16 gru 2015

Niejadalne ciastka jako girlanda

Nie dziwcie się, po prostu świątecznych postów mam jeszcze sztuk jedną i chcę już tknąć to co nie jest świąteczne. Po prostu w roboczych siedzi mi trochę rzeczy, które nieco sabotują mi kreatywność i też chciałabym je pokazać, bo pajęczyną obrosną. xD Poza tym, wiecie, nowy rok to przydałoby się wystartować na czysto, bez poniewierki z tym rokiem. :) 

Strasznie ciężko było mi zrobić zdjęcia tej girlandy. Kompletnie nie miałam miejsca, żeby rozłożyć ją, więc jest jak jest. To jest dopiero zakurzony staroć, bo wycinałam je jakoś w sierpniu wraz z innymi rzeczami z masy solnej. Wiadomo, wtedy świątecznych rzeczy raczej się jeszcze nie pokazuje, więc sobie spokojnie przeleżało do dzisiaj. Ogólnie jak widać na ostatnich zdjęciach gwiazdki znalazły miejsce na futrynie i wyglądają tam całkiem nieźle. :D 





Idę rzucić się na coś słodkiego, o ile jest oczywiście. Jak nie to pewnie zrobię takie dziwactwo jak kiedyś, czyli jajecznice z kakaem i cukrem. Kto powiedział, że smażenina musi być słona. xD
Miłego dnia!
Całuję ;*

15 gru 2015

Renifery na ucho

Nowe półrocze zaczęłam, plan oczywiście jak to w klasie maturalnej powala na kolana, a mi się chce tylko spać. Niczego sobie tak nie życzę jak jednego dnia, w którym mogłabym się wyspać i wstać pełna energii i chęci do czegokolwiek. Nah, nie lubię nie mieć nic do roboty jak siedzę u babci. Gdybym tylko miała kasę poszłabym i kupiłabym sobie ukulele albo flet czy cokolwiek z w miarę tanich i małych instrumentów (nie, mózgu, kastet to nie mały instrument, staph) Miałabym zajęcie, w dodatku kreatywne. Tylko sąsiedzi mogliby mieć małe zastrzeżenia. :V

Oczywiście renie. Wiemy wszyscy, że to moi zimowi ulubieńcy i mam manie na nie. :3 Te są takie milaśne i zrobiłam im "miedziane" rogi. Jako, że poniewiera mi się nieco różnych rodzai bigli tym razem wzięłam angielskie, są trochę bardziej eleganckie. Do tego dorzuciłam przeźroczyste, błyszczące koraliki. Jak ostatni słup zrobiłam zdjęcia na jasnym tle, więc je ciężko dostrzec, a to że się błyszczą to w ogóle. Na miliony procent w przyszłym roku u mnie będą rządzić renifery przez cały grudzień. :D





Muszę zacząć się sama przygotowywać do matury z angielskiego, bo urządzono nas nie najlepiej i z podstawy nie ma przenoszenia na rozszerzenie, nawet jeśli w deklaracji masz angielski i w tej z pierwszej klasy też. Także ten. Pozostaje mi samodzielne przerabianie tematów i czytanie słownika. xD
Miłego dnia!
Całuję :*

13 gru 2015

Odpicuj mi bloga - miejsca, które pomogą zrozumieć Ci kody html i CSS

Lubię mieć dużo do roboty, bo to pozwala mi czuć się lepiej. Tylko kiedy już przestanę działać jestem jak przekłuty balonik, tracę wszelką energię. I teraz tak już zaczynam powoli opadać z sił, bo działałam na całkiem wysokich obrotach jak na mnie o tej porze roku. Dodatkowo zafundowałam sobie niewyspanie oglądając Sherlocka w piątek, a wczoraj kończyłam ogarnianie rzeczy, żeby dzisiaj je popakować i móc jutro dać do wysłania i też kimłam się późno. Ale nie mogę spać, bo muszę wszystko dokończyć zanim pójdę na autobus, bo zanim te paczki znajdą się gdzie trzeba może już być Wigilia.  :V Kawo, idę po ciebie!


Kody kodami, ale dzisiaj chciałam wam pokazać miejsca, z których nauczyłam się jak przerabiać szablony. Wszystko jest przystępnie wytłumaczone, no chyba że się jest kompletnym butem w informatyce to już nic nie pomoże i trzeba szukać chętnych do tej pomocy. :D
  1. Tajemniczy Ogród -nieco wyższy poziom tworzenia, stamtąd nauczyłam się sama wyszukiwać i pisać kody jakie mi potrzeba. Nie jestem jeszcze dobra w tym, ale powoli coś wychodzi
  2. Hafija's Blogger Design - tu w zakładce tutoriale jest wszystko wyłożone jak krowie na granicy, najczęściej wystarczy zastosować proste kopiuj-wklej i patrzeć jak nasz szablon zmienia się nie do poznania. :D 
  3. Forum Blogowe - z tego miejsca (po zalogowaniu) można otrzymać pomoc przy szablonach. Archiwum jest bardzo rozległe, więc większość podstawowych problemów już jest tam omówiona i wystarczy poświęcić chwilę na ich odnalezienie i przeczytanie
 Pamiętajcie, jak sami nie ogarniacie to ja na ile będę miała czasu postaram się pomóc. Ostatnio stworzyłam też dwa takie urocze szablony: dla Agaty oraz dla Dalii i Klaudii, ale jak na razie one swojego nie odebrały. :)
Miłego dnia!
Całuję :*

12 gru 2015

Świąteczne kolczyki

Jak na razie pierniczków ani widu ani słychu, ale do nocy daleko, więc może jeszcze się za nie zabiorę. Jak na razie płaczę nad swoją nieumiejętnością sprzedaży i tym, że jak dostaję się wśród ludzi to mam atak paniki. Nie nadaję się na wystawianie na jarmarkach. A dzisiaj był taki tylko mini tyci, góra dwadzieścia sztuk ludzi i tak czułam się paskudnie niekomfortowo. Cóż, pozostanę przy internecie. C: I ostatnio wszelka sprzedaż nie idzie mi, a chciałam przytulić tyle rzeczy do modeliny... ;_; A ićcie żale! Sio!  

Przypatajałam dzisiaj do was z kolczykami, które są tak bardzo świąteczne, że no bardziej już chyba tylko są takie w kształcie bałwanków i aniołków czy tam innych choinek. Mam zielone od choinki, czerwone od czapki mikołaja i białe od śniegu. Sto procent świąt w tej jednej parze, którą możecie wygrać tutaj! :D



Idę zająć się sajgonkami z biedry i popłakać nad sobą w kącie. A potem zafundować sobie świąteczną sesję, chyba że lunie deszczem. :V 
Miłego dnia! :3
Całuję :*

11 gru 2015

Ośnieżona szyszka

Mam ogromną ochotę upiec kilka blach pierniczków albo w ogóle zrobić chatkę z piernika. Pilnie potrzebuję zapachu przypraw, goździków i pomarańczy. O zapachu świerku nie wspominam, bo jedną gałązkę akurat może madre przywlecze z pracy. Wydam całą moją kasę studniówkową na pierdoły do dekoracji ciastek, jak śnieg kocham. Jutro będę przywieszać dzwoneczki na balustradzie i owijać ją łańcuchem. Dwa tygodnie do świąt! :D Gdzieś we mnie jest ta zagubiona iskierka magii świąt i tylko muszę znaleźć porządną rozpałkę, żeby nie zgasła. :) 

Szyszki stojące u mnie na półce wywołały we mnie chęć zrobienia takiego zimowego naszyjnika. Starałam się jak mogłam, ale pierwotnie wyszło mało szyszkowo. Na szczęście internet to pojemna istota i w swoim zasobie posiadała tutorial na szyszkę, chociaż tam była pokazana taka sobie, a ja minimalnie zmodyfikowałam i chyba wyszło okej. :D Skoro i siostra, i mama odgadły co to bez podpowiedzi znaczy, że szyszkę przypomina. I nie uwierzycie, bo to aż głupie, ale musiałam znaleźć dokładny tutorial na kokardkę, bo ni kija mi nie szła. xD 
Cóż, jako że wzór jest mój byłoby mi naprawdę miło gdyby nikt go nie skopiował. Ale w tych czasach marzyć dobra rzecz. 



Przypominam hardo, że rozdanie urządziłam i jeszcze tydzień trwa. Mało osób jest, więc szanse na wygranie są duże. :) *modli się, żeby chodziło o nie zauważenie posta, a nie że nagrody do rzyci* :)) I wgl czy ktoś zauważył, że mieniłam profilowe na fab Renifera ze światełkami? Pewnie nie, ale nie szkodzi, za jakiś czas wróci moja czarująca twarz. :3
Mój borze wszechlistny, muszę w końcu odkurzyć laptopa, bo rysuję sobie serduszka z kurzu na nim. :V 
Widzim się jutro, czymta się! :D
Całuję ;*

9 gru 2015

Gwiazda betlejemska

Nie będę odkrywcza mówiąc, że nieszczęścia chodzą parami. Powinnam się spodziewać, że jak jedna niefajna rzecz zdarzyła się to powinnam przygotować się na kolejną. No i kolejna dała mi nieźle popalić, chociaż wydaje się błaha. Pękły mi okulary. Niby nic, ale ja bez nich nic kompletnie nie widzę. Gotówki brak, żeby do optyka, na koncie brak, żeby zamówić. U babci jedna para soczewek, stare okulary w domu i reszta soczewek też. Niby skleiłam oprawki, ale że mam ustawiane osie to mocno mnie zaczyna głowa boleć, bo nieco krzywo weszło szkło w oprawkę i raczej nigdzie w nich nie wyjdę. Jak jeszcze nie dam rady włożyć za pierwszym podejściem soczewek to mam o wiele szybciej weekend. :V Co nie jest okej, bo do czwartku oceny wystawiają i tracę wszelką możliwość popraw na ostatnią chwilę. Widzicie, nie odkłada się ważnych rzeczy na ostatnią chwilę, bo potem się dzieją takie kwiatki. :X Jeden tyci plus - ogarnę szablony, które mam do zrobienia. 

Wyobraźnie sobie, że cmokam na was z niezadowoleniem. Aż tak bardzo wam nie podobają się biżuty w rozdaniu? Czuję się brutalnie zlekceważona. :V No, przesadziłam. Ale z pewnością mojej samoakceptacji i wiary w umiejętności to nie podniosło. Dlatego szukając nieco atencji dzisiaj zaprezentuje wam coś innego niż miałam w planach. Dzisiejszą gwiazdą (hehe) jest gwiazda betlejemska, czyli inaczej Poinsecja. Naczelny kwiatek w okresie świątecznym, zresztą nie dziwię się. Jest prześliczny i ma bardzo ciekawy kształt. Bardziej jakby był samymi czerwonymi liśćmi niż kwiatem. :V Zdjęciom nieco ubyło wyrazistych kolorów, ale wolę tak niż szumy, które zafundował mi aparat.





Mój detoks od za dużej ilości mediów społecznościowych idzie cały czas do przodu. Mniej mi szkoda, że wszystko usunęłam. Tym bardziej, że podobno są problemy ze Snapchatem. :D Za to zdjęć na insta będę miała masę, więc chyba jednak zainstaluję go z powrotem, bo potem nie wyrobię się z chwaleniem się wszystkim. :V
Nadużywam ostatnio mordki ":V", ale ona jest taka idealna. C: 
Miłego dnia!
Całuję ;*

6 gru 2015

Prezent, a w środku broszka + wyzwanie fotograficzne

Tak bardzo nic nie zrobiłam, a tak bardzo zmęczona jestem. No, może to nie do końca prawda, bo do północy wstawiałam zdjęcia na Dawandę, a o siódmej rano coś łupnęło i się obudziłam. Kawy brak, spać znowu nie dam rady i pozostaje mi kiwanie się na boki. :V 
Uwaga, info roku. Odstawiłam media społecznościowe. Na tyle na ile mogę messengera, bo z większością ludzi kontaktuję się przez niego. Za to resztę usunęłam. Ciekawe ile dam radę wytrzymać i ile obserwatorów zwieje mi z insta. xD Od bloga nie dam na wstrzymanie, a nawet chyba będę częściej, bo mam trochę tych świątecznych rzeczy do pokazania i do Wigilii wolałabym się wyrobić. :D 

Nie wiem czy mogę już pokazać czy nie, ale w sumie obdarowana paczuszkę dostała, więc ujawnienie niespodzianki nie grozi. :) Brałam udział w wymianie na MMH. Trzeba było ozdobić pudełko od zapałek, żeby wyglądało jak prezent. Do środka miał być jakiś drobiazg. Jako że nie posiadam wałka ciężko było mi uzyskać taki płaski płat modeliny, ale kombinowałam jak mogłam. Uważam, że wyszło mi to całkiem spoko, chociaż rodzina stwierdziła, że wygląda to bardziej jak jakaś księga niż jak paczka. Nie mam jednak dobrych skilli w modelinie. xD Za to broszka jak dla mnie jest słodka. Miałam akurat skrzywienie na renie i trochę ich zrobiłam. Mogłabym je w sumie lepić cały rok. :3





Dorzucam listę świątecznych tematów fotograficznych. Jeśli ktoś chce może spróbować swoich sił. :) Ja sama będę starała się coś pstrykać, chociaż teraz to odstawienie insta nieco może przeszkadzać. Jak coś oznaczajcie mnie na instagramie (@immortality_mean_dying) lub jak będziecie wstawiać zdjęcia na blogu dawajcie mi znać. :D


Wracam do pakowania moich pierdół i ogarniania adresów do kartek świątecznych. Do świąt zostały dwa i pół tygodnia! :D
Miłego dnia!
Całuję ;*