15 sie 2015

Linkin park

Dlaczego nie mieszkam nad żadnym jeziorem ani morzem. To okrutne, zważywszy, że kocham wodę i uwielbiam nad nią przebywać, ale w lato, gdy mam czas nad nią jeździć zazwyczaj nie ma jak tam nogi wsadzić, bo tyle ludzi. :X Zabawne jest to, że przy tej całej miłości do wody ja nie umiem pływać i moje przebywanie w wodzie polega na zanurzaniu się i chodzeniu w tę i z powrotem. Taki los, jak się człowiek boi położyć w wodzie. xD

Zestaw biżuterii przygotowany na konkurs. Jak widać tematem był Linkin Park. Nie słucham go za mocno, ale ogarniam albumy i niektóre piosenki. Chester ma całkiem miły dla ucha głos. :) Trochę się naużerałam, żeby znaleźć ładne i dobrej rozdzielczości grafiki. Najgorzej było z kostką, która jak widać nie ma czubeczka. Niestety nie znalazłam wystarczająco wysokiej grafiki i jest jak jest, a że jest podkład srebrny nie widać tego za bardzo. ;)








Internet coś mi szwankuje i co rusz się rozłącza. To bardzo frustrujące, ale zmusza mnie to od odklejenia się od monitora i zrobienia czegoś. Chociaż nie za bardzo mi się chce. xD
Miłego dnia!
Całuję :*

13 sie 2015

Blogowy segregator w galaktykę

Wczorajszy dzień spędziłam raczej intensywnie. Zrobiłam bardzo fajne podkładki pod kubek, pobawiłam się  z masą solną, przejechałam 16km nad zalew, a potem jeszcze siedziałam do wpół do drugiej w nocy i oglądałam perseidy, chociaż to było już dzisiaj. Bolą mnie teraz łydki, kark i ręce, każde od czego innego. xD Ale to był naprawdę miły dzień. :D
Co do oglądania gwiazd. Zrobiłam dwa, całkiem znośne zdjęcia gwiazdozbiorowi Wielkiej Niedźwiedzicy oraz Kasjopei, znalazłam Mały Wóz, który prześladował mnie od dzieciństwa, bo nigdy go nie widziałam, a co za tym idzie natrafiłam też na Gwiazdę Polarną. :D Gdybym miała jakąś porządną mapę nieba i inne gwiazdozbiory bym znalazła. Nigdy nie wspominałam, ale chciałam iść na astronomię. Niestety tam potrzeba matematyki i fizyki, co mnie wykluczyło zupełnie. :')

Segregator już od dawna wisi na instagramie, ale zwyczajnie nie miałam czasu go tu umieścić. Mam fazę na kosmos i postanowiłam przerobić nikomu nie przydatne badziewie z Witch na okładce. Pierwsza wersja (between) nie wyszła mi i byłam nieco wkurzona, ale odkleiłam papier i zrobiłam drugi raz. Znalazłam też sposób na zużycie lakieru wodnego, bo do modeliny totalnie się nie nadawał. Będę zabezpieczać wszystkie moje co fajniejsze rysunki. :D W środku umieściłam pozytywne myśli oraz kartki z kalendarza również z pozytywnymi cytatami na tylnych stronach, ale już nie chciało mi się im robić zdjęć. :) Teraz o wiele milej planuje mi się blogowe sprawy. :D

klik w zdjęcia, żeby się lepiej przyjrzeć :3


cała "galaktyka" podczas wysychania :)



Mam jeszcze jeden segregator, który planuję przerobić na album ze zdjęciami, ale to może kiedyś jak zaopatrzę się w jakieś fajne kartki. :) Dzięki snapom od Ciasteczka Tynki ogarnęłam też mniej więcej jak mogę sama zrobić album. Może niedługo. :D
Przy okazji - przyszły mi wkrętki od Szalonego Naleśnika. :D Możecie je sobie zobaczyć u niej na blogu i u mnie na insta. :3
Miłego dnia! 
Całuję ;*

Co zrobić, żeby nie żałować ostatnich dwóch tygodni wakacji?

Pisząc ten post nad ranem wcale nie odnoszę wrażenia, że zostało mi dwa tygodnie do ostatniej klasy. Do końca wakacji i możliwości udawania, że jest się nadal dzieckiem. Ale, cóż taka jest prawda. Zaraz pojawią się kasztany, liście opadną z drzew, a to miłe uczucie, że mogę sobie zaraz pójść spać i wstać dopiero po dwunastej będzie tylko wspomnieniem. Bardzo miłym z resztą. :)
Chciałam wam napisać co zrobić, żeby nie zmarnować sobie tych ostatnich przyjemnych chwil w ciepłym słoneczku. Odpowiedź jest jedna. 
Róbcie na co macie ochotę.
Proste co nie? Chcesz cały dzień się opalać? Śmiało! Może rodzinka w simsach dawno ci się zestarzała albo książki na półce pokryły kurzem? Nie przejmuj się niczym i nikim. Jeden dzień zupełnego lenia jest bardzo wskazany. A dwa tygodnie? Idealnie. Tylko potem z pozbieraniem się będzie szalenie trudno. Nie szkodzi, ludzie zrozumieją, że nadal żyjesz nie spaniem po nocach.
Albo przynajmniej taką trzeba mieć nadzieję.

Zdjęcie moje. ;)

11 sie 2015

Grubo na szyi

No i nici wyszły z wczorajszego oglądania gwiazd. Po pierwsze siostra świsnęła mi namiot, bo wybrała się na tydzień do koleżanki i stwierdziła, że ona chce. Protestowałam, ale przegrałam. :< Po drugie przebyłam wczoraj po raz pierwszy od nie wiadomo kiedy 23km na rowerze, czym chwaliłam się praktycznie gdzie się da. xD No, i przez to byłam zmęczona jak diabli. I po trzecie, zachmurzyło się w miejscu, gdzie zwykle fotografuję, bo tam jest najciemniej. Także o, dzisiaj może się to trochę ogarnie i coś wyjdzie. Nawet nie tyle co zdjęcia, co chociaż popatrzeć. :)
Przy okazji zapraszam fanów Linkin Park na rozdanie - o tu!

Kiedyś, już dawno wyplotłam sobie rzemień, bo denerwowała mnie jego obecność w skrzyneczce, a że na prawdę było mi go szkoda to uczyniłam z niego naszyjnik. Uważam, że wygląda całkiem zgrabnie. Użyłam splotu znanego każdemu kto te kilka lat temu bawił się żyłkami, zwykły kwadrat. Tylko tyle nauczyłam się, chociaż miałam znajomą, która robiła kobry z żyłek. ;)




Szukam sobie nowych obiektywów do aparatu i zasadniczo płaczę z ich cen. Chyba daruje sobie nówki i poszukam na targu staroci. :V
Miłego dnia!
Całuję ;*

10 sie 2015

Mały kamień księżycowy

Huhu, co mam? Namiot mam! A co będzie? Perseidy na niebie! :D Czyli czekają mnie dwie nocki z aparatem oraz mnóstwem gwiazd. Kocham mieszkać na wsi, o północy gasną lampy i tylko niestety jupiter znad stacji paliw trochę daje po oczach. Mam nadzieję, że zapełnię kartę świetnymi zdjęciami. :3 A wy też dzisiejszej nocy będziecie czatować na spadające gwiazdy? :)

Upolowałam mój kamień zodiakalny w całkiem rozsądnej cenie i uroczej formie. Jestem pewna, że jak tylko przybędzie mi nieco grosza wymienię łańcuszek na prawdziwe srebro, bo aż szkoda nosić tak ładny kamień na tak nieszlachetnym łańcuszku. :) Od razu oświadczam, że nie ma tu photoshopa, on na prawdę połyskuję w takich kolorach. Jak księżycowa poświata. :) Zadziwiające, że jak mam go na szyi czuję się lepiej, bardziej chętna do działania. Dobra, dobra, wierzę, że to maleństwo ma moc. Wcale nie jest frajerem. xD




Chciałabym mieć kulę z kamienia księżycowego. Patrzyłabym się na nią dzień i noc. Serio. xD
Miłego dnia!
Całuję ;*

9 sie 2015

Odpicuj sobie bloga! - usuwanie cieni

Wczoraj pogoda uczyniła ze mnie wrak człowieka, nawet klikanie myszką przychodziło mi z trudnością, ale w sumie to dobrze, że wczoraj tak gorąco było, bo dzisiaj jest już wrażenie, że jest o milion stopni chłodniej. xD Jestem bardzo przybita myślą, że wakacje tak szybko uciekły, ale co poradzić. Jak mi się w piątek wydawało, że jest wtorek to wczoraj jeszcze gorzej było. I tak zasadniczo zrobiłam bardzo niewiele z rzeczy, które sobie zaplanowałam. Aż mam ochotę popłakać nad moim leniem. :V
Jak to co jakiś czas w niedzielę bywa podrzucam wam trochę kodów, żebyście posprzątali na blogu. Dzisiaj nieszczęśliwie nie mam darmowych szablonów, bo nie udało mi się go do końca stworzyć. Kodowanie i trzydzieści stopni na dworze nie idą w parze. :X


W dzisiejszym odcinku usuniemy sobie cienie z bloga, szybko i bezboleśnie. :D Wstawiamy tam gdzie zawsze, czyli w projektancie w sekcji CSS

usuwanie cieni ze zdjęć:

.post-body img, .post-body .tr-caption-container, .Profile img, .Image img,
.BlogList .item-thumbnail img {
  padding: none !important;
  border: none !important;
  background: none !important;
  -moz-box-shadow: 0px 0px 0px transparent !important;
  -webkit-box-shadow: 0px 0px 0px transparent !important;
  box-shadow: 0px 0px 0px transparent !important;
}

usuwanie cieńa na całości bloga:

.main-inner .column-left-inner,
.main-inner .column-right-inner,
.main-inner .widget,
body .main-inner .Blog,
.date-outer,
#blog-pager,
.footer-fauxborder-left{
box-shadow:none;
}

Usuwanie cieni z całości nie zawsze może zadziałać na zdjęcia, więc warto użyć konkretnie.
Potrzebujecie czegoś odnośnie szablonu? Piszcie! spalona.artystka@wp.pl :D
Halo, halo, przypominam o rozdaniu. Baner przenoszący znajduje się obok. -->
Ps. moje włosy nadal są dwukolorowe, bo farbowanie się nie odbyło. :V
Całuję ;*

7 sie 2015

Nie łaskocz śpiącego smoka

Mówią, że inteligentni i kreatywni ludzie się nie nudzą. Bullshit! Ja się nudzę dzisiaj aż nadto. Zupełnie nie wiem co mam ze sobą robić, nawet czytanie mnie nie interesuje wystarczająco. Potrzebuję jakiejś akcji, czegoś co by mnie porwało i kazało zapomnieć o wszystkim. Nie musi to być epicki romans, wystarczy... Sama nie wiem właśnie co to miałoby być. Halo, życie! Zaskocz mnie! Tylko pozytywnie. ;)
Jak widać lepiej mi psychicznie i ja tak serio, że jestem inteligenta i kreatywna. xD Nie lubię przesadnej skromności, gdy idzie o mój charakter. 

Przerzucamy teraz, proszę państwa naszą uwagę na smoka. Smok śpi, więc można bez obaw mu się poprzyglądać. Jest to bliżej nieokreślony gatunek, z rzędu pospolitych. Nie stwierdzono, żeby zionął ogniem, tak więc bez obaw możecie go nosić na szyi. Spoczął jak widać na rozecie, a podtrzymują ją dwa łańcuchy, w towarzystwie czarnych jak węgiel koralików. Smok nie ma łusek, ale i tak w słońcu mieni się na złoto. Szuka dobrego kompana tutaj. Mimo, że tytuł posta wskazuje na Hogwart, to smok nie jest tym z godła. To tylko randomowy potomek.




So fancy. Idę się pofarbować, a za tydzień ścinam włosy. Nudzi mnie brak zmian w otoczeniu, a moja głowa to moje otoczenie. Nie, to nie będzie zielony, niebieski czy różowy, farbuję się na miodowy blond i modlę się, żeby nie wyszło ani odrobinę rude, bo będę zła. Bardzo nawet. 
Miłego dnia!
Całuję ;*