Dzisiaj koniec świata. A co tam, możliwe przecież że wy nic nie wiecie. ;P
Rudolfowa pokazana byłaby wcześniej, gdyby nie złośliwość innych przedmiotów martwych. Wysunęła mi się z łańcuszka, podwieszkę gdzieś wcięło, a ucho wraz z rogiem odpadło. Ale przeżyła operację klejenie i jest. Śliczna, z różową kokardką i dziwnym łańcuszkiem (łańcuszek od Passion Room ;P)
Rudolfowa pokazana byłaby wcześniej, gdyby nie złośliwość innych przedmiotów martwych. Wysunęła mi się z łańcuszka, podwieszkę gdzieś wcięło, a ucho wraz z rogiem odpadło. Ale przeżyła operację klejenie i jest. Śliczna, z różową kokardką i dziwnym łańcuszkiem (łańcuszek od Passion Room ;P)
Każda próba skopiowania Pani Rudolfowej jest wysoce karana kopniakiem w tyłek i odesłaniem do piekła. ;P
Mam nadzieję, że nie macie tak skopanego humoru jak ja. I że bardziej czujecie święta.
Całuję ;*