7 lis 2013

Koralikowe bransoletki

Pół godziny temu wróciłam od okulistki. Siedziałam tam cztery godziny, aby dowiedzieć się, że wada stanęła. Chociaż tyle mojego. Za dużo nie piszę dzisiaj, bo przepakowuję się i idę spać. Nie wytrzymuję. 
Bransoletki robione na drucie pamięciowym. Trochę się pobłyskują. Całkiem fajnie wyglądają i są wygodne. :D 






Płyta "Too weird to live too rare to die" ściągnięta. Gwałcę replay. I jeszcze Lilę zaraziłam piosenką "girls/girls/boys". Teledysk do tego jest niezły. ;)
Trzymajcie się. Ja idę kimać.
Całuję ;*

6 lis 2013

Kolczyki pomarańczowe róźe

Właśnie kimam. I nie mam zamiaru wychodzić z łóżka. Chociaż nie, muszę wystawić rękę z łóżka po podręcznik od biologii. Rozszerzona biologia i samodzielne opracowywanie tematu? Czemu nie! Lols. :/
Dzisiejszy sprawdzian z matmy zawaliłam, bo wczoraj, a zasadniczo dzisiaj czytałam książkę do prawie drugiej w nocy. Nigdy więcej. Rano chodziłam jak zombie. o.o  Ale książka całkiem niezła, gdyby nie to że przewidywalna do bólu trzewi. Cóż, nie wymagajmy za wiele od nikomu nie znanych autorek. ;)
Trenuję robienie różyczek. To mój ulubiony wzór. Dzisiaj pokażę te, z których jestem nieco bardziej zadowolona. Już wypracowałam sobie system robienia płatków i ich łączenia. Na nic mi były te wszystkie tutoriale. Samemu jakoś lepiej idzie. :D
Trenuję również robienie zdjęć. Zaprzyjaźniłam się z aparatem na tyle, że wiem jak ustawić przedmioty, aby wyglądały jak najznośniej. I odkryłam dlaczego całą serię zdjęć musiałam skasować z powodu rozmazania. Może w piątek podrzucę wam co nie co jesiennych zdjęć z połowy października. ;)



Na razie moje plany z nową serią z modeliny nie wypalają. Mam za mało czasu i niestety nigdzie nie mogę dorwać Astry 12 kolorów. Są same szóstki albo jakieś szkolne nie nadające się do użytku. Się wkurzę i zamówię Fimo. Aa, właśnie. Namierzyłam w hurtowni Fimo Air. Jak myślicie nada się to do czegoś? :D
Coraz częściej nachodzą mnie świąteczne pomysły na dekoracje. Na szczęście mam sobie taką fajną listę i dekorowanie domu znajduję się dopiero około na ósmego grudnia. Przynajmniej nie poczuję świątecznej atmosfery za wcześnie. :)
Trzymajcie się. Składniki cytoplazmy czekają aż się ich nauczę. :3
Całuję ;*

5 lis 2013

Chmurzaste kolczyki

Dzisiaj post zaplanowany, chociaż rzadko się zdarza, że was o tym informuję. ;) Zasadniczo pewnie nadal siedzę na warsztatach szkolnych i sprzątam czy coś. 
Powodów zaplanowania jest parę. Późno wracam ze szkoły, chcę wreszcie porządnie wysprzątać pokój, zastanowić się nad zmianą wystroju, zrobić listę potrzebnych mi rzeczy, pogmerać w biżuterii, zrobić sobie może małe spa czy coś. Napisałabym również, że będę się uczyć, ale kto mi uwierzy. :D
Do pokazania mam takie pomieszanie psa z budą. Niby modelina, ale jednak malowane. Niestety nie zauważyłam, że przed wypieczeniem nadal widoczne były moje paluchy i skończyło się jak się skończyło. :/ 
Jeśli ktoś jest posiadaczem wyobraźni w stanie chodzącym będzie w stanie wyobrazić sobie, że te ciapki na granatowych kółkach to chmury. ;)





Zimno. Zimno. Coraz zimniej. Normalnie kostnieje na siedząco. Kto to widział. Chyba zacznę przeglądać internety pod kołdrą, co nie koniecznie jest wygodne, ale chociaż nie będę szczękać zębami. Nie żebym miała nie palone w piecu czy coś, ale ja jestem wieczny zmarzluch, bez drugiego 36,6 przy boku na rozgrzanie. ;)
Trzymajcie się. 
Całuję ;* 

4 lis 2013

Różowe love

O jeeeejku, dobrze, że tutaj dotarłam. Same komplikacje dzisiaj :D Internet niedziałający, nieudane zakupy, pełno rzeczy do zrobienia.. Jedyne co dzisiaj dobrego to urodziny mamy i jej mina kiedy zobaczyła tort.. ahh, piękne to było ;)
A tak wracając do bloga to się zastanawiam jak zwykle z resztą, co mogę Wam pokazać :D Będzie to zwykła bransoletka, zbyt skomplikowana raczej nie jest, gdyż jest to pierwsza jaką zrobiłam ;)


Jestem zmuszona Was zostawić, znów czeka na mnie biologia. Kolejny nasz mały romans no a kolejny jest niemiecki.. Ależ jestem rozchwytywana :D

3 lis 2013

Kolczyki pomarańczowe kwiatuszki

Nie lubię kiedy dłuższy weekend tak szybko mija. Nic nie zdążyłam zrobić. Co innego, że za nic się za bardzo nie brałam. ;) Przeczytałam parę książek, pyknęłam w Simsy i wyleżałam się w łóżku za cały tydzień. :D
Kwiatuszki. Taak. Coś wiosennie mnie naszło. Ale o ile się nie mylę więcej kwiatków nie mam. ;)




Chwalę się. Mam nowy telefon. Wielgachną Nokię. Niestety miałam mało opcji, bo przedłużałam umowę i do wyboru dali mi jeszcze HTC. Cóż, jak będzie trzeba to wrócę do mojej... Shit, nie wrócę do mojej ukochanej, starej Nokii, bo jednak zalanie colą dwa lata temu jej zaszkodziło. ;_;
Jutro przysyłam Olkę, bo będę się uczyć. :D
Całuję ;*

2 lis 2013

Bransoletka z wisienkami

Strasznie mi zimno. Chyba jeszcze nie jestem przyzwyczajona do temperatur poniżej zera. :/
Nie mam pojęcia jak uplotłam tą bransoletkę. Chciałam zrobić warkocz z sześciu, ale dziwacznie wychodził. Ogólnie podoba mi się tren ścieg, ale pewnie nie dałabym rady go powtórzyć. ;) Kolorystycznie jest wczesno-jesienna i te wiśnie. :)




Piszę nieco bez sensu, bo jestem jakaś zamulona. Włączę sobie "Reign", żebym nie musiała skupiać szary komórek, a potem podobno mam wybyć w miasto. 
Trzymajcie się.
Całuję ;* 

1 lis 2013

Naszyjnik stokrotka

Nie wiem co napisać, bo w sumie nic nie robię. Włączyłam swoją ulubioną playlistę i ćwiczę przeponę. Długo to nie potrwa, bo na obiad zjeżdża się rodzina. Bynajmniej tak mi się wydaje, bo zbytnio się nie interesuję tym. Po prostu chcę tylko odpocząć. :) 
Wieczorem idę odwiedzić cmentarz. Dla mnie o wiele bardziej przerażająco wygląda za dnia, za to w nocy jest niesamowity klimat. Łamię się czy brać aparat. Według mnie trochę tak nie wypada.
Dodałam playlistę u góry. Jeśli ktoś chciałby odsłuchać wystarczy wcisnąć guzik play. Nie chcę, żeby wchodzący na bloga był atakowany muzyką. ;) Dodałam również pewną informację na prawym pasku bocznym. Ostatnio trochę nam spamiono i się łagodnie mówiąc zdenerwowałam. Ja ze swojego bloga darmowej reklamy dla innych nie będę robić. Tyle w temacie. ;)
Kolejny kaboszonowo-kwiatowy naszyjnik. Chwilowo trenuję się w robieniu takich, bo bardzo mi się spodobały. Przypominają mi o wiośnie. Chociaż i zimową wersję przydałoby mi się zrobić. :D
Wreszcie znalazłam tło do zdjęć, które by mi odpowiadało. Czarne zawsze jest lepsze niż białe. Lepiej kontrastuje z przedmiotami. :D



Piękna jesień, ale zimę już czuć. Czai się za progiem. Wolałabym, żeby poczekała do świąt albo chociaż grudnia, bo ciężko chodzi się dwa kilometry po zaspach. :/ 
Biorę się za nadganianie zaległości w czytaniu książek. Zaraz zaczynam czytać "Król złodziei". Słyszałam o niej wiele dobrego i mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie. :D
Trzymajcie się. 
Całuję ;*