Mam usprawiedliwienie na moją nieobecność... Chwila, zapowiadałam wam, że mnie nie będzie. xD Na szczęście, bo przez cały tydzień nie miałam neta. Złapałam wirusa na komputer i czekam na cud w postaci naprawy.
W ramach tak jakby przeprosin żółwiowy spam.
Całuję ;*