Nie chcę podejmować tematu tego co się wydarzyło we Francji, to nie jest coś co potrafię ogarnąć. Jedyne co mogę robić to modlić się za tych wszystkich ludzi.
Ciężko jest mi się dzisiaj złożyć do działania, bo mam kosmiczną migrenę. Żadne leki mi nie pomagają. Chciałam dzisiaj ruszyć z świąteczną mini serią, ale nie ma mowy, żebym dała radę. Chyba odpuszczę sobie robienie czegokolwiek i po prostu przytulę się do poduszki i pooglądam "Doctor Who".
Cieszcie się, że nie prowadzę bloga lifestylowego, bo dzisiaj jak nic zrobiłabym haul zakupowy, bo wczoraj z mamą na zakupach byłam. xD Ale przyszła mi paczka z Dresslink i jak tylko wszystko popiorę i uprasuję nie ominie was przegląd tego co dostałam. ;) I ogólnie cieszę się jak dziecko, bo wczoraj w Lidlu dorwałam ostatni blok ze świątecznymi papierami! Szkoda, że nie było tego do tworzenia kartek świątecznych, ale koleżanka ma gilotynę to w sumie problemu nie ma. :D Zobaczymy co mi z tej scrapbookingowej zabawy wyjdzie. :D
Toho 11/o to zło. Nie ma przebacz, bo przez nie wbiłam sobie szydełko pod paznokieć. :V
Nie ma świąt, jest jesień. Złota jak tylko się da. A moja szyja wygląda jakbym ją mąką posypała. Niestety ona praktycznie naprawdę tak wygląda. :V Listek od A do Z robiony ręcznie, żadnych foremek, odbitek czy czegokolwiek. Robiony w tym samym czasie co ten wilk, więc miałam jeszcze wenę na dziubanie szczegółów. Trochę czekał na montaż z łańcuszkiem. :3 Zdecydowanie go zgarniam dla siebie, bo idealnie pasuje do wszystkich moich swetrów. :D
Hej, raportować jak tam paczki wymiankowe. :D Już ktoś coś dostał? :)
Idę ratować głowę, bo słońce wyszło i przejść po powietrzu by się przydało.
Miłego weekendu!
Całuję ;*