10 lut 2016

Miała być skóra węża

Jeszcze tylko dwa dni. Dam radę. Nie ucieknę wcześniej. Albo nie wiem, w sumie nie będzie nikomu szkodzić jak zrobię sobie wcześniej ferie. Naprawdę nie mam ochoty marnować tych dwóch dni, pojechałabym do Warszawy albo gdzie, poodpoczywać, zmienić otoczenie. Niech nie pada to chociaż pojeżdżę rowerem po okolicy. Zawsze lepsze niż nic. :/

Miałam wenę na coś nowego, ale jak widać brakło umiejętności. :V Miała to być skóra węża, bądź tam smoka czy innego jaszczura. Stwierdziłam, że spróbuję wymyśleć coś na fakturę. Nie wyszło, trudno, będę próbować już niedługo. Już rozmontowałam to, baza posłużyła do czegoś fajniejszego. :)




Włączam odgłosy natury i zabieram się za biologię. 
Miłego dnia!
Całuje :*