15 sie 2014

Koścista dłoń, siekiera i czerwony koralik

Właśnie robię objazd po rodzinie, jak to w święta. Najchętniej to założyłam bym krzesło brazylijskie, wzięła jakąś ciekawą książkę i się wyłączyła do wieczora. Niestety, zazwyczaj jak mnie ochota na lenia z książką bierze to zazwyczaj trzeba gdzieś jechać. :X
Breloczek zrobiony na zamówienie. Jak dla mnie wygląda horrorowato i brutalnie, ale co ja się tam znam. xD Ogólnie topór to mi się podoba i chyba sobie go jeszcze kupię i zrobię zawieszkę do piórnika. :D


Miłego popołudnia życzę, bo mi rodzina nad uchem dycha, żebym się pośpieszyła. xD
Całuję ;*

9 komentarzy:

  1. Też najchętniej poleniłabym się do wieczora, a tu znajome wyciągają mnie z domu. Co za życie. :D
    Breloczek świetny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja cały dzień spędzam w domu, bo mąż w pracy (wykonuje jeden z niewielu zawodów, które nie mają ustawowo wolnego )

    Brelok niby trochę straszny, ale przy tym bardzo ciekawie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No rzeczywiście jak z horroru, ale i tak jest świetny :D
    Ja mam takiego lenia od wczoraj (chyba przez pogodę), więc zaraz powracam do książki. ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam czas żeby się polenić :) A teraz u mnie trzaskają pioruny ^_^
    Breloczek bardzo oryginalny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie wygląda dosyć przerażająco, jak z horroru wyjęta :D Czyli nie moje klimaty :)
    A u mnie grill, yeah xD

    OdpowiedzUsuń
  6. No jest dosyć horrorowy :D Mi się tam podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne wygląda, coś dla fanów horrorów :)

    OdpowiedzUsuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D