Mam tyle dosyć szalonych pomysłów. Wróć, dosyć szalone to jest jeżdżenie rowerem po lesie bez hamulców. :X Moje pomysły są średnio trudne w realizacji i normalne. Nie napiszę o tym teraz, bo jak nie wypali będzie siara. xD Za to jak wyjdzie będzie duża zamiana na blogu, ale mam tyle drobnych rzeczy do ogarnięcia, że jeśli mi się to uda się to dopiero na Sylwestra. Ale zawsze lepsze to niż nic. ;)
Bawię się resztkami Astry, chce ją skończyć jak najszybciej i zamówić sobie w końcu jakąś normalną modelinę. Oczywiście mogę to zrobić, czemu nie, ale wtedy Astra będzie leżeć nieużywana i się zmarnuje.
Mówiłam wam o stworzeniu cytrynek z plasterków, a później jak mi tamto nie wyszło stworzyłam te cytrynki, machnięte złotym brokatem. Nie do końca widać jak ładnie migoczą, a szkoda, bo to naprawdę fajnie wygląda. Ostatnim razem dostałam jakiejś mani i prawie wszystko co robiłam pociągnęłam brokatem, a w zasadzie takim bardziej błyszczącym pudrem. :D
Bawię się resztkami Astry, chce ją skończyć jak najszybciej i zamówić sobie w końcu jakąś normalną modelinę. Oczywiście mogę to zrobić, czemu nie, ale wtedy Astra będzie leżeć nieużywana i się zmarnuje.
Mówiłam wam o stworzeniu cytrynek z plasterków, a później jak mi tamto nie wyszło stworzyłam te cytrynki, machnięte złotym brokatem. Nie do końca widać jak ładnie migoczą, a szkoda, bo to naprawdę fajnie wygląda. Ostatnim razem dostałam jakiejś mani i prawie wszystko co robiłam pociągnęłam brokatem, a w zasadzie takim bardziej błyszczącym pudrem. :D
Zastanawiam się czy interesowałoby was jakbym rzuciła jakąś poradą, bo mam kilka pomysłów do zrealizowania, które trują mi umysł i nie pozwalają o niczym innym myśleć. ;)
Życzę wam, żebyście nie pochorowały się jak ja i miłego popołudnia. :D
Całuję ;*