Pokazywanie postów oznaczonych etykietą breloczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą breloczki. Pokaż wszystkie posty

30 wrz 2018

Wrześniowy muchomor breloczek

Od rana chodziłam po lesie, niestety grzybów jak na lekarstwo. Tyle tylko, że sobie trochę pospacerowałam i nawdychałam się świeżego powietrza. Pracując mam mieszane uczucia co do jesieni. Z jednej strony fajnie jakby nie padało i mogłabym jeździć do pracy na rowerze, ale z drugiej strony jest tak strasznie sucho wszędzie, że przydał by się tydzień ulew. I to uczucie, gdy leje, a ty odpalasz sobie świeczki, stawiasz kubek herbaty i zaczytujesz się. Przydał by mi się taki rodzaj spokoju. 

Grzybek. No, troszkę niejadalny, ale za to uroczy. Tak jak muchomorki widzę w lesie, małe, nakrapiane i urocze. Szczególnie w czarcich kręgach, zdjęcia bym im mogła robić na okrągło. :) Niestety muszę przepuścić afrykańskie wyzwanie i od razu przejść do wrześniowego lasu, bo mi mój pomysł zdechł. Zaczęłam, było fajnie, a potem schrzaniłam nie do odratowania, czasu mi brakło. :C
Zgłaszam na wyzwanie do Szuflady





Dlaczego tyle rzeczy w weekend się dzieje, że nawet nie mam kiedy się wyspać czy odpocząć dobrze. Potrzebuję już jakiegoś wolnego albo choroby, gorączka, katar, te sprawy. :V
Miłego wieczora!
Całuję :* 

28 lip 2018

Breloczek z wiewiórką

Ostatnio postawiłam na akwarele. Nadal nie kupiłam nowych, ale stwierdziłam, że jestem w stanie chociaż częściowo ożywić te, które mam. Nie jestem najlepsza w te klocki, uzyskanie czegoś więcej niż malunek 3-letniego dziecka to jak na razie nieosiągalny wyczyn. I bardzo się z tego cieszę, wreszcie się uczę czegoś nowego. :D Jak tylko rozkimie jak ładnie zeskanować obrazki to się pochwalę tymi bazgrołami. Oczywiście nic oryginalnego z nich, wszystko z tutoriali, aby jak najwierniej odwzorować i mieć jakieś odniesienie co do mojego poziomu. :') 

Dzisiaj taki prosty breloczek. Wyszedł całkiem uroczo, w pełni zasługa zawieszki od Kicy. :) 
Szkoda, że nie mam w mieście jakiś twórczyń, bo miałam pomysł na wspólne tworzenie z półfabrykatów, z których nie wiemy co można zrobić. Niestety, może ktoś inny wykorzysta ten pomysł. 



Zgłoszenie do podaj dalej dostałam od jednej osoby, ale już nie czekam dłużej. Paczkę wyślę na tygodniu. :)
Miłego dnia!
Całuję :*

21 mar 2018

Bardzo duże serce mam (brelok dla ratowniczki medycznej)

W poniedziałek mój organizm postanowił się wyłączyć i to dosłownie. Przespałam do piętnastej, ból w zatokach był tak brutalny, że nic innego nie mogłam zrobić. Dopiero pod wieczór po solidnej porcji tabletek przysiadłam sobie do tworzenia kolczyków. Miałam zrobić post na wyzwanie, ale prace, które stworzyłam są straszne. xD I to nawet nie wyolbrzymienie. Pokażę je, bo zawsze pokazuję, ale oczywiście nie nadawały się do wystawiania w art-piaskownicy. Dla własnego komfortu psychicznego spróbuję zrobić jeszcze raz zimną porcelanę, ale ja dosłownie nie wiem co zrobiłam źle, więc nie wiem co poprawić. :C

Ostatnio przeprowadziłam wymianę z Mrumru. Ja wysłałam jej wielgachny brelok serce (ma 4,5cm), a w zamian otrzymałam śliczne lisie mitenki. Jako, że brelok był dla jej siostry dorzuciłam dla niej kolczyki i coś słodkiego. 
Jeśli ktoś chce to na Małej Fabryczce dostępny jest do kupienia breloczek, oczywiście o wiele mniejszy. :)

ręcznie robiony naszyjnik z sercem




Miłego pierwszego Dnia Wiosny! Mam nadzieję, że u was jest chociaż odrobinę cieplej. :) 
Miłego dnia!
Całuję :*

27 sty 2018

Walentynkowe serca breloczki

Wczoraj, a właściwie dzisiaj byłam na maratonie "Więźnia labiryntu". Nie miałam najmniejszego pojęcia o czym jest ten film, nie czytałam wcześniej książek, więc cokolwiek się działo było dla mnie zaskoczeniem. Szczerze to cieszę się, że nie znałam wcześniej tego. Dzięki temu, że nie wiedziałam co się stanie byłam w stanie utrzymać uwagę do końca tego maratonu, który trwał siedem godzin. Jeden drobny minus to to, że wstałam po czternastej i nic nie byłam wstanie zrobić w kierunku wystawiania biżuterii, bo nie mam zdjęć, a bardzo szybko zrobiło się ciemno :V

Dodatkowe kilka zdjęć breloków, które można zgarnąć w rozdaniu. Postanowiłam nie dodawać żadnych wstążeczek, zawieszek czy koralików tylko pozostawić je czyste. Serca są mocne w wyrazie same z siebie. :D Gdyby ktoś chciał to kolczyki oraz naszyjnik serce są dostępne do kupienia od ręki. :)






Na vinted mam wystawione trochę ubrań, zapraszam do zajrzenia, może komuś coś wpadnie w oko. ;) Zapraszam również na allegro, bo mam do sprzedania obiektyw Sony 55-210 mm. :P
Miłego dnia!
Całuję :*

1 kwi 2017

Uroczy mopsik do torebki

Mam taki pomysł, żeby nieco zmienić styl rzeczy, które tworzę. Znaczy, nie żebym miała jakiś konkretny, bo robię w trzy światy i właśnie chcę spróbować konkretnie jednego. Jak na razie waham się między secesją, a minimalizmem, gdzie jedno od drugiego jest stylistycznie oddalone prawie o lata świetlne. Muszę po prostu stworzyć plan i spróbować co mi z tego wyjdzie. :)

Mopsa stworzyłam jak prezent do wielkanocnej wymiany w grupie Jasamek. Wstawiam go, bo i tak nie wiemy kto kogo ma, więc niespodzianka nie zostanie zepsuta. Oby. xD Miałam hiper-ambitne plany na realistycznego psa, może nie akurat tę rasę, ale byłam nieco sfrustrowana, bo nic mi nie wychodziło. Żeby w paczce nie było rzeczy tylko zrobionych dawno temu to przełamałam się i zrobiłam uroczą wersję. Mops to najłatwiejsza rasa do prostych miniaturek. Nie jest to wysoki poziom, ale jestem zadowolona. Jest uroczy jak powinien być. :D  







Lecę teraz sprawdzić czy moje rowery są nadal sprawne po zimie, bo pilnie potrzebuję wycieczki. 
Miłego dnia!
Całuję :*

8 mar 2017

Lotos

Podjęłam dwie dosyć impulsywne decyzje, ale nie są one poważne. Raz - zdecydowałam się wybrać na koncert Postmodern Jukebox, który będzie dzień przed koncertem Toma Odella (na którym też będę). Dwa - wraz ze znajomym jadę na Whomanikon do Krakowa. To miłe uczucie mieć w perspektywie podróżowanie nawet jeśli prawie cie na to nie stać. xD

Lotos powstał do pracy konkursowej, ale ostatecznie mi nie podpasował, więc przerobiłam go sobie na breloczek. :) Chwilę zanim zrobiłam zdjęcia zachmurzyło się i zaczął nawalać grad, pech. :V







Zabieram się za robienie czegokolwiek, bo od poniedziałku nie mam siły na nic. :V
Miłego dnia!
Całuję :*

2 lis 2016

Kamienna głowa z modeliny - Moai

Znowu play odstawia polki z limitem internetu. Żałuję, że nie mogę mieć radiowego, przynajmniej nie musiałabym przeżywać, że się kończy. :V Najzabawniejsze jest to, że nowy limit powinnam mieć od wczoraj, a tu suprajs. Cóż, na szczęście nie mam ważnych spraw do załatwiania przez neta, więc mogę być od niego odcięta w pracy. :'D

W ostatni dzień, ostatnie kilka godzin udało mi się zrobić "kamienną" rzeźbę na wyzwanie MMH. Plan był o wiele ambitniejszy, ale nie wyszedł. Też go pokażę, ale kiedy indziej. Długo mordowałam się co mogłabym zrobić, przewaliłam cały pinterest, żeby przypadkiem na pomysł trafić w kompletnie innym miejscu. To trochę praca na kolanie, ale bardzo fajnie wycinało mi się nożykiem twarz. Chyba jeszcze nigdy nie próbowałam tworzyć w ten sposób. :D Breloczek został przyczepiony do mojego obklejonego plecaka, gdzie pasuje najlepiej. Oby się tylko nic nie urwało. xD 





Znikam, bo siostra już powarkuje, że zjadam jej internet. xD Do soboty!
Miłego dnia!
Całuję :*

27 lut 2016

Breloczek aloes z modeliny

Ostatnio odcinam po trochu przeszłość. A to pousuwam zdjęcia, skasuję posty na facebooku, wywalę stare zeszyty czy karteluszki albo też zrobię porządek w obserwowanych blogach. W tym ostatnim było ciężko, tyle blogów zostało zawieszonych, zwyczajnie opuszczonych znienacka, zdarzały się z zablokowanym dostępem. Jak patrzyłam na posty, które doskonale pamiętałam, a potem spoglądałam na datę - dwa lata temu, trzy to robiło mi się smutno. Z niektórymi ludźmi zżyłam się przez kabel, chociaż im tego nie pisałam, ale lubiłam czytać co się u nich dzieje, patrzeć jak się rozwijają artystycznie. A teraz klikałam usuń obserwowanie przy ich blogu, żeby zrobić miejsce na nowe blogi, którym daję kredyt zaufania, poświęcam fragment mojego czasu. Chociaż zauważyłam, że coraz mniej dobrych blogów artystycznych, a może to po prostu ja. Nie lubię oglądać prac ludzi gorszych ode mnie, chociaż nie zawsze. Zdarzają się blogi, którym kibicuję, bo uważam, że mają potencjał. Te, które widocznie się nie rozwijają już odrzuciłam. Nie mam tyle czasu, żeby wspierać wszystkich. W sumie jakbym spojrzała w ten sposób na mój blog to już dawno powinnam przestać się obserwować, bo wszelkie zmiany czy postępy idą mi topornie. :'D

Miałam napisać, że kolega poniżej to argument na potwierdzenie tego, że postępy u mnie w sianie, ale w sumie to drugi raz, gdy robiłam roślinkę w "doniczce". Tutaj pierwszy raz, a przynajmniej tak mi się wydaje, bo mam słabą pamięć do tego co robię. xD
Zasadniczo łodygi aloesu były bardziej oddzielone od siebie, ale to w ogóle cud, że to się nie spaliło jak reszta rzeczy z rzutu. Tak jest jak się daje fajne rzeczy na testowanie piekarnika. :V Ciężko było zrobić zdjęcia przez to, że jest tak zbity w jedno. Jakoś sobie poradziłam, ale wiadomo - na żywo lepiej go widać. Przyczepię go sobie do plecaka i będę robić aloesy oraz inne tego typu roślinki aż na zdjęciach będą dobrze wyglądać. :'D




Dawno nie było takiej szpachli tekstu i nawet nie wiem czy to przeczytacie, ale czasem palce same mi lecą po klawiaturze, bez udziału głębszej myśli. Nawet myślałam, żeby założyć oddzielnego bloga, gdzie wywalałabym to co siedzi mi w głowie, ale chyba nie mam siły zaczynać od początku. :C
Miłego dnia!
Całuję :*

20 gru 2015

Breloczek beadingowy z babeczką + wyniki rozdania

Koniecznie potrzebuję położyć się dzisiaj spać o normalnej porze, bo znowu mam zjazd energii popołudniu i nic mi się nie chce robić. Sprzedam wam info - piszę ten post drugą godzinę, bo ciągle gdzieś coś mnie odrywa. xD

Pamiętanie ten sznur koralikowy? Pewnie nie, ale możecie sobie kliknąć w link. Zgodnie z radą nie rozpruwałam go tylko przerobiłam. Jako że był sztywny i krótki faktycznie wzięłam go na brelok i dorzuciłam babeczkę, bo nie miałam końcówki bez oczka, a nie chciałam, żeby to wyglądało na niedokończone.  Zaprzyjaźniła się z nim moja siostra, nic przeciwko nie miałam, bo sznur wyszedł krzywy jak diabli. xD




Dorzucam wyniki losowania. Szczęśliwcem, który dostanie świąteczny prezent jest osoba o numerze:

Czyli:

E-mail już się skrobie. Na adres czekam tydzień, potem losuję ponownie. :D 

Dobra, dzisiaj słowo pisane idzie mi ciężko także jak sądzę widzimy się jutro, a jak nie to we wtorek, bo postanowiłam do końca roku zużyć wszystkie moje wersje robocze i zacząć rok na czysto, i nie wiem czy tego już nie pisałam, ale nie mam siły sprawdzać *pamięć złotej rybki*. 
Tak się zastanawiam czy odczuwałybyście potrzebę - zakładam, że facetom to obojętne - przyjrzenia się temu co wybrałam jako wygraną z Romwe i dowiedzenia się co myślę o nich. Albo w poście, albo wrzuciłam bym partami na insta. Mam ochotę się pochwalić, ale nie wiem jak bardzo nikogo to nie obchodzi i tak może jedna zainteresowana istota by się zalazła. xD
No nic, idę przyczepić się jakiejś kolacji i zasnąć w końcu o ludzkiej porze. 
Miłego wieczoru!

25 sie 2015

Batman tu jest!

Wróciłam niedawno z wycieczki, że się tak wyrażę, po mieście. A konkretnie z kumpelą pojechałyśmy do jej przyszłej uczelni i zahaczyłyśmy o większość secondhandów w mieście. Zadziwiające jest to, że praktycznie nic sobie nie kupiłam. Cud! xD Pewnego rodzaju slow fashion widać dopadło i mnie. I lepiej dla mojego portfela. :D Zmęczona jestem nieziemsko, w dodatku pada deszcz (nareszcie!), więc resztę dnia spędzę z Pratchettem i jego "Trzema Wiedźmami". :D Doprawdy nie mam ochoty ani siły na biżuterię czy cokolwiek, bo też czuję nieco, że mnie coś rozkłada cichaczem.

Lubię nietoperze, ale jakoś Batmana nigdy nie mogłam polubić. Ot, kolo w nylonowych gatkach. Na szczęście to czy go lubię czy nie ani trochę nie wpłynęło na moje przyjęcie zamówienia, ani na stworzenie breloczka. Który nawiasem mówiąc jest zadziwiająco równy jak na mnie. xD Z samego nietoperka jestem dumna jeszcze bardziej niż z bazy i z pewnością tych zwierzątek naprodukuje sobie. W końcu idzie jesień, a one pasują do ponurej pogody. :D



Miałam zrobić DIY z okładkami na zeszyty, ale nie mam zeszytów. Ani książek. Ani nawet długopisu. W sumie nie szkodzi, zdążę kupić. xD Tylko wam DIY przepadnie, chociaż w necie w sumie masa tego.
Miłego dnia!
Całuję ;*

15 sie 2015

Linkin park

Dlaczego nie mieszkam nad żadnym jeziorem ani morzem. To okrutne, zważywszy, że kocham wodę i uwielbiam nad nią przebywać, ale w lato, gdy mam czas nad nią jeździć zazwyczaj nie ma jak tam nogi wsadzić, bo tyle ludzi. :X Zabawne jest to, że przy tej całej miłości do wody ja nie umiem pływać i moje przebywanie w wodzie polega na zanurzaniu się i chodzeniu w tę i z powrotem. Taki los, jak się człowiek boi położyć w wodzie. xD

Zestaw biżuterii przygotowany na konkurs. Jak widać tematem był Linkin Park. Nie słucham go za mocno, ale ogarniam albumy i niektóre piosenki. Chester ma całkiem miły dla ucha głos. :) Trochę się naużerałam, żeby znaleźć ładne i dobrej rozdzielczości grafiki. Najgorzej było z kostką, która jak widać nie ma czubeczka. Niestety nie znalazłam wystarczająco wysokiej grafiki i jest jak jest, a że jest podkład srebrny nie widać tego za bardzo. ;)








Internet coś mi szwankuje i co rusz się rozłącza. To bardzo frustrujące, ale zmusza mnie to od odklejenia się od monitora i zrobienia czegoś. Chociaż nie za bardzo mi się chce. xD
Miłego dnia!
Całuję :*

12 cze 2015

DUCH 2015 - bransoletki oraz breloczek

Migrena gigant dzień trzeci. Wczoraj jeszcze nie mogłam wieczorem na oczy patrzeć, bo łzawiłam jak jakiś wodospad, dzisiaj jest o wiele lepiej. Ból przychodzi znienacka - podczas jedzenia, oglądania serialu, nauki i uniemożliwia życie. Jak dobrze, że nadal reaguje na apap, ten najzwyklejszy, bo jak zacznę wymagać mocniejszych środków to skończę z morfiną. :V Oczywiście nie mam zamiaru do tego dopuścić i jak tylko znajdę czas wbijam na jakieś prześwietlenie. Oglądanie seriali medycznych mnie nauczyło, żeby najmniejszej głupoty nie ignorować.
Żeby nie przemarudzić całego posta wrzucam breloczek i dwie bransoletki, które zrobiłam na DUCH-a.  Jak wspominałam w poprzednim poście to mój kolejny raz, gdy wspomagam akcję. Tym razem postanowiłam zrobić dedykowaną biżuterię. Do breloczka użyłam zamknięcia w kształcie serca, ponieważ wydało mi się najodpowiedniejsze. :3 Duszki są przeźroczyste, oczka im malowałam i miałam namalować jeszcze "2015", ale stwierdziłam, że tylko spitolę cyferki i zostawiłam jak jest. Zdjęcia niestety jak ostatnia sierota zrobiłam na jasnym zamiast chociażby na drewnianym krześle. No cóż, to ja. Myślenie coraz częściej to nie moja mocna strona. :P 







Teraz pomykam coś zagryźć i oddać się przyjemności jaką jest spacer w tej temperaturze. :D Dobrze, że trochę wiatr wieje. xD
Słowem nie skomentuję wyniku ankiety. >:V
Miłego dnia!
Całuję ;*