Nie uwierzę, że pogoda nie myśli. Rano było miło, ciepło, troszkę przygorąco, ale w sam raz na spotkanie z kumpelą w parku. Jest godzina przed spotkaniem, wylazły chmury, pada, czasem zagrzmi, a ja siedzę i zgrzytam zębami. No doprawdy, co za złośliwość. :C
Z racji, że dostałam paczki z moimi zakupami trochę weny mi przybyło i zrobiłam parę sztuk biżutków. Na pierwszy ogień rzucam naszyjnik z welurowym koralikiem, który kupiłam w okolicznym sklepie z materiałami. Ciężko zachować jego czystość, bo łapie kurz jak na magnes. xD
Z racji, że dostałam paczki z moimi zakupami trochę weny mi przybyło i zrobiłam parę sztuk biżutków. Na pierwszy ogień rzucam naszyjnik z welurowym koralikiem, który kupiłam w okolicznym sklepie z materiałami. Ciężko zachować jego czystość, bo łapie kurz jak na magnes. xD
I tak oto wygląda fragment moich wymytych włosów. Chyba tydzień przed początkiem roku szkolnego walnę całość na różowo i będę miała śliczny, cukierkowy róż na pierwszego. :D
No i cholera się zaczęło błyskać. Nie pozostaje nic innego jak pomachać wam na do zobaczenia i udanie się do kota. :)
Całuję ;*