No i nici wyszły z wczorajszego oglądania gwiazd. Po pierwsze siostra świsnęła mi namiot, bo wybrała się na tydzień do koleżanki i stwierdziła, że ona chce. Protestowałam, ale przegrałam. :< Po drugie przebyłam wczoraj po raz pierwszy od nie wiadomo kiedy 23km na rowerze, czym chwaliłam się praktycznie gdzie się da. xD No, i przez to byłam zmęczona jak diabli. I po trzecie, zachmurzyło się w miejscu, gdzie zwykle fotografuję, bo tam jest najciemniej. Także o, dzisiaj może się to trochę ogarnie i coś wyjdzie. Nawet nie tyle co zdjęcia, co chociaż popatrzeć. :)
Przy okazji zapraszam fanów Linkin Park na rozdanie - o tu!
Przy okazji zapraszam fanów Linkin Park na rozdanie - o tu!
Kiedyś, już dawno wyplotłam sobie rzemień, bo denerwowała mnie jego obecność w skrzyneczce, a że na prawdę było mi go szkoda to uczyniłam z niego naszyjnik. Uważam, że wygląda całkiem zgrabnie. Użyłam splotu znanego każdemu kto te kilka lat temu bawił się żyłkami, zwykły kwadrat. Tylko tyle nauczyłam się, chociaż miałam znajomą, która robiła kobry z żyłek. ;)
Szukam sobie nowych obiektywów do aparatu i zasadniczo płaczę z ich cen. Chyba daruje sobie nówki i poszukam na targu staroci. :V
Miłego dnia!
Całuję ;*