Chciałabym kichać na naukę, zaszyć się w lesie, słuchać muzyki i robić zdjęcia. Niestety wiem, że to kompletnie nie możliwe i muszę się spiąć porządnie. W końcu do przyszłego tygodnia wystawiają mi zagrożenia, a na początku grudnia mam koniec półrocza. Nauczyciele coraz bardziej dyszą mi nad karkiem i czekam tylko jak do domu będę wracać tylko na noc. Chociaż jeśli ma to zapewnić mi, że zdam zawodowe i maturę bez problemu to nie mam obiekcji. Tylko poproszę zgrzewkę energetyków i kilka litrów kawy. Bez tego nie jestem w stanie myśleć z rana i po piętnastej. :V
Smoka stworzyłam na wyzwanie kufra, ale jak dłużej na niego popatrzyłam to postanowiłam zrobić nowego. Nie wygląda źle, ale uznałam, że nie wyszedł wystarczająco dobrze. Nie wiem co jeszcze o nim napisać. Rogi ma jak Diabolina, skrzydła półprzeźroczyste i pilnuje tygrysiego oka. :)
Idę wypić czekoladę i zagryźć coś.
Miłego dnia!
Całuję :*