12 sie 2014

Bransoletka co naszyjnikiem miała być

Zasadniczo u mnie kompletnie nic się nie dzieje. Coś sobie łączę i tworzę, trochę bawię się kredkami, skaczę na skakance, ale żeby mi się coś chciało to nie. Czyli w sumie można powiedzieć, że przygotowuje się mentalnie do roku szkolnego. :D
Zastanawiam się jaki ja mam styl. I tak myślę, przeglądam różne strony i dochodzę do jednego wniosku. Ja nie mam jednego stylu i ja nie mogę mieć jednego. Lubię wiele różnych rzeczy i tylko teraz pozostaje mi nauczyć się je łączyć w całość. Powinny być jakieś kursy na ten temat czy coś...
Jak nam tytuł odkrywa wszystko, bransoletka miała być naszyjnikiem. Kiedyś zrobiłam coś w podobie, też sznury ręcznie nawlekanych koralików splecione ze sobą, ale tamto zdecydowanie mniej wyszło. Zasadniczo zmiana nastąpiła w momencie, gdy mama podeszła i powiedziała "fajna bransoletka" i stwierdziłam, że w sumie dobry pomysł. :)




Z racji, że do mojej młodszej siostry wpada koleżanka na nockę, ja będę sobie cicho oglądać "Królewnę Śnieżkę". Cóż, jak dla mnie oglądanie bajek Disneya w moim wieku to nie siara, to po prostu powrót do dzieciństwa. :3
Miłego dnia!
Całuję ;*