Wczoraj wieczorem dopadł mnie taki głód na słodycze, że nie mogłam sobie poradzić. Na szczęście w moim słowniku nie występuje słowo dieta czy ograniczenie łakoci, więc dorwałam się do szafki i z tego co udało mi się znaleźć zrobiłam ciasteczka. Przepis jest śmiesznie prosty i na 10 porcji, czego zapomniałam napisać na zdjęciu. xD
Tak piecze uczennica gastronomika. Perf, milady. :3
Tak piecze uczennica gastronomika. Perf, milady. :3
Nawet w tej sekundzie możecie wstać i je zrobić, do czego zachęcam. Odrobina słodyczy nikogo jeszcze nie utuczyła.:D
Dobranoc!