztery różne rodzaje koralików. Drobne, bardziej miętowe, 8mm do przekładek cyrkoniowych w bardziej niebieskim kolorze i o popękanej strukturze wewnątrz, 8mm również niebieskawe gładkie oraz sieczka z Korallo najprawdopodobniej amazonitu, czyli kamienia. Pomysł mi przyszedł do głowy po obejrzeniu kursu na letni naszyjnik u Qrkoko. Mój jest o wiele skromniejszy, bo i nie miałam tylu koralików. Bardzo spodobał mi się jak wygląda i spróbuję z moich zapasów wyprodukować więcej naszyjników. W końcu trzeba zużyć półfabrykaty, żeby zrobić miejsca na nowe. ;)
Przy okazji przypominam - ROZDANIE półfabrykatów jeszcze trwa. :D





Laptop przeszedł w tryb nocny, więc i ja przejdę, mimo że jest na dworze jeszcze dosyć jasno. Dobry jeżu, mam nadzieję, że chociaż dzisiaj się wyśpię trochę. :V
Miłego wieczora!
Całuję :*

9 cze 2018

Haul TOSAVE i opinia

Jakiś czas temu dostałam propozycję współpracy ze sklepem Tosave. Zazwyczaj nie podejmuję się takich rzeczy, bo to po prostu nie mój cel i zazwyczaj sklepy nie mając nic co by mnie mogło zainteresować. Tym razem postanowiłam spróbować. Szafiarką nie jestem i ogólnie ubrania i tak kupuję w ciuchu, więc starałam się wybrać coś innego. 

Padło na : 
 Artificial roses , czyli sztuczne róże, które miały iść na wianek. Niestety pogniotły się w transporcie, a że to materiał plastikowy to nie wiem czy wrócą do formy. Na żywo są nieco bardziej różowe, ale całkiem ładne. 


Oba zostały zakupione z myślą o robieniu ciekawych efektów na zdjęciach. Jeszcze nie testowałam, ale pryzmat jest nieco mniejszy niż się spodziewałam. Nie spojrzałam na wymiary poprawnie. :V
Sądzę, że będą fajne. 


Skusiłam się na dwie szafiarskie rzeczy. Koszulka nada się idealnie na obecną upalną pogodę, bo jest bardzo cienka i niestety prześwitująca. Minus - że jest biała, bo nie przepadam za białymi koszulkami. 
Torebka od razu mi się spodobała. Ma kieszonkę przy suwaku w środku na telefon czy coś. Jest zasuwana oraz ma metalowe te elementy od regulacji długości paska, co jest genialne, bo przynajmniej tak szybko się nie rozwali. :) I ustalmy - ma całe mnóstwo kotów. 




Ja się idę weselić. Nie jestem fanką, szczególnie że to nie moi znajomi i pewnie będę siedzieć jak ten tłuk. Biżuterii nie zdążyłam sobie wyprodukować i założyłam tylko kryształek Swarovskiego.  :C
Miłego weekendu!
Całuję :*

3 cze 2018

Rozdanie na powitanie wczesnego lata 3.06 - 17.06 ZAKOŃCZONE

Obiecałam już dawno, ale ostatnio bardzo nie po drodze mi było z pudłami. Jak już zabrałam się za porządkowanie to uzbierało się trochę tego. ;)

Zasady są proste:
- zalinkowany baner na blog/facebook/insta/jakiekolwiek miejsce w necie
- zgłaszasz chęć wraz ze swoim e-mailem
- wybierasz zestaw biżuterii, który chcesz zgarnąć dodatkowo
 Do wyboru zestaw zielony, niebieski oraz fioletowy, poniżej pokazane co wchodzi w jego skład.

Wszystkie przydasie, które widać na zdjęciach wchodzą w skład paczki. Wysyłka tylko na terenie Polski. Koszty wysyłki idą na mnie. 

Rozdanie trwa od dzisiaj do 17 czerwca 23:59. Wyniki podam w środę wraz z regularnym postem oraz na fanpage'u. 

Przy okazji zostawiam social media, które możecie polubić:










Jeśli reguły przeczytane zapraszam do zgłaszania się. :D
Miłego dnia!
Całuję :*

30 maj 2018

Pierścionek z kwiatem piwonii

Udało mi się trochę pozbierać, bo od wczoraj rana migrena albo coś koło tego daje mi bardzo w kość. Dosłownie non stop śpię. Nie wiem skąd to się bierze i dlaczego już tyle trwa, ale jeszcze trochę a wykituję. Pogoda wcale mi nie ułatwia życia, lubię jak jest gorąco, bo jedynie wtedy nie mam zimnych rąk i nóg, ale kiedy twój mózg zamienia się w zupę dodatkowe gotowanie nie jest wskazane. 

Stworzyłam ten pierścionek jakiś czas temu na live'a na instagramie. Chociaż live był mocno do kitu, bo nie jestem dobra w kamerowaniu siebie, to piwonia wyszła mi naprawdę fajnie. Zrobienie całego kwiatu zajęło mi godzinę i nawet dla mnie było to trochę szokiem, bo zazwyczaj nie zwracam uwagi jak długo tworzę. xD
Można go kupić na Małej fabryczce oraz Etsy. <3





Idę się porządnie nawodnić i najeść, i chyba wracam spać, bo czuję, że ibuprom przestaje działać. :V
Miłego dnia! Nawadniajcie się!
Całuję :*

26 maj 2018

Choker z zawieszką księżycem

Dawno nie siedziałam tyle przerabiając zdjęcia, zaczynam odczuwać każdą kończynę bardziej. Pogoda jest fantastyczna, więc kończę jak najszybciej, żeby skoczyć się przejechać trochę po okolicy. Reszta zdjęć może poczekać troszkę. W planach mam jeszcze parę rzeczy do zrobienia, ale sądzę, że spokojnie się wyrobię. :) 

I ostatni księżyc jak na razie. Chciałam mieć jakiś dla siebie na rzemyku, bo dla mnie naszyjniki blisko szyi są najwygodniejsze. Nic się nigdzie nie plącze, nie zaczepia się. :) 





Mam taki dziwny strumień myśli dzisiaj, że nic więcej nie piszę. Dziękuję za uwagę, miłego dnia!
Całuję :*

23 maj 2018

Makramowe bransoletki z czaszkami (unisex)

Sukienka kupiona i cieszę się bardzo, jeden problem z głowy. Znalezienie czegoś co na mnie wygląda dobrze to wyczyn, praktycznie mam tylko jeden model, który na mnie pasuje i aktualnie nie jest modny. :V Jak zawsze Medicine przyszło z pomocą, chociaż to wersja mało imprezowa, w sumie chodzę w podobnych na co dzień, ale szlag mnie już pomału trafiał z każdą przymierzoną sukienką. I teraz mam przynajmniej czas, żeby na spokojnie dorobić do niej jakąś biżuterię. :)

Od dłuższego czas chodziło za mną, żeby stworzyć coś innego. Skołowałam sobie z pracy podrabiane t-shirt yarn, podrabiane, bo z polaru. Miałam sobie dywanik wypleść, ale brakło pomysłu jak. Wywlekłam wszystkie moje wywołane zdjęcia i ramki, i miałam wykombinować coś fajnego, nawet koraliki fasetowane sobie przywlekłam, ale brakło chęci (i akwareli, bo mi wyschły). Ostatnio byłam w sklepie po koperty i oko me padło na podkładkę z klipsem. Przypomniało mi się, że jak robiłam dawno temu bransoletki z makramy (to moja ostatnia) to się miałam w to zaopatrzyć.  Sznurek miałam kupiony, trochę do czegoś innego, dlatego jest tak cieniutki. Turkusowa mi się udała, ale czerwona przy przypalaniu zepsuła się. Naprawiłam to bardzo prowizorycznie i będę poprawiać jak tylko kupię grubszy sznurek. 








Trochę liche zdjęcia, ale śpieszyło mi się i nie wyjęłam blendy. Zresztą, może bym to uratowała, gdyby nie to, że photoshop nadal mi nie działa. :C 
Miłego dnia! 
Całuję :*