Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty

1 paź 2019

Wrzesień minął i ja też

Powiedzmy otwarcie - ten miesiąc nie był miesiącem mojej twórczej aktywności. W sumie z jednej strony nie miałam do tego głowy i czasu, bo spędzałam sobie krótki urlopik w Grecji, gdzie wygrzałam się na słońcu za wszystkie czasy, a resztę miesiąca spędziłam próbując dostosować się do polskiej jesieni i nie dać się chorobie. Na razie wychodzi, ale miejsca na tworzenie nie było. W sensie fizycznym również, dopiero od zeszłej soboty mam "nowe" (ktoś za darmo oddawał) biurko i jak na razie jest porządek, tylko siły nie ma. :C Po wkurzeniu się na urząd pracy jedynie dałam radę zrobić sobie małe szkice. xD
Jako podsumowanie miesiąca pokazuję wam moją ceramiczną kolekcję kolczyków. Oh rany, jak ja je uwielbiam. :D Mam ich na każdy dzień tygodnia i na każdy humor. Pozostało mi teraz tylko zrobić im jakąś ładną wystawkę, pudełko z drzwiczkami czy coś w ten deseń, żeby zawsze były na widoku, ale bez zbytniego dostępu powietrza (i kota). 








Trzymajcie kciuki za mój październik i żebym wróciła do was pod koniec miesiąca z całym worem jesiennej biżuterii. :) 
Ps. Przez cały miesiąc na Małej Fabryczce (link) mam promocję -30% na wszystko. :D 

1 wrz 2019

Biżuteria sierpniowa

O rany, witaj wrześniu. Co to się stało, że tak to zleciało. :C
Ten miesiąc oprócz tego, że był dla mnie pracujący praktycznie jako pierwszy w tym roku to był również bardzo męczący i jakoś tak nie zebrałam się do tworzenia ani trochę. To co powstało jest z gatunku mało wymagających. No może pierwsze kolczyki były trochę pracochłonne, ale tylko trochę. Reszta to urocze drobiazgi i nie wiem kiedy zabiorę się do lepienia. Nikt jakoś nie jest zainteresowany moją biżuterią, więc i mi się nie chce nią interesować.
Czasem wrzucę coś nowego na butik (ARTYFERIA), ale to nic innego niż to co pokazuję. 
Jest tak gorąco, że jedynie mogę jeszcze zaprosić na instagram, który ostatnio prowadzę całkiem regularnie. ;) 




Miłego dnia!
Całuję :*

26 gru 2018

Ceramiczne kolczyki w zimnej tonacji

Było miło, się skończyło. Nigdy nie zrozumiem tego zabijania się przed świętami, ganianiem za prezentami, wielogodzinnego stania nad garami. A potem wracamy do rzeczywistości, w której nic nie zmieniamy. Nie jesteśmy milsi dla siebie, nie robimy sobie drobnych niespodzianek. Po prostu ziu! - nic się nie stało, tylko kolejny rok minął. A może usiądźmy na chwilę, przeczytajmy coś co nie jest clickbaitem, a wniesie coś do naszego umysłu. Ale ciężko, nie? Wyjść ze strefy komfortu i tej niby lepszej rzeczywistości internetowej. 

Chmurno i bzdurno cały czas, więc wyciągam z aparatu ile fabryka dała i mam nadzieję, że widać moje twórcze zapędy w wersji ubogiej. :') Moje uwielbienie dla ceramicznych kulek jeszcze wam zbrzydnie. xD
 Kupiłam ostatnio kilka fajnych, nieco innych półfabrykatów i chyba odkurzę nareszcie skrzyneczkę z modeliną, bo jej szkoda.  







Mam dla was krótką ankietę, która pomoże mi w podjęciu paru decyzji, więc jak macie chwilę to zapraszam. :)

W sobotę będę dosyć zalatana, więc dlatego post dzisiaj. ;)
Miłego dnia!
Całuję :*

23 gru 2018

Ceramiczne kolczyki w ciepłych barwach

Czyżbym zapomniała o sobocie? Nieee, no skąd. :v Po prostu wczoraj był dzień mega lenia i nawet ciężko mi powiedzieć co robiłam. Dzisiaj też jakoś za specjalnie nie mam ochoty na nic, ciemno cały dzień to i nic się nie chce. Na szybko zrobiłam zdjęcia jak się nieco przetarło na niebie. To są dwie z czterech par, które leżą już praktycznie miesiąc. Pozostałe pary muszą dalej czekać jak się zbiorę w sobie. Ceramiczne kulki to moja miłość, uwielbiam z nich tworzyć, bo uważam, że nie trzeba im ozdób. Są eleganckie, ale bez problemu na co dzień też je można nosić. Szkoda tylko, że są drogie, jeśli się chce kupić je jak najlepszej jakości. :')








Które wam się najbardziej podobają? Różowe cukiereczki czy żółte pszczółki? ;)
Miłego dnia!
Całuję :*

27 paź 2018

Okrągłe kolczyki z frędzelkami

Jeżu słodki w maliny wpuszczony, ten tydzień z niezrozumiałego powodu zajechał mnie na amen. Ba, nie dość, że zajechał to jeszcze znikł w strasznym tempie. Mój mózg praktycznie nie zanotował co ja robiła po pracy, jedynie wyjście na karaoke w czwartek uratowało moją pamięć. Muszę częściej z domu wychodzić niestety. :V Dzisiaj nie ogarniam życia, nie zrobiłam sobie listy to-do, więc troszkę się obijam. I nie wiem czy już jest południe czy dopiero. Zrobię sobie może jakąś serię ćwiczeń albo jogę, a potem może ogarnę biżuterię w pudle, albo lekkomyślnie wydam moją wczorajszą wypłatę na głupoty. :')

Wiecie co, znowu szlag mnie trafił w wenę, bo moje biurko kolejny tydzień wygląda jak pobojowisko i zabranie się za segregowanie tego wszystkiego mnie przerasta coraz bardziej. :c 
Zrobiłam sobie taki mały dodatek, bo ostatnio polubiłam się z kolczykami kołami, ale pięć par różniących się tylko rozmiarem to za mało. W moich skrzynkach mam jeszcze trochę chwostów, które wiem, że nie wykorzystam za szybko, więc zużytkowałam jedne w najprostszy możliwy sposób. Zdjęcia wyszły mi mocno świąteczne, przez przypadek w sumie. 




Na zakończenie posta powiem wam, że mam dosyć internetu. W odwłoku mam co się dzieje u innych, a moja samoocena jest wystarczająca, żeby nie musieć sobie jej poprawiać dużą ilością lajków. Podziękowałam też mojemu byłem marzeniu o założeniu biznesu handmade, bo nie mam siły tracić życia pilnując, żeby być stale widzianą, żebym cokolwiek sprzedać. 
Miłego dnia!
Całuję :*

6 paź 2018

Pomarańczowe irysy kolczyki

Dla ciekawych na instastories można obserwować mój proces twórczy. Dopóki słonko mi przyświeca i coś widać na nagraniach będę się pokazywać, potem byle do wiosny. ;) Chęci jakby mi wracają, możliwe, że leki robią swoje. Oby to dłużej potrwało, bo muszę pokój odmalować przed zimą. xD I może powystawiałabym w końcu biżuterię w parę miejsc, zawsze jest szansa, że komuś się spodoba. :) 

Pomarańczowe iryski miały być daliami, ale uznałam, że dalie już raz zrobiłam (o tutaj), więc drugi raz to naprawdę nie ma sensu. Najpierw muszę wymyślić jak je inaczej zaaranżować by nie były po prostu tym samym. :) Te kolczyki powstały głównie przez te koraliki, z którymi szczerze przestałam wiedzieć co zrobić, bo pierwotny pomysł upadł z braku kilku pierdół. Ale to dobrze, ładne są, wypróbowałam coś nowego, jak i same kwiaty tak i sposób fotografowania. Zbieram dekoracje do zdjęć, bo z czymś zawsze wygląda to ciekawiej. :) Tylko potem na butik trzeba jeszcze raz robić. :')  
Zgłaszam na wyzwanie do KTM oraz DIY zrób to sam. :D





Odwaliłam. Zapomniałam o urodzinach bloga w sierpniu. xDD No cóż, zrobię małą rozdawajkę na święta, a jak ktoś chce się czymś drobnym wymienić na mikołajki to niech da znać. Albo może wymianę mikołajkową w ogóle zorganizuję. Zobaczę. :)
Miłego dnia!
Całuję :* 

4 paź 2018

Kolczyki z saturnem

Mam właśnie wspaniałe pomarańczowe niebo za oknem. :3 Zrobiłam sobie spacer z pracy, czego dawno nie robiłam. Muszę wybrać się na spacer z aparatem po okolicy, tęsknie za jesiennymi zapachami. Pod warunkiem oczywiście, że nie ma jeszcze smogu. :') Nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem. 

Szybko, szybciej, bo trzeba zaraz kolejny post na wyzwanie dodać. Zmuszam się do tworzenia, szukania pomysłów, testowania nowych rzeczy. Nie wychodzą jakieś wspaniałe prace, ale przyjemnie jest myśleć, że kolejny punkt na liście odhaczony i mogę spokojnie iść spać. Fragment kosmosu z Saturnem należy do wyzwania w Art-piaskownicy. Kusi mnie, żeby jeszcze coś namalować kosmicznego, tak do powieszenia na ścianie. :)





Zapraszam na mój 500px, czyli stronę gdzie prezentuje zdjęcia. Aktualnie wjeżdżają moje górskie wycieczki, będzie też kilka portretów mojej siostry w jesiennym klimacie. :) A jeśli jesteście przypadkiem z okolic Tomaszowa Mazowieckiego to mogę wam zrobić zdjęcia. :D
Miłego wieczora!
Całuję :*

11 sie 2018

Kaktusowe kolczyki wkrętki

W biegu, nic nowego. Spędziłam dzisiejszy dzień w pracy i już nic mi się nie chce, koniec dnia. Najchętniej poszłabym już spać, ale jest zdecydowanie za wcześnie. 

Nie są super, ale jak nie zacznę cokolwiek lepić to nic nie będę. A wszystko jest lepsze od niczego. Zgłaszam na wyzwanie w Szufladzie. :)





A to mój ulubiony okruch lata z tego roku. Widok na Pięć Stawów z niebieskiego szlaku na Morskie Oko. Miła ścieżka, na której mój kolega o mało nie wyzionął ducha. xD
Zdjęcie zgłaszam do Art-piaskownicy. :)



To tyle na dzisiaj, idę coś zjeść. :P
Miłego dnia!
Całuję :*

19 maj 2018

Księżycowe kolczyki

Chwilowo z tworzenia dupa, bo jestem pochłonięta poszukiwaniem sukienki na wesele, które jest za dwa tygodnie. Jestem zbyt wymagająca i chyba w końcu sama się nauczę szyć. :V Przejrzałam już chyba całe allegro i w ogóle cały internet. W galerii i sklepach nic nie ma. Nie znoszę robić zakupów jak muszę coś kupić. :C Mam nadzieję, że zdążę sobie dorobić biżuterię do sukienki. 

Kolejne księżyce. Wiem, troszkę nudnawo, ale taką miałam wenę. Wolę taką niż żadną. Są oczywiście kompletem do naszyjnika. Podoba mi się jak tu wyszła mi galaktyka namalowana. Zdjęcia mało pasujące do tematu, ale do tego już nie miałam weny. 



Rany, tydzień minął mi strasznie szybko. Niech to zwolni trochę. :V
Miłego dnia!
Całuję :*

28 kwi 2018

Fioletowe elegantki kolczyki

Laptop wylądował w naprawie na tydzień, więc środowy post siłą rzeczy nie wylądował. W piątek wywiało mnie na miasto i w sobotę odsypiałam aż zapomniałam jaki dzień tygodnia jest. Strata niewielka, bo i tak pokazałabym to samo co dzisiaj, bo za modelinę zabrałam się dopiero w poniedziałek i chyba dopiero w kolejny poniedziałek skończę. xD Na wtorek mam coś zaplanowane, więc zabiorę się na pewno za kwiaty. Ogólnie to trochę więcej pojawiam się na insta stories, jak chcecie możecie zajrzeć - spalona.artystka. :)

Obiecuję, kolejny post będzie roślinno-kwiatowy. Tylko jakoś mi się tak schodzi z tym, znowu. :C Dużo kwiatów mam za to w wersji fotograficznej, chociaż tyle. 




Kończę i biorę się za cokolwiek co nie jest internetem. 
Miłego weekendu!

18 kwi 2018

Proste niebieskie w złote paski - kolczyki

Poniedziałek miałam "niechcemisiowy", spędziłam prawie cały dzień grając w Simsy. To prawie to mała przerwa na założenie sklepu na Etsy. Strasznie powoli staram siebie przekonać, że warto dołożyć starań i skupić się nad budowaniem marki. Teraz są dobre warunki, pogoda do zdjęć świetna, jestem żywsza, ale niestety psychika nie zawsze chce ze mną współpracować. :') Muszę uwierzyć, że to ma sens, że kwiatowa biżuteria da sobie radę. 

Ja ostatnio nie dałam rady i chwilowo nowych kwiatów nie ma. Moje biurko wróciło do kuchni, gdzie nie mam miejsca, bałagan mam na nim totalny i zabranie się za sprzątanie mnie przerasta lekko. Ale jak tylko wrócę ze wsi zasadzam sobie kopa i tworzę biżutka do candy, a może i przy okazji coś mi się nawinie pod rękę do zrobienia. :)
Przedostatnia para kolczyków, którą stworzyłam ten jakiś czas temu. Robiłam loopy troszkę inaczej, na taką jakby owijkę, co według mnie wygląda bardziej profesjonalnie. Tutaj tego akurat nie widać, ale przy poprzednich było. Nawet przy takich prostych rzeczach staram się rozwijać i uczyć się czegoś nowego. 



Plan na dzisiaj - albo rower albo bardzo długi spacer. Potrzebuję dużo świeżego powietrza i ruchu. :'D
Miłego dnia!
Całuję :*