15 sie 2014

Koścista dłoń, siekiera i czerwony koralik

Właśnie robię objazd po rodzinie, jak to w święta. Najchętniej to założyłam bym krzesło brazylijskie, wzięła jakąś ciekawą książkę i się wyłączyła do wieczora. Niestety, zazwyczaj jak mnie ochota na lenia z książką bierze to zazwyczaj trzeba gdzieś jechać. :X
Breloczek zrobiony na zamówienie. Jak dla mnie wygląda horrorowato i brutalnie, ale co ja się tam znam. xD Ogólnie topór to mi się podoba i chyba sobie go jeszcze kupię i zrobię zawieszkę do piórnika. :D


Miłego popołudnia życzę, bo mi rodzina nad uchem dycha, żebym się pośpieszyła. xD
Całuję ;*

14 sie 2014

Powieszane z gwiazdkami

Miałam ćwiczyć, nawet dwa dni mi się udało, ale przestało mi się chcieć. Muszę wygrzebać skakankę, bo do września się zastoję i będzie siara na wuefie jak do palcami do pięt nie dam rady dosięgnąć. A tak nawiasem, nie ćwiczyłam na zajęciach od prawie dwóch lat. Raz na półrocze może, a i tak zdałam. xD
Pozostając we wczorajszym temacie gwiazd - kolczyki na sztyftach z oczkiem. Używając trochę wyobraźni można powiedzieć, że niebieskie koraliki to niebo, a gwiazdki zawieszki właśnie z niego spadły. ;) Bajtełej, kupiłam te sztyfty z zamiarem zrobienia jednej pary kolczyków. Coś mi się pokićkało i myślałam, że tych par w paczuszce będzie pięć, wyszło chyba z dwadzieścia. Cóż, na pewno coś wymyślę, ale i będę musiała wymyślić jeszcze jak będę to fotografować. :|


Na DaWandzie

 Kompletnie niczego nie mam w planach, a dzień mija. Myślałam, że jest wtorek, a kalendarz zrobił mi psikusa i wywalił dwa dni w przód. Boję się, sierpień minie szybciej niż sen nocy letniej i znów będę musiała skupić wszystkie szare komórki i całą uwagę, żeby cokolwiek zrozumieć w szkole. :_:
Życzę miłego dnia! :D
Całuję ;*

13 sie 2014

Malutkie groszki

Narobiłam trzydzieści wersji roboczych, będzie zapasik do prawie połowy września. :D Powinnam wcześniej pomyśleć o czymś takim, bo potem stresuję się jak diabli i denerwuję, jak mi się zdjęcie wgrywa godzinę. :X I przy okazji będę miała spokój, jak we wrześniu nie będę miała weny. Tylko musicie pamiętać, że wszystko stworzyłam mniej więcej od zeszłego tygodnia. Jeden poziom artystyczny, że tak powiem. ;)
W przyszłym roku muszę zainwestować w leżak do tego oglądania gwiazd, bo koszmarnie mnie kark boli, chyba jakiś skurcz mnie złapał. Zaraz muszę namierzyć jakieś ćwiczenia rozluźniające, bo nie będę mogła głową ruszyć. :|
Będę kompletnie nieskromna, ale jestem zauroczona tymi kolczykami. Mają one niecały centymetr wysokości i są totalnie urocze dla mnie. :3 Kojarzą mi się z groszkiem cukrowym, ale mają mniej intensywny kolor. :)



Nie chce mi się, ale powinnam ogarnąć na biurku, bo złapałam wenę na lepienie. Mam parę pomysłów, już ostatnio miałam lepić, ale wyszło inaczej. :C
Miłego popołudnia!
Całuję ;*

Gwiazdy

Zmarzłam, ale cieszę się, że zobaczyłam spadające gwiazdy. Boli mnie kark od półgodzinnego wyginania się w górę. Udało mi się zaobserwować aż pięć razy. Więcej nie dałam rady. W przyszłym roku biorę kumpelę i robimy sobie nockę pod gwiazdami. W tym roku za zimno na takie rzeczy. ;)

MAKE A WISH 

A wy widziałyście jakąś perseidę? Miałyście jakieś życzenia? :D
Miłej nocki i poranka.
Całuję ;*

12 sie 2014

Bransoletka co naszyjnikiem miała być

Zasadniczo u mnie kompletnie nic się nie dzieje. Coś sobie łączę i tworzę, trochę bawię się kredkami, skaczę na skakance, ale żeby mi się coś chciało to nie. Czyli w sumie można powiedzieć, że przygotowuje się mentalnie do roku szkolnego. :D
Zastanawiam się jaki ja mam styl. I tak myślę, przeglądam różne strony i dochodzę do jednego wniosku. Ja nie mam jednego stylu i ja nie mogę mieć jednego. Lubię wiele różnych rzeczy i tylko teraz pozostaje mi nauczyć się je łączyć w całość. Powinny być jakieś kursy na ten temat czy coś...
Jak nam tytuł odkrywa wszystko, bransoletka miała być naszyjnikiem. Kiedyś zrobiłam coś w podobie, też sznury ręcznie nawlekanych koralików splecione ze sobą, ale tamto zdecydowanie mniej wyszło. Zasadniczo zmiana nastąpiła w momencie, gdy mama podeszła i powiedziała "fajna bransoletka" i stwierdziłam, że w sumie dobry pomysł. :)




Z racji, że do mojej młodszej siostry wpada koleżanka na nockę, ja będę sobie cicho oglądać "Królewnę Śnieżkę". Cóż, jak dla mnie oglądanie bajek Disneya w moim wieku to nie siara, to po prostu powrót do dzieciństwa. :3
Miłego dnia!
Całuję ;*

11 sie 2014

Kulka i serduszka

Nie uwierzę, że pogoda nie myśli. Rano było miło, ciepło, troszkę przygorąco, ale w sam raz na spotkanie z kumpelą w parku. Jest godzina przed spotkaniem, wylazły chmury, pada, czasem zagrzmi, a ja siedzę i zgrzytam zębami. No doprawdy, co za złośliwość. :C
Z racji, że dostałam paczki z moimi zakupami trochę weny mi przybyło i zrobiłam parę sztuk biżutków. Na pierwszy ogień rzucam naszyjnik z welurowym koralikiem, który kupiłam w okolicznym sklepie z materiałami. Ciężko zachować jego czystość, bo łapie kurz jak na magnes. xD



I tak oto wygląda fragment moich wymytych włosów. Chyba tydzień przed początkiem roku szkolnego walnę całość na różowo i będę miała śliczny, cukierkowy róż na pierwszego. :D
No i cholera się zaczęło błyskać. Nie pozostaje nic innego jak pomachać wam na do zobaczenia i udanie się do kota. :) 
Całuję ;*

10 sie 2014

Minimalistyczne trójkąty

Czemu nigdy nie pamiętam, żeby nie czytać po nocy. Spałam dzisiaj może z pięć godzin, a teraz ziewam, oczy mi się kleją i ogólnie czuję się kijowo. Teoretycznie i tak bym nie spała.
Minimalistyczne kolczyki, zrobione z pozostałości modeliny po ustach. :)



Idę spać, chrzanię. Najwyżej jutro sieknę sobie kawę albo dwie. :D
Miłej niedzieli. 
Całuję ;*