Strasznie mi zimno. Chyba jeszcze nie jestem przyzwyczajona do temperatur poniżej zera. :/
Nie mam pojęcia jak uplotłam tą bransoletkę. Chciałam zrobić warkocz z sześciu, ale dziwacznie wychodził. Ogólnie podoba mi się tren ścieg, ale pewnie nie dałabym rady go powtórzyć. ;) Kolorystycznie jest wczesno-jesienna i te wiśnie. :)
Piszę nieco bez sensu, bo jestem jakaś zamulona. Włączę sobie "Reign", żebym nie musiała skupiać szary komórek, a potem podobno mam wybyć w miasto.
Trzymajcie się.
Całuję ;*