Posypało mi się z wyjazdem do Niemiec, przez co kurs jubilerski też się sypie, bo raczej nie zdołam normalnie zarobić odpowiedniej kasy do połowy września. Żałuję, że nie ruszyłam mózgiem wcześniej, bo przypomniało mi się, że uwielbiam mitologię, ale w sumie i tak pewnie potrzebna była rozszerzona historia na studia, więc kwik kwik. Nie szkodzi, coś wymyślę. Mam nadzieję. xD
Dawno nie robiłam owoców, ale natrafiłam na wyzwanie Szuflady i stwierdziłam, że przypomnę sobie jak to jest ulepić coś małego. :D Przy okazji jest to remake tych kolczyków, których od tych dzieli dwa lata różnicy. Niewiele się zmieniło i nie czuję się z tym dobrze, ale siłą rzeczy jak się czegoś nie robi to się skilli nie nabije. xD Tak czy siak zgłaszam je na wyzwanie, bo szkoda było by nie, już jedną rzecz nie wrzuciłam na konkurs. :V
Dawno nie robiłam owoców, ale natrafiłam na wyzwanie Szuflady i stwierdziłam, że przypomnę sobie jak to jest ulepić coś małego. :D Przy okazji jest to remake tych kolczyków, których od tych dzieli dwa lata różnicy. Niewiele się zmieniło i nie czuję się z tym dobrze, ale siłą rzeczy jak się czegoś nie robi to się skilli nie nabije. xD Tak czy siak zgłaszam je na wyzwanie, bo szkoda było by nie, już jedną rzecz nie wrzuciłam na konkurs. :V