11 lis 2014

Cztery pory roku - lato

Mam dość. Przez dwie i pół godziny wystawiałam oferty na Dawandzie. Same naszyjniki. :X Nie powiem co było wcześniej, bo resztę dzisiejszego dnia spędziłam na robieniu im zdjęć oraz lekkiej obróbce, żeby dało się na nie patrzeć. Mam gdzieś czy cokolwiek się sprzeda. Nie mam siły nawet na myślenie o tym. :|
To ten naszyjnik co pisałam, że może poczeka do wakacji. Guzik, potraktujmy to jako wspomnienie minionego lata, chociaż w tym roku nad morzem nie byłam. :')
Piasek ma fakturę, wodę stworzyłam z dwóch warstw i zalakierowałam, a rozgwiazda miała być w ogóle pod wodą, ale bałam się czy mi się masa zrobi przeźroczysta. Nie zrobiła się, więc przynajmniej zębami nie zgrzytam, że nie widać rozgwiazdy. :D
Kolejne biżuty z tej kolekcji oczywiście dopiero w przyszłym roku, żeby nie denerwować tęskniących za latem. ;)



A tak ogólnie to mój tysięczny post. Fajnie mam, co nie? :P 
Miłego wieczoru i zdecydowanie spokojniejszego niż mój. :D
Całuję ;*

10 lis 2014

Pięć rzeczy, których nie wolno ci zrobić masie polimerowej

Waham się czy pokazywać wam teraz naszyjnik w wersji wakacyjnej, czy nie poczekać do przyszłego lata... Nie, jak poczekam to tak głupio będzie. Dostaniecie wcześniej zapowiedź przyszłorocznej kolekcji wakacyjnej. ;)
Ostatnio na forum Qrkoko ruszyłyśmy temat lipnych porad, rzekomo pomagających przy pracy z modeliną, a w rzeczywistości mogących zaszkodzić. Opieram ten post o wypowiedź Jagny.

  1. W żadnym wypadku nie wolno dodawać żadnych oliwek, olejków ani alkoholi. Owszem, pomogą przy wyrabianiu masy, ale po wypieczeniu straci ona swoje właściwości. Będzie mniej odporna na czynniki zewnętrzne, zacznie się kruszyć.
  2. Lakier do paznokci oraz lakiery i politury na bazie rozpuszczalników nie są tym co masa polimerowa lubi. Może tego nie zaobserwuje się od razu, ale w przyszłości zaprocentuje różnymi niespodziankami.
    Sama zauważyłam, że Fimo nie lubi się z moim lakierem, którego przy lepieniu z Astry używałam bezproblemowo. Na razie nie widzę jakiś tragicznych skutków, ale nie chciał się rozprowadzić porządnie. Przy następnych zakupach inwestuję w lakier Fimo.


  3. Proszki mikowe nie powinny być zastępowane cieniami do powiek. Oczywiście nie każdy cień zaszkodzi masie, więc warto testować.
  4. Ostrożnie z farbami akrylowymi, olejnymi, pastelami, temperą, tuszami alkoholowymi oraz foliami metalowymi. Nie każde z nich mogą być odpowiednie dla naszej masy.
  5. Oczywiste i kategoryczne nie dla wypiekania w mikrofali (chyba każdy to już przetestował i sam wie czym to się kończy) oraz zbyt wysokiej i zbyt niskiej temperaturze wypiekania. To, że damy na 180 stopni nie oznacza, że wypiecze się szybciej. Masa polimerowa wytwarza trujące związki i ich wdychanie może być groźne. 
Do całości wypowiedzi Jagny zapraszam tutaj. 
 Miłego dnia! :D
Całuję ;*

9 lis 2014

Inspiracje #36

Rany, jak ja chce coś słodkiego. Lodówko okaż się portalem do sklepu ze słodyczami...
Pewnie jak ja dostaniecie cholery na widok słodyczy, ale co tam. Pod koniec posta podrzucam wam zdanie prawdy oraz krótką instrukcje na zrobienie sobie dobrze. :D
Polecam również wielki, czarny kubek z Pepco, gorącą czekoladę z Lidla oraz wielgachne opakowanie pianek z Kaufladu i bitą śmietanę w spreyu z każdego spożywczaka. Złączenie tego razem daje + 100 do samopoczucia, gdy za oknem wieje i leje albo zwyczajnie jest ponuro. :3

Autumn bliss 
Mug. 
Tumblr | via Facebook 
Coffe☕ 
Sunday funday 
 
Yummyy 

Wczoraj dorzuciłam odtwarzacz z samo włączającą się muzyką. Dałam na cicho, ponieważ wiem, że nie każdemu takie smęty pasują, ale byłoby niedopuszczalne, żebyście nie posłuchały chociaż kilku sekund. ;) Przez Banshee ostatnio katuję FISMOLL albo to po prostu mój nastrój. 
Miłego wieczoru! 
Całuję ;*

8 lis 2014

Kokardka jak makaron

  Co chwila patrzę w okno i chłonę te wszystkie złote kolory jesieni. Mimo chmur jest naprawdę pięknie. Brzozy się złocą, krzaki nad stawem również, iglaki sąsiada wchodzą ze swoją zielenią. :)
Kocham jesień do końca i jestem okropnie zirytowana tą całą świąteczną otoczką w reklamach. Zresztą nie tylko tam. Nawet na blogach już widzę pierniczki, jakieś świąteczne scrapy. :/
  Dlatego postanowiłam, że do grudnia nie włączam telewizji, a przynajmniej przełączam reklamy oraz nie komentuję i nawet nie zaglądam na blog, który będzie się świątecznie stroił. Chce w tym roku począć tą magię, ale nie teraz. W grudniu. Dwa, trzy tygodnie przed świętami będzie idealnie. To będzie również wystarczający czas, żebym zrobiła i pokazała świąteczną biżuterię. :D
Ktoś się przyłącza do tego? :)
  Lubię kokardki. Są takie dziewczęce i urocze. Sama mam tylko jedną od Aieei i postanowiłam w związku z tym dotworzyć sobie kolejną. :D Nie mam za bardzo wprawy w posługiwaniu się igłą i nitką, ale po dłuższej chwili rozgrywałam jak powinnam zszyć, żeby to jakoś się prezentowało. Gdy popatrzyłam na nią z odległości stwierdziłam, że wygląda jak makaron. Ale nie szkodzi, makaronowe kształty pasują mi. :D




Pora zrobić sobie kociołek herbaty i zasiąść z jakąś fajną książką przy grzejniku, bo za oknem coraz bardziej ponuro się robi. :C 
Miłego dnia! 
Całuję ;*

6 lis 2014

Spike

Jestem kompletnie szalona. Żeby kupić sobie ulubione pianki przeszłam dziesięć kilometrów. xD Na szczęście zakupy nie skończyły się na nich i dorzuciłam trochę innych słodkości. Zawsze tak jest, że jak łapę doła muszę mieć pod ręką minimum jedno opakowanie czegoś z wysoką zawartością cukru. Odkryłam też jakiś czas temu gorącą czekoladę w Lidlu, a połączenie jej z piankami i bitą śmietaną podnosi mi samopoczucie i pozwala funkcjonować jak normalnej osobie. :D
Miałam pisać co dwa dni, ale przewiduję jutrzejszy dzień i wiem, że nie miałabym czasu na cokolwiek. Taki urok piątków w moim życiu. :)
Kupiłam sobie miesiąc temu płaskie kolce z nie wiadomo jakim zamiarem, ale jako że mam mało własnych bransoletek postanowiłam owe kolce zużyć na gumce. Moja łapa jest trochę nie wymiarowa i przez dłoń bransoletka ledwo się przeciska, a na nadgarstku jest idealna i stwierdziłam, że jak raz założę tak zdejmę dopiero jak będę musiała. xD
Na ostatnim zdjęciu przemyciłam wam mój tatuaż. Znajomi z klasy mówią, że wygląda trochę jak robione markerem, ale nie przeszkadza mi to jakoś mocno. Szczególnie, że moja wychowawczyni nie jest zbyt pozytywnie nastawiona do takiej sztuki. W planach mam jeszcze trzy tatuaże... Nie, chwila, cztery, pięć... Kurczę, trochę pomysłów mi się namnożyło, tylko funduszy brak. :X





Cóż, teraz czeka mnie upojne popołudnie oraz wieczór z trygonometrią, tak więc życzcie mi powodzenia. :|
Do następnego!
 Całuję ;*

5 lis 2014

Cztery pory roku - liście lecą

W ciągu tej ponad tygodniowej nieobecność w moim życiu niewiele się zmieniło. Nie żebym miała jakieś drastyczne rzeczy w planach, ale znów mi szkoda, że zmarnowałam czas. Oczywiście nie liczę mojego rozmyślania o biżuterii, bo to robię ciągle. xD
Jest jednak jedna rzecz, która się wydarzyła. Mianowicie z koleżankami postanowiłyśmy zacząć pisać blog. Wróć, mamy zamiar zacząć. :D Z racji, że on będzie miksem modowego, kulinarnego i paru jeszcze innych gatunków zdjęcia są wprost wymagane, a my nie mamy na nie czasu. :X Ale pracuję nad tym i liczę, że uda mi się spiąć i w przyszłym tygodniu coś się ruszy. :D
Jak ktoś ma mojego instagrama wie, że wczoraj zrobiłam spoiler do tego posta. Będę nieskromna i powiem, że bardzo podoba mi się zdjęcie które dodałam. ;) Ale przyznam się, że prawie półgodziny gimnastykowałam się, żeby złapać chociaż trochę ostrości na naszyjnik.
Ogólnie jak widzicie to pierwszy naszyjnik z serii "cztery pory roku - jesień". Nie jestem z niego zadowolona. Jednakże jeśli nie przyglądać się z bliska to na człowieku wygląda całkiem nieźle. :D
Będę pracować nad starannością i szczegółami. Temu akurat poświęciłam, chwila... To było pięć piosenek, czyli jakieś trzydzieści minut. Nie licząc oczywiście wyrabiania masy. ;)




Jak widać powyżej jestem w mojej ulubionej, pisarskiej formie i liczę na to, że z powrotem przyzwyczaicie się do czytania. :D 
Napiszcie czy coś przeszkadza wam w nowym wyglądzie. Bo w końcu to jest dla was. :)
Miłego dnia! 
Całuję ;*

4 lis 2014

Witam ponownie!

Troszkę dłużej mi zeszło niż myślałam, chociaż przyznam, że zastanawiałam się nad miesięczną przerwą. Jakoś tak jednak się zdarzyło, że brakuje mi blogowania. ;)
Nakręciłam filmik. Jest krótki, dużo mówię, a z załadowaniem go do internetu zeszło mi dwa dni. Porażka. :X Najlepsze było, że zostałam zmuszona do władowania go na yt, bo format w jakim mój aparat nagrywa jest niedostępny dla bloggera. Chyba wyłączę komentarze pod nim, bo nigdy nie wiadomo kogo przywieje. :P

Jak jest możliwość polecam oglądać w HD jednakowoż. ;)

Czyli tak jak słyszałyście jestem w fazie zmiany. Częściowo dzięki Qrkoko, a częściowo sama z siebie. Chcę wreszcie zacząć tworzyć na poważnie, bo nie wiem jak wy, ale ja rękodzieło widzę jako mój przyszły główny środek utrzymania, bo nic innego nie potrafię robić. 
Zapomniałabym. Teraz posty będą co dwa dni. W grudniu kończy mi się półrocze i nauczyciele szaleją z ocenami, więc muszę wziąć się do roboty i przestać olewać naukę. xD
Miłego dnia! :D
Całuję ;*