9 paź 2013

Pierścionek fioletowa róża

Strasznie mnie głowa boli. Ciężko mi pisać cokolwiek na klawiaturze, bo okropnie głośno i boleśnie stuka. :/ Od kartkówki z matmy mnie tak boli. W sali było koszmarnie duszno, jeszcze byłam świeżo po wf. Mam nadzieję, że znajdę coś przeciwbólowego, bo będę musiała położyć się spać. :<
Chyba po raz pierwszy na tym blogu taki zmasowany atak zdjęć mojej roboty. Nie powiem, zadowolona z nich jestem jak i z pierścionka. Chociaż pierścionek nie robi szału. Róża, baza i klej. Nic skomplikowanego, ale za to ślicznie wygląda. :D





Mam jakiś kosmetyczno-zakupowy tydzień. Szkoda tylko, że kasa się kończy, a lista zakupów nie zmniejsza. :/
Całuję ;*

8 paź 2013

Drewno i niespodzianka

Siemankoo :) tak jak obiecałam dzisiaj wstawiam zdjęcia kotecka ;) ale nie tylko, oczywiście będzie też coś z biżuterii. Zuzka ostatnio pisała o tym, że będzie mniej postów itd. Ma rację, chyba. Mimo moich ostatnich zakupów elementy się kończą a wraz z elementami pomysły. Nic już do siebie nie pasuje. Nadal jestem chora co też nie pomaga w tworzeniu, ale nie poddamy się będziemy kombinować ;) Muszę zajrzeć do mojej tajemniczej skrzynki a nóż coś wyszperam :D

Kooootecek <3



Oto Mania ;)


Teraz czas na biżuterię. Będzie to zwykła bransoletka na gumce z drewnianych koralików. 



Mało, oj mało mi zostało do pokazania. Muszę jeszcze zrobić zdjęcia temu co niedawno stworzyłam. Mam nadzieję, że na jakiś czas starczy i będę miała co pokazywać ;) Więc lecę ;)

Do zobaczonka ;*

7 paź 2013

Kolczyki słonecznie żółte serduszka

Jakoś tak mi zimno. Pora na wpakowanie się pod kołdrę. Szkoda, że lekcje się same nie odrobią. 
Kolczyki słonecznie żółte, czyli praktykowanie rozświetlania jesieni ciąg dalszy. :D 




Ubogo dzisiaj w tekst, ale zwyczajnie mi się nie chce. Łapę jakąś półgodzinną drzemkę i do nauki. Niewiele czasu zostało do końca półrocza. Naprawdę. To zleci szybciej niż kiedykolwiek.
Męczę od wczoraj "You make me" Avicii. Nie wiedziałam, że podoba mi się taki rodzaj muzyki. :O
Całuję ;*

6 paź 2013

Kolczyki uśmiechnięte buźki

Chyba w tym miesiącu nieco zwolnimy z blogowaniem. Mi powoli kończą się wytwory, a nowości brak. Czasu też tak jakoś mniej i jakby złapała mnie chandra. Wypompowało ze mnie wszelkie chęci. Nic tylko siedzę z książkami i wypijam hektolitry herbaty. 
Tyle chociaż, że moje kolczyki się uśmiechają. Zostały mi trzy post z kolczykami, a potem będę wam kombinować. ;)



Tak bardzo nie chce jutro do szkoły. :/ Nowa piosenka Gerarda. Tak bardzo smutno, bo bez MCR. Nowy sezon TVD. Będzie dobrze co piątek.
Idę zjeść jakieś ciasto i wciągnąć całą tabliczkę gorzkiej czekolady. Podobno pomaga.
Całuję; *

4 paź 2013

Kolejna shamballa

Hej hej ;) Dawno nie pisałam, niestety jesień, pierwsze przeziębienia, choroby :/ no i bam.. choroba dopadła i mnie, dlatego tak długo mnie nie było tutaj. Wyrówna się teraz, ponieważ dostałam zwolnienie od lekarza:) Moje łóżko miało dość silne przyciąganie w ostatnim czasie, nawet jak jeszcze chodziłam do szkoły :D wracałam i do łóżka.
Od środy oprócz choroby mam w domu małego kotka :D Znalazłam go wracając ze szkoły. Biedactwo siedziało między drzewami, więc postanowiłam, że wezmę go do domu. Rodzice nie mieli nic przeciwko. Tata od razu się zgodził. Mama mówi, że ten kotek ma ADHD nie potrafi siedzieć w miejscu, cały czas szuka czegoś do zabawy i jest meeeeeeega słodziaśny ;)


A tutaj mamy shamballę. Nie mogłam do niczego dopasować koralików, aż nagle wpadłam na taki oto pomysł ;)


Koteczka pokaże Wam niedługo, muszę lecieć bo oczy mnie bolą, ugh zła choroba, niedobra :/ do zobaczonka ! ;)

3 paź 2013

Kolczyki pomarańczowy crackle

No i się mi nie zgadało z Lilą. Gadzina nie odpisuje, a zadzwonić nie mogę, bo nie mogę mówić. Taki trochę impas. :/ Tak więc chwilowo przejmuję monopol na posty na blogu. :)
To prawie ostatni post z serii wrześniowych kolczyków. Nowości się nie produkują niestety, bo mam tak przeżarty mózg towaroznawstwem, matematyką i biologią, że nic nie myślę. Aparat trafił do szuflady i czeka na lepszy czas. Marzę wyłącznie o spaniu i bezmyślnym oglądaniu filmów. :X
Kolejne proste. Pomarańczowy nie koniecznie jest moim ulubionym kolorem, ale nierozłącznie kojarzy mi się z jesienią. No, może z liśćmi, ale one z jesienią. :D



Czemu ja się nie mogę zebrać? Miałam do zrobienia dzisiaj tak wiele rzeczy, a wylądowałam w łóżku z lapem i radiem MTV.
Zaraz idę wciągnąć frytki i chyba poskaczę trochę na skakance. Jedyne moje ruchowe zajęcie, pomijając ćwiczenie palców na klawiaturze.
Hortex jabłko-cynamon? Cholerstwo boskie. Zdecydowanie polecam się przejść po nie. Na wieczór do zapicia smutków w sam raz.
Całuję .*

2 paź 2013

Pierścionek błyszczące serce

Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od szkoły. I tak miałam pięć lekcji. Wczoraj tak źle się czułam, że nawet nie miałam siły się przebrać w pidżamę tylko walnęłam się do łóżka w ubraniu. Nadal nie jest najlepiej, bo kaszle tak, że chyba zaraz płuca wypluję. :/
Post ten piszę o trzynastej, bo mam zamiar pójść spać lub coś stworzyć, w zależności czy po rozgrzewającym napoju będzie mi lepiej.
Zabawa z brokatem numer dwa. Poprzedni pierścionek sprzedałam. Chociaż z ciężkim sercem, ale stwierdziłam, że na pewno stworzę drugi. I oto jest. Gdyby nie moje roztargnienie nie byłoby go. Po prostu zapomniałam dokupić kaboszon w kształcie serca. :D
Prześlicznie mieni się w słońcu, co na jesień jest wskazane. Złapie każdy promień słońca, który pokaże się zza chmur. ;)
Dwa pierwsze zdjęcia są zrobione moim nowym aparatem Olympus VR-340. Miałam chrapkę na Canona, ale nie za bardzo mi odpowiadał, a samo szpanowanie aparatem mi nie wystarcza. xD Jestem całkiem zadowolona ze zdjęć. Po zabawie funkcjami uśmiech z twarzy mi nie schodził. Kurczę, jeśli mój aparat robi takie foty, to jak zajebiste zdjęcia muszą być robione lustrzanką. :O Ostatnie zdjęcie robione moim telefonem. Skubaniec robi dobre zdjęcia, ale tylko te z odległości. :)



Jutro wysyłam do was Lilę, bo coś długo tu jej nie było. Napisała tylko osiem postów w ciągu całego września. Muszę ją zmotywować do pisania. :D
I co studenciaki? Powrót do nauki. To życzę wam masy czasu na ślęczenie nad książkami i furę żarcia. :P
Stay strong!
Całuję ;*