6 lut 2013

Wisiorek kaboszonowy balon w przestworzach

Ło, czyżbym zaczynała szaleć z tytułami w końcu? :D
Jak ja lubię mieć lekcje do 10. To takie pocieszające po siedzieniu od 7 do 15. ;)
Mam jeszcze trochę "tematów" na posty. Konkretnie na osiem dni. Zdąże coś wytworzyć do tego czasu. ;D
Próbuję się rozpisywać jak to zazwyczaj robiłam, ale jakoś mi nie wychodzi. Coraz rzadziej dopada mnie wena na pisanie. Ale mam nadzieję, że to tymczasowe.
Znów kaboszon rysowany przeze mnie. I nadal twierdzię, że nie jestem zbyt dobra w rysunku. Może kiedyś opanuję ołówek i kredki. Na razie to one panują nade mną. ;P


 
O! Ekran w notebook'u mi się obrócił do góry nogami. O.o Ale fajniee. xD
 I tak jeszcze ze szkolnego życia. Wczoraj rozbiłam butelkę Tymbarka w plecaku i wyszła mała powódź z tego. Fajna Zuza :X
Całuję ;*

5 lut 2013

Bransoletka na gumce szklane słońce

Taak ogromnie tęsknie za słońcem. I za jazdą na rowerze. Za moknięciem na deszczu bez skutków ubocznych. Za jedzeniem lodów w ilości przyprawiającej o bóle zębów. I za mnóstwem wolnego czasu. Za wszystkim, wszystkim co związane z latem.
Jeszcze trzy dni. Zacisnę zęby i dam radę. Nawet jeśli znów chodzę jak zombie.


 
 
Od razu mówię, że bransoletki nie noszę samotnie. Ma koleżankę, w podobnym kolorze, którą też pokażę. ;)
Wreszcie znalazłam sposób na te wszystkie pojedyncze albo w za dużej ilości koraliki.
Bransoletki zawsze spoko. ;D Tylko trudno mi się je robi mając za model jedynie moją chudą łapę. Obwód w miarę najszerszym miejscu mam 16 cm. Ogarnijcie, że to minimalny obwód jeśli chciałabym kupować bransoletki gdziekolwiek. Zazwyczaj kupne lądują mi w połowie dłoni. ;x Jeszcze jeden powód dla którego sama sobie robie biżuterię.
Całuję ;*

4 lut 2013

Naszyjnik nietoperek

Nic oryginalnego. ;P
Nietoperzu jak zapnie się ląduje mniej więcej pomiędzy obojczykami. Na lato będzie w sam raz. :D
Nie chce mi się pisać za wiele. Przerąbałam sprawdzian z histy. Nie ogarniam "Makbeta". Jutro mam pp z "dobrą ciocią" i jeśli okaże się, że dostałam szmatę z kartkówki to wstane i wyjdę.  Liczę na cud, że ze wszystkich kartkówek, klasówek i odpytywań wyjdę obronną ręką.
Nie chce mi się uczyć w tym tygodniu. W końcu cztery dni dzieli mnie od dwutygodniowego nic-kompletnie-i-totalnie-nie-robienia. Z czego w piątek chodzą słuchy, że mamy skrócone lekcje. To było by coś. ;)
Was raczej nie zainteresuje fakt, że mam zamiar kilka par biżuterii wystawić na sprzedaż. Sęk w tym, że nie wiem gdzie. xD
Dziękuje za wasze tłumne odwiedziny wczoraj. Zawsze milej patrzy się na trzy-cyfrowe liczby, chociaż to i tak tylko liczby. :)


 
Do ferii zostało mi 4 dni 2 godziny 23 minuty i 30 sekund. :D
Całuję ;*
 

3 lut 2013

Wisiorek kaboszonowy Mini Mouse

Uu, ale ktoś mi pocisnął na ask'u. Czuję się taka zmiętoszona... Ojć, mówiłam wam, że jestem masochistą i lubię takie rzeczy? ;P Jedynie urazić mogą mnie moi przyjaciele i rodzina, bo mnie znają. Cała reszta musi zostać nienasycona. ;) (Spodobał mi się tekst  " lepić to możesz pierogi babci", chyba wejdzie do użytku ^^)
Chyba zacznę pić kawę, bo to masakra jest. O której bym spać nie poszła, jak długo bym nie spała, zawsze jestem zmęczona. Tylko ja i bez kawy mam niedobory magnezu.
Mini można powiedzieć, że jest walentynkowa. ;)


Całuję ;*

Buteleczka ze wspomnieniem lata

Kolejna leniwa niedziela. Zaraz idę się zdrzemnąć, bo totalnie jestem wypompowana. Nie żebym coś robiła. Po prostu źle się czuję. ;/
Ostatnio bawiłam się w pixlr-o-matic z nudów. Fajne to to. Proste zdjęcia można przerobić tak, że wyglądają bardziej profesjonalnie. :D
Nadal mam mnóstwo muszelek, mimo że w wakacje robiłam muszelkowy obrazek. Ale cóż. Może uda mi się wpaść na genialny pomysł co z nimi zrobić jak wreszcie się wyśpię. (Chyba w grobie...)
Buteleczka jest zasadniczo niczym. Miała być naszyjnikiem, ale tak jakoś nie spodobało mi się i leży na biurku od lipca.
Znalazłam fajny sposób na farbowanie wody, ale wiadomo. Jakąś tajemnice muszę mieć. :D

 Nie jestem raczej geniuszem przeróbek zdjęć. 
Zostały mi cztery małe buteleczki i jedna wielka. Liczę na cud, że wymyślę w końcu co z nich zrobić.
Całuję ;* 

2 lut 2013

Wisiorek babeczka

Dobrze widzicie. Babeczka. Coś od czego lepienia wzbraniam się pazurami i zębami. :D
Można powiedzieć, że jest walentynkowa nawet jeśli glonik walentynki ma głęboko w wodzie. Nie wygląda za specjalnie szałowo, ale rzadko mi się zdarza lepienie słodyczy. ;)
Miałam dzisiaj ogłosić konkurs, niestety nie doszły do mnie elementy do zrobienia nagród. Czyli na ogłoszenie musicie poczekać do moich ferii. ;D Oby chociaż z pięć osób zechciało się wysilić. To nie będzie "zgłaszam się i liczę na cud". Będziecie musiały coś wytworzyć. Czasu dam wam multum. :)
Z deka chaotycznie piszę, bo nadal śpię (tak wiem, jest po 10 xD). 

 


 

 

Może kiedyś znów spróbuje ulepić coś ze słodyczy. ;D
Jeśli będzie wam się nudzić możecie pomęczyć mnie pytaniami na Ask'u. 
 <---  Facebook'a też posiadam.
Całuję ;*

1 lut 2013

Wisiorek kaboszon ptaszek na gałązce

Tabumss, i wreszcie weekend. Może w końcu położę się o normalnej godzinie spać. ;)
Rysunek w kaboszonie oczywiście robiony przeze mnie. Raczej nie jestem jakoś specjalnie utalentowana jeśli chodzi o tego typu twórczość ołówkiem bądź kredkami, ale to mam nadzieję, że wygląda jak ptak. Fioletowy, ale ptak. ;D
Nie lubię, kiedy światło mi się odbija w szkiełku. -.- Ale na tym zdjęciu i tak nie jest tak koszmarnie, bo mam inne na których nic nie widać.


Mam całą masę kaboszonów i podstaw od Passion Room i nawet połowy nie wykorzystałam. xD Strasznie topornie idzie mi tworzenie z nich. Ale mam już kilka pomysłów, które czekają na 10 minut mojego wolnego czasu. ;)
Całuję ;*