31 maj 2014

Kolczyki wiszące kwiaty - chyba bzy

Pierwszy dzień wolności spędzę przyciśnięta przez ubrania i wszelkie pierdoły, które muszę poukładać. A potem będę mordować i niszczyć w Simsach. :3
Nie chce mi się za bardzo pisać, bo jestem zamulona przez zbyt dużą ilość snu. :C
Troszkę się bawiłam w lepienie kwiatów ostatni razem i machnęłam takie sobie kolczyki bzy. Nie wiem na ile przypominają oryginały, ale dla mnie wyglądają całkiem sympatynie i są wygodne do noszenia. :D




Miłego weekendu. 
Całuję ;*

30 maj 2014

Inspiracje # 30

Tak więc. Rozpoczynam sezon nic nie robienia. Teoretycznie, bo mam do powtórzenie matematykę, biologię i śliczny stosik lektur do przeczytania. Czujecie to, zaplanować zrobienie kartkówki już na pierwszej lekcji w nowym roku? Cóż, przed biologią nic mnie nie uratuje, bo czeka mnie rozszerzenie na maturze i żeby nie paść za dwa lata, powtórki i spisywanie notatek zacznę od teraz. Myślenie przyszłościowe się ze mną przywitało. :D
Z racji, że ostatnio okropnie chce mi się lodów, a nie mogę, bo gardło mi umiera,  zasypuję was inspiracjami na ich temat. Może któraś z was zrobi z modeliny, muliny, koralików czy z czego się tam da któryś z pokazanych lodów. Jak coś dajcie znać, chętnie zobaczę efekty. :D


Untitled på We Heart It.



coffee ice cream.


Sorbet

sally | via Tumblr

Bowl of Candy  | via Tumblr

☁️pretty in pink☁️ | via Tumblr

W ten weekend będę się brać za "poleconą" mi "Ferdydurke". Zobaczymy czym to się skończy. ;) Nadal nie wierzę, że coś może być gorsze od "Dziewiątego Maga". :D
Teraz pora spakować wszystkie moje graty i wrócić do domu. Przy okazji odnalazłam masę pierdół zgubionych jeszcze w zeszłym roku. xD
Chill out, mordki i miłego popołudnia!
Całuję ;*

29 maj 2014

Kolczyki kwiaty z wymiennym łańcuszkiem - niebieskie

Bardzo szybko zbliżył się koniec drugiej klasy. Jeszcze tylko jutro. Muszę pogadać z wszystkimi, bo niektórych osób pewnie już nie zobaczę albo stanie się to nie prędko. :) Rozkoszuję się tym uczuciem, że jeszcze za troszeczkę wolne i będę mogła w końcu wypuścić mój przegrzany mózg na wody nieograniczonej wyobraźni bez uszczerbku dla ocen. :D Za resztę osób będę trzymać kciuki i słać w kosmos pozytywną energię, abyście dożyli. ;)
Kolejne nowatorskie kolczyki. Według mnie wyglądają ciut lepiej niż żółte koleżanki. Muszę skołować też inne bazy, aby te wymienne elementy miały sens. :3






Zobaczymy jak to będzie w czerwcu, ale chcę spożytkować cały wolny czas jak najlepiej i jak najdalej od internetu. Oby mi się to udało. :X
Całuję *

28 maj 2014

5 najchętniej czytanych blogów

Robi się tutaj niebezpiecznie lifestylowo. Obym nie skończyła gdzieś pod blogowym płotem, jak się to niektórym zdarzyło. :X
Nie ma biżuterii dzisiaj, bo nie. Musicie się przyzwyczaić, że wena mnie czasem opuszcza, a czasem przydusza. C:
 Stwierdziłam, że zapoznam was z listą moich internetowych ulubieńców, których odwiedzam najczęściej. Rzadko kiedy czyjś blog może zasłużyć na miano mojego ulubionego, bo mam tendencje do niewyróżniania innych. Tym razem, pomijając zdenerwowanie wywołane nie wyświetlaniem się mi zdjęć, chciałaby przybliżyć co poniektóre blogi, bo może i wam się spodobają. :D
Zbyt dużo tekstu? Wypatrz niebieskie strzałki i kliknij w linki. Olej moją opinie. :X
Bez konkretnej kolejności, poza miejscem pierwszym:
    Moyra z Kto nie był buntownikiem za młodu, ten będzie świnią na starość. A krócej: Boso po mokrej trawie.
 Nieczęsto czytam onetowskie fanficki, bo zazwyczaj nie powalają jakością tekstu ani wydarzeniami. Są po prostu miejscem na autoreczkowe alter ego.
U Moyry spodobało mi się wszystko co możliwe. Tekst czyta się szybko i bez potknięć, nie widuję literówek czy zeżartych przecinków. Historia, którą nam serwuję autorka jest świetna, dużo śmiesznych momentów, postacie nie są płaskie. Mam wrażenie, że są nawet lepiej wykreowane niż w niektórych książkach przeze mnie czytanych. Może nie wszyscy lubią Harry'ego Pottera, ale to opowieść bardziej o nastolatkach niż o magii. Można się nieźle wciągnąć czytając od początku. :D
   Winky i muza Kozica z Czarnych Owiec
Ten specyficzny humor przy analizach tragicznych do wrzodów żołądka książek robi bardzo dobrze na dzień. Gorzej dla otoczenia, gdy nagle zaczynasz się chichotać bez wyraźnego powodu. A jeszcze gorzej, że Winky się wzięła za własną książkę i olała analizowanie badziewia. Żałuję, bo porzuciła analka "Dziewiątego Maga". Jeśli istnieje książka gorsza od tego to mi polećcie. Serio, chce przeczytać taką.
    Gabriela z Historia Renesmee Cullen
Proszę mnie nie linczować. To jest jedyny fanfick "Zmierzchu", który według mnie ma całkiem zgrabne ręce i nogi, a dodatkowo stwierdzam, że jest lepiej napisany niż regularna książka. Dobra, wszystko jest lepiej napisane niż oryginał. (Przepraszam wszelkie fanki, to moje osobiste zdanie, jad proszę wypluć do zlewu) Skrót historii znajduje się z boku bloga, a ja uważam, że to dobry pomysł na opka. Trochę humoru, trochę dreszczyka, czyli równowaga. Czytając teraz ostatni rozdział stwierdzam, że mogłoby być lepiej napisane, historia bardziej dopracowana, ale jakoś tak nadal mi się podoba. I cieszę się, że autorka miała określoną ilość rozdziałów od początku. Dzięki temu mniej szkoda, że już koniec. :)
    Nath Madeline z Gezelling!
Na Nath trafiłam przez projekt "Zrób coś po raz pierwszy". Mam tendencje do klikania w fajnie wyglądające banery. Tak jest i już. C: Autorka porusza ciekawe tematy, na które spokojnie mogę się wypowiadać, typu czy warto marzyć. Projekty, jak ten w którym brałam udział to standard. Zastanawiam się nad udziałem w aktualnym, cele na wakacje. :)
   Qrkoko z bloga o tej samej nazwie 
To taka życiówka z mnóstwem ciekawych tematów, które warto przeczytać. Sporo rękodzielniczych tematów, które wam polecam i które nieco otworzyły mi oczęta.

Podsumowując: w zestawieniu wylądowały dwa fanficki, jedna analizatornia i dwa mięsiste blogi. Niektóre handmadeowe blogi lubię, ale w internecie nie szukam tego co i ja mam, bo to dla mnie takie niehoryzontalne. ;)

Wiecie, jestem dziwna. I nie dlatego, że moim marzeniem jest mieć tęczowe włosy czy całą wytatuowaną rękę, a dlatego, że lubię pisać. Próbowałam biżuterię rozrysowywać, ni - ja muszę ją opisać słowami, bo mi inaczej nie idzie. Wczoraj napisałam półtora strony opowiadania, mam wymyślone już wszystko. Imiona, fabułę, rozwiązanie akcji, świat. Tylko brak mi czasu, żeby to ogarnąć w papier. Na pendrivie mam dodatkowo kilkadziesiąt mniejszych lub większych opowiadań. Może kiedyś któreś wydam. :D

Któraś coś przeczytała? Nie? To zostawiam was z jednym z moich nowszych zdjęć.


Miłego dnia. 
Całuję ;*

27 maj 2014

Kolczyki gumowy róż z szarością

Co ta pogoda potrafi zrobić z człowiekiem. Rano czułam się doskonale, po raz pierwszy od kilku dni nie byłam zamulona, nawet słoneczko zaczęło wychodzić, żeby oświetlić mi poranek, a tu - bum! - i mam ochotę pokroić sobie głowę. Czuję jakby mi w niej rój os latał. Dlaczego? Przybyły chmury burzowe, ciśnienie co rusz skacze i nie idzie wytrzymać. Doprawdy, jak tak ma zamiar być do końca tygodnia to ja zaopatruję się w sok grejpfrutowy, kawę i opakowanie apapu, żeby przeżyć. :X
Jestem rozczarowana, że olewacie posty inne niż biżuteria. Przykro mi to mówić, ale musicie się przyzwyczaić, że i codzienność będę przemycać. Serio potraktowałam wyzwanie "365" i żeby w czasie braku weny mieć czym zapełnić blog będzie trochę mojego życia. Oczywiście nie zaraz co zjadłam na śniadanie, w czym wyszłam do szkoły, ale tak nieco bardziej ogólnikowo. Mam nadzieję, że nie będzie wam to specjalnie przeszkadzać i dacie radę co nie co komentować. :D
Ostały mi się dwa koraliki z bransoletki, które aż prosiły się o przerobienie w kolczyki. Mogłam zamiast szarości wrzucić czerń i było by do zestawu z bransoletką, ale łączenie dwóch tych samych brył gryzie mnie w ręce. :X
Nauczyłam się już robić zdjęcia biżuterii na płasko. Teraz pora na foty na ludziach, a konkretnie na Młodszej. Przydał by mi się manekin. On chociaż nie ma irytujących włosów. :|



Kupiłam wczoraj różyczki. Będzie wianuszek made Spalona. :D 
Lakieromani część dalsza. Dzisiaj kupiłam sobie trzy buteleczki lakierów. W życiu nie widziałam, żeby coś nieżywego patrzyło na mnie z taką zachętą. Na prawdę, aż szkoda by było ich nie przygarnąć. :3 Idealnie wpasowują się do mojego rockowego imidżu. ;)
Miłej reszty dnia. 
Całuję ;*

26 maj 2014

Przymulam

Serio, nie chce mi się kopać w wersjach roboczych i dzisiaj was uraczę piosenką, która od wczoraj za mną chodzi. Z racji nieskomplikowanego tekstu znam ją już na pamięć. :D


Pisałam, że jak dostanę koszulki to je wam pokażę. Dla tych niezinstagramowanych osób wrzucam je też tutaj. :)


Zdjęcie z telefonu, więc nie powala. W koszulkach już się zakochałam, będę je nosić do zdarcia. :3
Znikam przypomnieć sobie lektury na polski. Ten moment, w którym dowiedziałam się, że pomijamy niektóre książki, ale one mogą być na maturze, wywołał gęsią skórkę. :|
Całuję ;*

25 maj 2014

Kolczyki marokańskie

Mieć jeden dzień weekendu. Masakra. :X Ale jeszcze dwa lata i będzie pewnie tak cały czas, nie mam co marudzić. xD Mam do ogarnięcia biologię, matmę i nadprogramowo polski. Na szczęście niewiele jest do poprawiania, w większość sytuacji jest czysta. Taki farcik. :)
Nie miałam pomysłu na tytuł, ale jakimś sposobem kolczyki kojarzą mi się z Marokiem, chociaż w życiu tam nie byłam. :X Po raz pierwszy użyłam tych kołnierzyków. Nigdy wcześniej do niczego mi nie pasowały. Będę tak nie miła, że w następnym rozdaniu wepchnę je do puli nagród. Może komuś się spodobają i zrobi z nich pożytek. :P



Naszła mnie fala różnorakich pomysłów i teraz siedzę jedną ręką pisząc, jedną starając się rysować zanim zapomnę. C:
Miłego dnia. 
Całuję ;*