Chyba za bardzo mnie przewiało jak byłam w Łodzi i teraz telepie mną mimo, że jest cieplej na dworze niż na początku tygodnia. Może to kwestia wiatru, jest paskudny i zawiewa znienacka, ja oczywiście zamiast pomykać w czapce i szaliku latam nieprzygotowana. Pozostaje mi porządne ogrzanie się i wyspanie, chociaż teraz będzie mi się chciało spać non stop. Nie jestem fanką pochmurnej ani wietrznej pogody. No chyba, że mam wtedy czas na drzemki i w domu jest ciepło. Wtedy pogoda może być dowolna. xD
Jako że mało mi jesiennych kolorów, bo wszystko wokół jest zamiast czerwono-pomarańczowo-żółte to szaro- bure dzisiejsze inspiracje będą w ślicznej czerwieni, jesienne jak się tylko da. Na moim pintereście więcej inspiracji. ;)