1 lip 2012

Kolczyki serca

Nic mi się nie chce. Jest taki upał, że lody po wyjęciu z zamrażarki się topią w natychmiastowym tempie. Każdy centymetr plaży jaką dysponuje Rawa Maz. jest zajęty, a w TM woda zielona ;\ Idę skoczyć pod prysznic.

Zrobione są z fimo, która dostałam w ramach wymiany.  Powiem tak, nie mam zamiaru nigdy kupić fimo. Nie wiem, może jestem nie przyzwyczajona, a może to było fimo classic, (cena z  resztą też nie jest kusząca) ale ugniatanie i formowanie z niej było katorgą. Przyznaje otwarcie : wolę Astrę.
Poza tym mam dosyć twarde zdanie o osobach, które dopiero się uczą robić z modeliny, a chwalą się posiadaniem fimo. A ja nadal się uczę.
Całuję ;*

6 komentarzy:

  1. Jakie ładniutkie te serduszka !

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważam,że są śliczne :)

    Również korzystam z astry, fimo nigdy nie miałam w rękach, jak dla mnie zdecydowanie za droga (przynajmniej jak na początek ) :D
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. czekoladowe serducha, świetne ♥

    OdpowiedzUsuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D