9 paź 2013

Pierścionek fioletowa róża

Strasznie mnie głowa boli. Ciężko mi pisać cokolwiek na klawiaturze, bo okropnie głośno i boleśnie stuka. :/ Od kartkówki z matmy mnie tak boli. W sali było koszmarnie duszno, jeszcze byłam świeżo po wf. Mam nadzieję, że znajdę coś przeciwbólowego, bo będę musiała położyć się spać. :<
Chyba po raz pierwszy na tym blogu taki zmasowany atak zdjęć mojej roboty. Nie powiem, zadowolona z nich jestem jak i z pierścionka. Chociaż pierścionek nie robi szału. Róża, baza i klej. Nic skomplikowanego, ale za to ślicznie wygląda. :D





Mam jakiś kosmetyczno-zakupowy tydzień. Szkoda tylko, że kasa się kończy, a lista zakupów nie zmniejsza. :/
Całuję ;*

18 komentarzy:

  1. Śliczny, śliczny :3 Mi się bardzo podoba ta baza :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie Ci wyszła ta różyczka :). U mnie z trwałością bransoletek jest dobrze, ale to zależy z jakiej modeliny się tworzy. Szkolne modeliny są bardzo sztywne po wypieczeniu przez co łatwiej pękają, Fimo i Cernit zachowują pewną elastyczność.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny, różyczka świetnie pasuję do tej ażurowej bazy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. gdyby był w kolorze beżu to byłby jeszcze fajniejszy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz. :D Jak nie zapomnę to i beżowy zrobię, bo w sumie beż zawsze spoko.

      Usuń
  5. Śliczny. I super makro Ci wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jaki śliczny pierścionek:) trafiłam tu przypadkiem, ale spodobało mi się na tyle,że zostaję:) zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. super:)
    muliniane-cudenka.blogspot.com
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Musi to wymagać wiele pracy, podziwiam ale świetne efekty!
    Ogólnie fajny blog, miło się go czyta. Ja dopiero zaczynam, zapraszam http://marlenatrybulska.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Róża bardzo fajnie wyszła :) Będę próbować zrobić podobną :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D