Dobra, humor mam fatalny, bo znowu plany mi się sypią. Jak zawsze miało być tak pięknie, a będzie lipa. Nikt nie jest zaskoczony.
To takie low key pastel goth, bo ani ja ani moja siostra nie nosimy się w tym stylu, ale bardzo spodobały mi się te wstążeczki i uznałam, że uroczo będą wyglądać na szyi. Na zdjęciu tego za dobrze nie widać, ale z gorączką ciężko mi było barować się z aparatem i musicie uwierzyć na słowo, że oba chokery są holograficzne. :'D
Może naskrobię jakieś podsumowanie, ale będzie ono raczej średnio pozytywne. Cóż, do przyszłego roku! :)
Całuję :*