11 lis 2015

Klimat bajek Disneya

Spokojnie dopijam sobie czekoladę i wracam do przekładania chokerek, które ostatnio stworzyłam. Trochę tak dreptam w kółko z tym moim kierunkowaniem się w tworzeniu, ale gdy moje myśli to głównie "muszę uporządkować teczkę z matmy", "gdzie podręcznik od biologi" "powinnam zrobić powtórkę czasów z angola" i okazyjnie "ta szminka ma boski odcień, muszę ją kupić" to ciężko zająć się czymś pożytecznym i przyszłościowym. Po wywaleniu z siebie wczorajszych żalów muszę też zacząć szukać innego miejsca na moje twory. Chciałam założyć własną stronę ze sklepem, ale dopóki nie skończę szkoły myślenie o własnej firmie nie jest dobrym pomysłem, a coraz częściej mi to świta. Tylko przeraża mnie załatwianie tego wszystkiego, a piękny ZUS wywołuje we mnie ataki paniki, a jeszcze nie miałam z nim styczności. :') Uh, nie ważne, jak na razie muszę skupić się na teraźniejszości, a straszne spotkania trzeciego stopnia po różnych urzędach dopiero przede mną. xD

Miałam jakiś czas temu przyjemność stworzyć na prezent Disneyowski komplet, który tak do końca kompletem nie jest, ale csii. xD Nie będę wymagała od was zgadywania co za bajki przedstawia, chociaż z pewnością już wiecie. Róża pod kopułą jest inspirowana tą z "Pięknej i Bestii". Miałam niefart, bo akurat pokończyły się na sklepach kopułki w jednej średnicy i ostał się taki balonik, do którego nie udało mi się wstrzelić z podstawką. Na szczęście klej mam mocny i dyskretny, więc poszło. Róża jest z Fimo Effect, bo jak zwykle pomyliłam woreczki zwykłej z tą. xD Ale wydaje mi się, że lepiej to wygląda i pod słońce płatki są delikatnie przeźroczyste. Plus sto do szpanu. :'D Bransoletka jest Kopciuszkowa. Jako że z tworzeniem bransoletek nie bardzo się lubię nie wyszło mi do końca tak jak chciałam. Muszę przyłożyć się do bransoletek koniecznie, bo bardzo fajne rzeczy można zrobić. :) Mam nadzieję, że właścicielka jest zadowolona i zachęcam do współpracy jak ktoś ma jakiś ciekawy pomysł. :D Zdjęcia jak zwykle robiłam na totalnym biegu, pięć minut przed wyjściem na autobus, więc nie zdążyłam żadnych szczegółów uchwycić i ostrość sobie trochę poszła, ale tyle dobre, że w ogóle pamiętałam o zdjęciach. :D






Wracam do tego czym miałam się zająć pół godziny temu. Kto powiedział, że blogowanie jest łatwe. To cholernie wymagające jak ma się mało czasu, a dużo do napisania. xD
Miłego święta! 
Całuję ;*