19 maj 2012

Wróciłam!

Jestem już i przygotowuje kolejny post. Śmiało mogę powiedzieć, że wycieczka się udała, choć nie jestem do końca jeszcze wyspana. :)
Mam opalaną twarz i dłonie. Resztę ukrywałam pod kurtką przed zimnem. Moczyłam nogi w strasznie lodowatym Bałtyku. Mam całą torbę kamieni i muszelek. Kilka pamiątek i mnóstwo piachu wszędzie. Pokój miałam z koleżanką z podstawówki. Chyba największy jaki był. I z lodówką. Zakwaterowaliśmy się w "Pomorzance" we Władysławowie. Morze nie zrobiło na mnie większego wrażenia.Napisałam bym coś więcej, ale w sumie nie mam siły :) Wpadnę później.
Całuję ;*