4 sie 2016

Bransoletki z koralików na gumce

Jak bardzo nie byłoby mi przykro to muszę przyznać, że są rzeczy, które się kończą. Nawet jeślibym chciała, żeby wszystko toczyło się po staremu to i tak ja się zmieniłam, ludzie wokół, miejsce, w którym mieszkam również. Mimo, że mam całe mnóstwo czasu i normalnie pewnie człowiek mógł by się odnaleźć milion razy, ale ja nadal nie wiem gdzie idę i co mam robić. Przeraża mnie to strasznie, ale momentami głupoty są te chwile, gdy zakopana pod kołdrą wydaje mi się, że mogę tak zostać. Nie mogę. Nie powinnam nawet. Muszę się ruszyć. Od jakiegoś czasu mam pragnienie wyruszyć w nieznane. Złapać za plecak, zebrać wszystkie oszczędności i kupić bilet na najbliższy pociąg. Nie martwić się rzeczami, które nie należą do mnie. Tylko brak mi odwagi, w samotności niewiele jestem w stanie zdziałać. Mam nadzieję, że niedługo spotkam osobę, która będzie miała to samo pragnienie w sercu i będziemy mogli wspólnie wyruszyć przed siebie bez zmartwień. 

Nie miałam dzisiaj w planach publikowania posta, bo nie czuję się na siłach, ale jak już włączyłam internet to poczułam, że muszę napisać to co wyżej. Nie chciałam zostawiać was z suchym tekstem, który tchnie beznadzieją, więc zostawiam was ze zbieraniną przerobionej biżuterii. Wcześniej to były bransoletki z zapięciami, ale ani ja, ani nikt innych nie nosił ich (ani nie kupił), więc w przypływie humoru rozbroiłam je i poprzenosiłam na gumki. Teraz nawet jeśli nikt się nimi nie zainteresuje to ja spokojnie mogę sobie je nosić na tej mojej chudej łapie. :) Zbieraniną również są zdjęcia, ponieważ jeśli nawet zrobiłam porządną sesję zdjęciową to zaginęła ona w czeluściach moich kart pamięci i pendrivów.










Nie mam pojęcia czy ktokolwiek tu zagląda, czy czyta. Już mnie to nie interesuje. Wszystko się zmienia, więc i ja powoli zmierzam ku rozstaniu z blogiem. Jeśli trzeba się wysilić kawałkiem tekstu, a nie tylko jednym kliknięciem serduszka ludzie stają się, jeśli mogę to tak określi, małomówni, a mnie brak siły na zastanawianie się czy komuś podoba się to co robię czy nie. 
Miłego dnia!
Całuję :*

2 sie 2016

Czerwony bulion na palec

Biorę się wreszcie za część moich pomysłów, bo starczy tego spisywania. Nie wiem kiedy to wszystko potem pokażę, ale coś się wymyśli. :D Ankieta została podzielona praktycznie na pół przez kwiaty i mroczne rzeczy, więc obie będą kontunuowane. Dam sobie siana z pobocznymi biżutami, które miałam robić, bo co za dużo to nie zdrowo. Chociaż szydełkować pewnie będę nadal. ;)

To jest ta jedna z rzeczy, z których zrezygnuję. Bulion zawsze nada się do czegoś innego, a ja i tak nie noszę takich pierścionków czy innych takich. Bazy kaboszonowe przydadzą mi się do modeliny.





Trochę żałuję, że nie mam simsów na komputerze i że nie mam kiedy pobrać, ale może to i lepiej. Przynajmniej nie siedzę doby robią dziwne rzeczy simom. xD
Zapomniałam o wyzwaniu rysowniczym. Już drugi miesiąc przepuściłam i czuję się z tym źle. :C
Ktoś trafił na mój blog po wpisaniu "kurczakowy blond". :'D
Miłego dnia!
Całuję :*

30 lip 2016

Pudełko na bibeloty DIY

Morduję od wczoraj program do tworzenia wzorów na sznury koralikowo-szydełkowe. Mam niewielkie utrudnienie, bo robię tylko na sześć koralików w rzędzie TOHO 8/o, więc większość wzorów dostępnych muszę sobie przerobić, w czym miał mi pomóc ten program. Niestety jest sierotą totalną i jak na razie idzie mi nadzwyczaj marnie. :C 
Projekty modelinowe jak na razie czekają na dostawę surowca, bo większość z nich opiera się na kolorach, których nie mam. Jeśli uda mi się zrealizować chociaż połowę z nich, w połowie tak dobrze jak są zaplanowane to będę z siebie dumna jak jasna cholera. Serio, nie są jakieś super świetne, ale jak na mnie mogą być naprawdę niezłe. :D

To pudełeczko zrobiłam już masę czasu temu, prawdopodobnie jeszcze w kwietniu. Postanowiłam zrobić z niego małe DIY. Jak sądzę nie trzeba opisywać co się dzieje na poszczególnych etapach, starałam się robić zdjęcia możliwie najdokładniej. 

Potrzeba nam: 
 - farby akrylowej - dowolny kolor, dopasowałam sobie do koloru pudełka po lodach
 - pędzelek
 - taśmę, żeby zabezpieczyć to, co nie wymaga malowania

Musiała pomalować powierzchnię kilkakrotnie i początkowy kolor, który miał być miętowy wyszedł jakby turkusowy. :'D 
Polecam lody, są bardzo smaczne. Prawie tak jak te, które robię sama. xD







Co do klisz i fotografii analogowej - chwilowo walczę z obsługą Smeny 8m, która blokuje mi przewijanie filmów. Klisze już zrobione czekają na zeskanowanie, bo nie chciałam ich wywoływać w punkcie. Czułam się bardzo niekomfortowo, gdy panie z obsługi napisały do mojego kolegi, że mam jego zdjęcia. :C To miała być niespodzianka dla klasy po zakończeniu roku szkolnego, ale nie pykło przez nią. 
Chciałabym zawiadomić, że nagrałam tutorial na *youtube*. Jak na razie na kanale nie mam za wiele i ten stan utrzyma się jeszcze bardzo długo, ale jak ktoś chce może sobie zasubskrybować, by nic mu ewentualnie nie uciekło. 
Miłego dnia!
Całuję :*

28 lip 2016

Czaszka z pociskiem

Trzeci dzień robię sobie projekty z modeliny, bo mój zapas chwilowo nie pozwala na nic. Nagle skończyły mi się wszystkie podstawowe kolory. :C  Może to i dobrze, bo pogoda jest niestabilna, a ja wraz z nią. Moja cierpliwość i energia kończy się natychmiast, więc pozostaje mi czytanie trylogii Tolkiena. Chociaż i do tego potrzeba energii, bo książka ma ponad tysiąc stron i trzymanie jej na kolanach jest mało przyjemne. xD

Okej, po raz kolejny próbuję zrobić coś z tej czaszki i zawieszki. Już kilka razy dawałam im szansę i nadal nic mi z nich nie wychodzi. Czasami tak jest, że mam koraliki, które pomimo, że są fajne nie chcą mi się poddać. :C




Natychmiast potrzebuję czegoś słodkiego i mocnej kawy. Huh, uzależniłam się od kawy, nie mogę bez niej funkcjonować. :X
Miłego dnia!
Całuję :*

26 lip 2016

Sowi łapacz snów

Miło mi było bez internetu i stwierdziłam, że chcę, aby nadal było miło. Jednakże niestety ludzie o tym nie wiedzą i jakbym nie chciała tak muszę zajrzeć chociaż na pocztę. Wiecie, ciebie nie ma, a fura osób wbija na pocztę, bo wystawiłam kilka rzeczy na sprzedaż. :V Tylko, żeby jeszcze chcieli kupić, a nie tylko tak sobie napisać. :'D
 Fejbuk powinien umożliwić samego fanpage'a, tak jak jest sam messenger. Naprawdę nie potrzeba mi przeglądać tej lodówki, a nie mogę się powstrzymać. :X

Jedną z rzeczy, która nie pozwoliła mi odłączyć się dzisiaj kompletnie od internetu to łapacz snów na wyzwanie MMH. Niestety nie wyszedł tak jak miał, ale robiłam coś takiego po raz pierwszy i ciężko było mi przewidzieć co z tego wyjdzie. :C Na pewno nie powinnam robić bazy z modeliny, bo za bardzo się wygina. Głowa sowy jest taka sobie, gdzieś mi wcięło dziób. Piórka są umiarkowane. Dobre jest to, że je robiłam po raz drugi i za pierwszym razem wyszły totalnie ślicznie. Co z resztą wam pokażę, bo mam je zmontowane na innym łapaczu snów. Zastanawiałam się po między zgłoszeniem tego, a łapacza na drucie z jedynym elementem modelinowym w postaci piór. Stwierdziłam, że tym razem się porządnie przyłożę. ;)
Wszystkim polecam plecenie sobie łapacza, to bardzo odprężające. :3 Na moim pintereście można znaleźć instrukcje. 







Nah, lubię czytać grube książki, bo dłużej mi schodzi, ale cholerna trylogia "Władcy Pierścieni" ma ponad tysiąc stron i nie mam nawet jak za bardzo się z nią położyć. Gorzej, bo wciągnęło mnie i mam zamiar to przeczytać do końca. :'D
Hej, dziewczyna na fanpage'u poprosiła mnie o tutorial i chwilowo próbuję zmontować to jakoś, to chciałabym was zapytać czy jest coś na co również chciałybyście instrukcję. :)
Miłego dnia!
Całuję :*

23 lip 2016

Geometryczny komplet z modeliny

Czuję się trochę jakbym pisała sama do siebie. Zaskakuje mnie jak bez mojego udziału wcześniej potrafiło się wypowiedzieć osiemnaście osób. W sensie, że ja nigdzie po blogach nie chodziłam, nie komentowałam, sami mnie ludzie znajdowali, a przecież nie robiłam nic super. :V A może jednak? Może teraz nie robię nic interesującego. Nie wiem i pewnie się nie dowiem. xD

Dwa razy podchodziłam do tematu geometrii w konkursie Royal Stone, ale jedna praca wyszła bardzo źle, drugą jest ta. Nie zgłosiłam się, bo czułam, że to bardzo słaby poziom jak na taki konkurs. W mojej wyobraźni było to o wiele lepsze i dodatkowo miało w środku kwiat fuksji. Owszem, kwiat zrobiłam, ale tak bardzo mi nie pasowało, że zrezygnowałam. Zadowolona jestem z samej budowy i blendowania kolorów przy naszyjniku. Ogólnie formy geometryczne bardzo mi się podobają, ale tylko do oglądania, bo zrobienie idzie mi ciężko. xD




Może zacznę szukać Pokemonów? Chociaż wyszłabym z domu i lepiej by mi się spało. 
Miłego dnia
Całuję :*

21 lip 2016

Brzoskwinki

Posypało mi się z wyjazdem do Niemiec, przez co kurs jubilerski też się sypie, bo raczej nie zdołam normalnie zarobić odpowiedniej kasy do połowy września. Żałuję, że nie ruszyłam mózgiem wcześniej, bo przypomniało mi się, że uwielbiam mitologię, ale w sumie i tak pewnie potrzebna była rozszerzona historia na studia, więc kwik kwik. Nie szkodzi, coś wymyślę. Mam nadzieję. xD

Dawno nie robiłam owoców, ale natrafiłam na wyzwanie Szuflady i stwierdziłam, że przypomnę sobie jak to jest ulepić coś małego. :D Przy okazji jest to remake tych kolczyków, których od tych dzieli dwa lata różnicy. Niewiele się zmieniło i nie czuję się z tym dobrze, ale siłą rzeczy jak się czegoś nie robi to się skilli nie nabije. xD Tak czy siak zgłaszam je na wyzwanie, bo szkoda było by nie, już jedną rzecz nie wrzuciłam na konkurs. :V






Macie z boku ankietę o biżuterii i byłabym wdzięczna jakbyście rzucili głosem. ;)
Miłego dnia!
Całuję :*