13 wrz 2014

Puzzel

Marnuję czas. W internetowych słoikach nazwanych pinterest i weheartit. Siedzę, oglądam obrazki, ciumkam herbatę za herbatą i nie mam najmniejszej ochoty gdziekolwiek się ruszać. Zwyczajny foch na życie. Chyba zmienię pozycję, położę się na łóżku i połączę przyjemne z przyjemniejszym. :D
Lubię puzzle. Mam już ułożone dwa po tysiąc elementów. Muszę na święta (kiedy to będzie) poprosić, żeby mi kupili tak z trzy tysiące elementów. :D Zdjęcie na nadgarstku kiedy jeszcze byłam opalona, ach...




Mój leń zaczyna się wydostawać... Mrrrauh... Nie dam rady... Idę się położyć i pogapić w sufit. 
Całuję ;*

12 wrz 2014

Pięć internetowych sklepów, w których się zaopatruję

To jeszcze nie to o czym wam pisałam w środę, ale tamta porada się dopiero tworzy. Chce ją odpicować. ;)
Chciałam się podzielić z wami moimi dostawcami półfabrykatów. Naprawdę ciężko mi jest to ujawniać, mimo że większość sklepów znacie. Ta chorobliwa tajemniczość. ;)
Moją podstawą jest porównywanie cen. Rzadko się zdarza, żeby wszystko co potrzebuję kupowała w jednym sklepie, bo gdzieś indziej jest taniej. Chociaż potem okazuje się, że całościowo zapłaciłam więcej to i tak fajnie jest dostać cztery mniejsze paczki niż jedną wielką. :D

  1. Passionroom - mój stały dostawca półfabrykatów, baz do kaboszonów oraz szkiełek. Bardzo rzadko kupuję tam coś poza podstawowymi elementami i chociaż irytują mnie braki niektórych elementów to z całą pewnością jestem ich stałą klientką.
  2. Sklepik dla was - od kiedy postanowiłam przerzucić się na lepszą modeliną polubiłam się z tym sklepem, bo mają przyjazne dla oka ceny mas plastycznych. Ja jestem antyforemkowa, ceny są dla mnie nieadekwatne do poziomu zrobienia tychże foremek i nie interesuje się zawieszkami czy zapachami. Ale jako sklep z modeliną w sam raz.
  3. Beads  - uwielbiam przeglądać tam zawieszki. Po prostu kocham. Mają ich taki wybór, że mnie bez problemu zaspokajają. Lubię też zajrzeć do koralików, chociaż szału nie ma. Przymierzam się u nich do zakupu Washi Tape, ale ceny mnie przerażają.
  4. Manzuko - Kosogłos i Insygnia Śmierci <3 Za to ich uwielbiam. Mają też fajne bazy do kaboszonów, koraliki naturalne oraz zawieszki. Łatwo wyszukać co trzeba i koszyk z zakupami
  5. Korallo - moja baza z koralikami, w sumie jak nazwa wskazuje. Mają również koraliki Swarovskiego, TOHO beads i srebrne (z wybitą próbą) półfabrykaty. I pierwsze najważniejsze mają ciągle jakieś promocje na coś. Osobiście lubię włączyć ich stronę i powzdychać do kryształów. Powoli zbieram się do skompletowania jakiegoś fajnego naszyjnika czy kolczyków z nich. 

A jakie są wasze ulubione sklepy? Znałyście wszystkie przeze mnie wymienione? :D
Miłego dnia. :)
Całuję ;*

11 wrz 2014

Przycisk do papieru

Bolą mnie łydki. Boli mnie głowa. Nie mogę ruszyć szyją ani barkiem. Nic mi się nie chce, ledwo klikam w klawiaturę. Zabieram biologię do łóżka i tam będę się z nią użerać, bo jutro kartkówko-sprawdziano-niewiemcojeszcze. Niemiecki łypie na mnie nieprzychylnym wzorkiem, a matematyka zbyt głośno domaga się mojej uwagi. A to dopiero drugi tydzień nauki. Suszona mięta i melisa raz! Inaczej nie przeżyję, bo mnie nerwy wezmą. Chciałabym się poddać, olać naukę, zawagarować, ale egzaminy, ale moja ambicja, ale nie po to chodziłam jedenaście lat do szkoły, żeby przy finiszu zrezygnować. Czasem przeglądając niektóre blogi wydaje mi się, że wokół są sami szóstkowi uczniowie, tylko ja biedna z tą moją średnią poniżej 4.0. To doprawdy dołujące.
Nie chce pokazywać niczego ładnego, tylko takiego co koresponduje z moim obecnym humorem. Jest mały, okrągły, z resztek i ma coś dziwnego odbitego. I przyciska masę papierów, a w zasadzie one go przyciskają. :X



Dobra, nie mogę dalej odmawiać mojej pościeli. Idę się zagrzebać i rozgryzać tropizmy oraz nastie roślin. :3
Milszego niż mój dnia. :D
Całuję ;*

10 wrz 2014

Pozłacane cytrynki

Mam tyle dosyć szalonych pomysłów. Wróć, dosyć szalone to jest jeżdżenie rowerem po lesie bez hamulców. :X Moje pomysły są średnio trudne w realizacji i normalne. Nie napiszę o tym teraz, bo jak nie wypali będzie siara. xD Za to jak wyjdzie będzie duża zamiana na blogu, ale mam tyle drobnych rzeczy do ogarnięcia, że jeśli mi się to uda się to dopiero na Sylwestra. Ale zawsze lepsze to niż nic. ;)
Bawię się resztkami Astry, chce ją skończyć jak najszybciej i zamówić sobie w końcu jakąś normalną modelinę. Oczywiście mogę to zrobić, czemu nie, ale wtedy Astra będzie leżeć nieużywana i się zmarnuje.
Mówiłam wam o stworzeniu cytrynek z plasterków, a później jak mi tamto nie wyszło stworzyłam te cytrynki, machnięte złotym brokatem. Nie do końca widać jak ładnie migoczą, a szkoda, bo to naprawdę fajnie wygląda. Ostatnim razem dostałam jakiejś mani i prawie wszystko co robiłam pociągnęłam brokatem, a w zasadzie takim bardziej błyszczącym pudrem. :D




Zastanawiam się czy interesowałoby was jakbym rzuciła jakąś poradą, bo mam kilka pomysłów do zrealizowania, które trują mi umysł i nie pozwalają o niczym innym myśleć. ;)
Życzę wam, żebyście nie pochorowały się jak ja i miłego popołudnia. :D
Całuję ;*

9 wrz 2014

Złoto z turkusem

Dzisiaj nie mam zbyt wiele rozmyślań do przekazania wam. Jedyne to, że uświadomiłam sobie, że muszę zacząć działać według jakiegoś planu, bo inaczej potrafię zmarnować cały dzień na powtórne czytanie książki, którą i tak uważam za beznadziejną. Tak jak zrobiłam to wczoraj. Zamiast chociaż pomyśleć nad wyzwaniem rysowniczym czy w końcu zrobić listę zakupów to do północy czytałam. Jeden plus, zrobiłam księżycowi zdjęcie, które wyszło - chyba - całkiem niezłe. Nie wiem jeszcze, bo na aparacie wszystko wygląda lepiej niż na komputerze. :X
Byłam pewna, prawie na sto procent, że już pokazywałam te kolczyki. Cóż, rzeczywistość zaskakuje, jak i mój brak pamięci.
Bazy docelowo nie są bazami do kolczyków, ale czym ja się będę przejmować. Wyglądają? Wyglądają. I tyle mi wystarczy. ;) Łączenie złota z turkusem automatycznie kojarzy mi się z przepychem i morzem. Bardzo lubię tą kolorystykę, ale tylko w takich małych formach. Mieć pokój w tych dwóch kolorach było by za wiele. xD



Łatwo poznać które zdjęcia są wcześniejsze, a które późniejsze. Po kolorze włosów. ;)
Miłego dnia! 
Całuję ;*

8 wrz 2014

Jaskółczym lotem

Czasem chce zniknąć. Wtopić się w tłum i niczym nie wyróżniać. Łapę doła, czuję się bezsilna i mam wrażenie, że wszystko czego chce spala się zanim wyciągnę po to ręce. A potem następuje przełom. Farbuję włosy na kolorowo, zakładam nausznicę i głośno się śmieje. Ten stan potrafię całkiem długo utrzymać, a potem załamanie wraca. W tej chwili jestem na etapie wychodzenia z doła i boję się, że zrobię coś szalonego, czego będę żałować. :X
Jaskółkę już raz pokazywałam, ale nie podobało mi się, że zrobiłam ją na rzemieniu, tak więc zmieniłam to na łańcuszek i dodałam jeszcze po jednym ogniwku, żeby się nie odwracała. Prosta biżuteria niekiedy wygląda ciekawiej od tej skomplikowanej. Osobiście choruję na minimalistyczną zawieszkę z kamieniem księżycowym. Niestety póki trzeba kupić podręczniki i pouzupełniać wpłaty na składki mogę pomarzyć o takim naszyjniku. :C


Ćwiczę silną wolę na opakowaniu toffifee. Postawiłam sobie wielkie opakowanie obok komputera i staram się nie otworzyć go. Bardzo mocno staram, bo mam koszmarną ochotę na coś słodkiego i w sumie to dzielą mnie sekundy od otwarcia opakowania i zażarcia wszystkiego. xD
Miłego popołudnia! 
Całuję ;* 

7 wrz 2014

Podwieszane groszki z zorzą

Postanowiłam, że przez ten rok szkolny nauczę się czegoś nowego i będę robić rzeczy po raz pierwszy. Aktualnie sporządzam listę co chciałabym wykonać. :) Elementem pozytywnym braku półfabrykatów u babci jest to, że mogę robić wiele innych rzeczy oraz mam mnóstwo miejsca na biurku, ale to tak nawiasem. ;)
Jest mało spostrzegawcza. Chciałam sobie założyć blog pamiętnikowy, czyli takie codzienności, ale niedawno usiadłam i sprawdzałam jak wygląda mój szablon na różnych przeglądarkach (nawiasem - wyślijcie mi printscreeny waszych przeglądarek z moim blogiem, tutaj możecie zrobić link do prt sc) i czytałam moje poprzednie posty. Rozpatrywałam tego bloga zawsze w kategoriach handmade, ale muszę dorzucić i lifestyle, czy jak to się tam zwie. Piszę dużo o moich przemyśleniach (choćby dzisiaj) i zamiarach oraz o codzienności. Tak naprawdę jeśli ktoś jest ze mną od początku to wie o mnie niewiele mniej niż niektórzy ludzie z mojej klasy. I wcale mnie to nie przeraża. :D
Niestety póki co będziecie miały do oglądania biżuterię stworzoną na początku sierpnia, bo później niewiele stworzyłam. Te kolczyki powstały wraz z innymi podwieszanymi w jednym zrywie. Zużyłam już wszystkie "groszki", jak nazywam te koraliki, oraz oponki. Musiałam dodać tego koraliczka na końcu, bo stopka przy gwoździu była zbyt mała i koraliki zwyczajnie zjeżdżały. Nie wiem czemu zawsze trafiam, że w starym złocie zakończenia gwoździ są za małe. Chyba jakieś przeznaczenie czy coś. :/



Co robię jak się nudzę? Lamię w MissFashion. Jakby ktoś na początku lipca powiedział, że będę w to grać to bym go wyśmiała. Ja? W grę dla dzieci? Nigdy! Cóż, a jednak i to całkiem fajnie się bawię. Całuski dla dziewczyn z forum! :D 
Miłego popołudnia. :)
Całuję ;*