25 mar 2013

Zdecydowanie wiosenne kolczyki zielone sowy

Z publikowaniem broszki mogłam poczekać do jesieni tego roku. xD
Baranki i twory uboczne z masy solnej czekają na pomalowanie. Zgadnijcie co? Zapomniałam pędzli. Brawo dla mnie. Teraz muszę szorować do plastycznego po pędzelki. :/
Jak wstaję to w pokoju jest słońce i pierwsze co to mam wrażenie, że jak wyjrzę to zobaczę zieloną trawę i kwiaty. A tu tylnia część ciała. :X  Chyba dopiero w maju ujrzę zieleń trawy...
Do trzech razy sztuka - trzecie podejście do sów. Nie wyglądają najgorzej, ale w sumie to wolna interpretacja tylko. ;D

 
 
Zdjęcia na innym tle, bo to normlane gdzieś wcięło. -.-
Trzeba wziąć się za naukę, bo nie wiadomo kiedy nagle się okaże, że koniec roku.
Całuję ;*

8 komentarzy:

  1. Nauka nie zając nie ucieknie :)
    Wiem to z doświadczenia :P a i tak jestem na dośc dobrych studiach :P - BUDOWNICTWO.

    I matura to faktycznie bzdura :)

    A kolczyki bardzo wiosenne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiosną tu u ciebie zapachniało :D
    Ja jak rano widzę słoneczko, to myślę, że jest przynajmniej 20 stopni, a tu niestety to, co jest ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. przyjemne sówki, chociaż mogłyby mieć np. fioletowe skrzydełka :) były by bardziej kolorowe.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  4. No nieźle, nawet przypominają sowy :) Jedna dziwnie patrzy, ale nawet sympatycznie, jakby pytała mnie ,,co się gapisz?"

    OdpowiedzUsuń
  5. ale śliczne!! takie wiosenne ;)

    OdpowiedzUsuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D