18 mar 2015

Gwiazdki z zachodzącego słońca

Stworzyłam ankietę. Jest moją pierwszą, więc kompletnie nie ogarnięta jest. Nawet nie wiedziałam o co pytać. xD Cóż, tu macie link. Pomóżcie dostosować tego bloga, bo to też wasze miejsce. :D
Kolejny raz zaczynam się denerwować koncertem. Muszę zaplanować czego mi brakuje, co spakować, wyciągnąć kasę z konta. Niestety tym razem spłuczę się kompletnie, bo jadę na dwie noce, a stolica to nie jest tanie miejsce. Trochę panikuję również odnoście jedzenia, ale wiem, że w hostelu jest kuchnia, więc da się radę. Nie będę sama, będzie jeszcze pięć dziewczyn. Z czego czterech nie znam. xD Och, nie ważne. Nie zjedzą mnie. :3
Drugie gwiazdki, z których jestem mniej zadowolona, bo nie wyszły podobnie. Minki mają raczej zdziwione, a w zasadzie jedna zdziwiona, jedna lekko uśmiechnięta. :) Przeszło mi przez myśl, żeby zrobić sobie kilka takich gwiazdek z fluorescencyjnej modeliny i zawiesić wzdłuż okna czy coś. Fajnie by to wyglądało. :)



Staram się zachowywać rozsądek, ale idzie mi ciężko kiedy w sklepie lody wołają "mamo, kup nas", a ja nie potrafię się oprzeć. Chwała, że nie noszę ze sobą wystarczająco pieniędzy. :X
Miłego dnia! 
Całuję ;*

17 mar 2015

Migoczące w kolorze bursztynu

Coraz bardziej majaczy mi się na horyzoncie chęć założenia sukienki. Niestety wiem, że jak na razie to really bad idea. Będąc świeżo po chorowaniu pakowanie się w cienkie ciuszki jest pomysłem godnym antynobla. A tak marzy mi się założenie jaskółkowej kiecki. C: Jest jeszcze czas. Na razie wymęczę się w spodniach.
Testowałam nowe tło. Jestem tak samo niezadowolona jak z tego beżowego pasiastego. Czy ja, cholera, nie mogę raz w życiu coś wybrać i być zadowolona na amen? No szit, wykańcza mnie to. Chyba stworzę ankietę odnośnie zdjęć, żeby się trochę ogarnąć. Jak myślicie? Pomożecie biednej sierotce ogarnąć to miejsce? :D
Przerobiłam zaśniedziałe kolczyki. Niestety nie mam zdjęć przed, ale musicie uwierzyć mi na słowo, że druciki były brązowe. :X Nie dorzucałam żadnych innych koralików, bo te same z siebie są ozdobne. Machnęłam im gwoździa z kulką oraz maleńką przekładkę. :)




Płaczę, bo nie mam czasu na oglądanie seriali. ;_; Tyle odcinków do nadrobienia. Wakacje szykują się przed monitorem. :3
Miłego dnia!
Całuję ;*

16 mar 2015

Wiosno wołam Cię!

O borze szumiący, jak strasznie topornie wraca się pod wolnym do szkoły. Jeszcze w dodatku takim wymuszonym wolnym, gdzie inni siedzą w szkole, a ty robisz sobie faszerowanie lekami. Odrabianie zaległości boli mój umysł. W dodatku mamy lekturę do ogarnięcia, a ja jej nawet nie zaczęłam czytać. Somebody help. :C
Moja ulubiona internetowa prognoza pogody zapowiada trochę bardziej wiosenny tydzień z czego ogromnie się cieszę. Liczę, że uda mi się wyszarpać chwilę czasu, żeby móc skoczyć na rower do lasu i porobić wiosenne zdjęcia oraz pooddychać odrobinę lepszym powietrzem. Jako, że w tym tygodniu wstrzelił się jeden dzień, gdy było wystarczająco ciepło, żebym mogła bez konsekwencji wyjść na dwór złapałam aparat i popędziłam do bogactwa roślinności w moim ogródku. Ujrzałam cztery kępki kwiatków. Nie przejęłam się tym zbytnio, bo ważne, że w ogóle są jakieś roślinny. Nadal nie mam lustra, więc zmusiłam moją uroczą cyfrówkę do najwyższego wysiłku i po zrobieniu biliona zdjęć wytypowałam te pięć sztuk. Pobawiłam się nieco krzywymi w photoscape i jestem, powiem wam, zadowolona z efektów. Lubię takie pastelowe, lekko nieostre zdjęcia. Może kiedyś wydrukuję je sobie i zrobię kolaż na ścianę. Kiedyś. Słowo klucz. :D






Łapę się za naukę, bo doby mi braknie zaraz. :X
Ps. Rozdanie przegłosowane. Postaram się je przygotować jak najszybciej. I nie bójcie się, bo chyba będą dwa. :3
Edit. Bobik  zorganizowała przywoływanie wiosny i w sumie ten post pasuje do tamtego tematu. :D Jakoś tak nam się przypadkiem udało zgrać. :)

Image and video hosting by TinyPic

Miłego dnia!
Całuję ;*

15 mar 2015

Trochę jakby pikle

Jak tylko pojawia się słońce człowiekowi od razu chce się żyć i coś robić, o ile nie ma stanu przygnębiania. Ja na szczęście takowego nie mam i mam ochotę coś zrobić zanim wrócę do babci i przez całe dwa tygodnie nie będę robiła nic twórczego. Br, to dosyć przerażająca perspektywa dla mnie. :X Pomijam fakt, że to co stworzyłam nie jest ani ciut wiosenne, więc znowu się spóźnię na początek wiosennego sezonu, ale już się przyzwyczaiłam. :|
Nah, kolejne urocze warzywko. Dobra, bądźmy szczerzy, te ogórki są równie wymęczone jak papryczko-marchewki, bo po zrobieniu z modeliny tego co zrobiłam najpierw to musiałam się zrelaksować czymś głupkowatym. To takie leczenie mojego perfekcjonizmu. Średnio pomaga, bo jak na nie patrzę to wiem, że nawet tak prostą formę mogłabym poprawić. :X



Potrzebuję 48 godzin w jednej dobie, żebym mogła się zaopiekować wszystkimi moimi internetowymi kontami i zrobić wszystko co mam do zrobienia. :C A na razie ograniczam sen do minimum i ostro łzawiąc staram się wszystko ogarniać. 
Help.
Dobra, z innej beczki. Chciałybyście szybkie rozdanie z różnymi półfabrykatami do wygrania? Bo nie chcę niczego wyrzucać, bo może coś się komuś przyda. :X
Miłego dnia!
Całuję ;*

14 mar 2015

Ciasteczka na zaspokojenie wewnętrznego Cookie Monstera

Wczoraj wieczorem dopadł mnie taki głód na słodycze, że nie mogłam sobie poradzić. Na szczęście w moim słowniku nie występuje słowo dieta czy ograniczenie łakoci, więc dorwałam się do szafki i z tego co udało mi się znaleźć zrobiłam ciasteczka. Przepis jest śmiesznie prosty i na 10 porcji, czego zapomniałam napisać na zdjęciu. xD
Tak piecze uczennica gastronomika. Perf, milady. :3




Nawet w tej sekundzie możecie wstać i je zrobić, do czego zachęcam. Odrobina słodyczy nikogo jeszcze nie utuczyła.:D
Dobranoc! 

Kawaii marchewki, a trochę pomarańczowe chilli

Troszkę mi smutno, że skończył mi się chorobowy tydzień wolnego, ale może to i lepiej. Nie mam siły dłużej siedzieć w domu, nawet jeśli tworzyłam. Czasem nawet takim samotnikom jak ja zaczyna brakować ludzi, z których można my się nabijać z którymi można by pogadać. Cóż, pozostaje mi więc wykorzystanie dzisiejszego dnia maksymalnie jak mogę i nastawienie się na powrót do szkoły. :|
Jakbym pomalowała je na czerwono spokojnie były by papryczkami. Zapomniałam zrobić ich charakterystycznych marchewkowych kresek. A nie, chwila. Znalazłam pomarańczowe chilli. Tylko ogonków nie mają typowych. Oj tam. 
Przed państwem pomarańczowe kawaii chilli. :D  



Ciastka w piekarniku domagają się mojej uwagi, tak więc do napisania!
Miłego dnia. :D
Całuję ;*

13 mar 2015

Playlista twórcza

Nie czuję się dzisiaj najlepiej. Może przez to, że już piątek, może przez brak słońca, a może przez ledwo dychający komputer. Nie wiem. Po prostu nie mam siły nawet oczami mrugać. Przedwiośnie to koszmarny czas.
Przez jakiś czas układałam sobie playlistę do zadań specjalnych, czyli tworzenia. Ja muszę śpiewać, gdy coś robię, a w radio nie zawsze lecą znane mi piosenki. Uzbierałam dwadzieścia trzy utwory, które zapewniają mi minimalną dawkę energii, kiedy nie ma słońca. Wszystkie znam już na pamięć, ale jestem od nich uzależniona.



Odsłuchałyście? A może znacie którąś? :D
Miłego weekendu życzę! :3
Całuję ;*