Znowu play odstawia polki z limitem internetu. Żałuję, że nie mogę mieć radiowego, przynajmniej nie musiałabym przeżywać, że się kończy. :V Najzabawniejsze jest to, że nowy limit powinnam mieć od wczoraj, a tu suprajs. Cóż, na szczęście nie mam ważnych spraw do załatwiania przez neta, więc mogę być od niego odcięta w pracy. :'D
W ostatni dzień, ostatnie kilka godzin udało mi się zrobić "kamienną" rzeźbę na wyzwanie MMH. Plan był o wiele ambitniejszy, ale nie wyszedł. Też go pokażę, ale kiedy indziej. Długo mordowałam się co mogłabym zrobić, przewaliłam cały pinterest, żeby przypadkiem na pomysł trafić w kompletnie innym miejscu. To trochę praca na kolanie, ale bardzo fajnie wycinało mi się nożykiem twarz. Chyba jeszcze nigdy nie próbowałam tworzyć w ten sposób. :D Breloczek został przyczepiony do mojego obklejonego plecaka, gdzie pasuje najlepiej. Oby się tylko nic nie urwało. xD
Znikam, bo siostra już powarkuje, że zjadam jej internet. xD Do soboty!
Miłego dnia!
Całuję :*