25 lis 2015

Ostatnia dynia w tym roku

Dobra, wróciłam z boju z matematyką. Dowiedziałam się, że egzamin zawodowy to nie będzie dla mnie wielkie halo i padam na twarz. Niestety muszę powalczyć z niemieckim, zacząć rozprawkę z polskiego, uzupełnić tabelki z zasad żywienia oraz przytulić się do podręcznika od biologii. A co robię? Oglądam gify z Doctorem Who i słodkimi kotkami. :V Po prostu mózg mnie boli, dosłownie. No, może jednak nie, bo to zatoki mają jakieś fochy. Ciężko utrzymać mi wzrok przez to w jednym punkcie, ale czekam jak leki zacząć działać i wracam do nauki. Chociaż niektóre kotki są takie słodkie! <3

Obiecuję, już więcej dyń nie mam w zanadrzu, przynajmniej w tym roku. :D To ostatnia, którą stworzyłam jakiś miesiąc temu, jak nie wcześniej. Była sobie tylko taką zawieszką, nie miała być bransoletką, ale skoro akurat zostało rzemienia to zmontowałam to sobie razem. :3 Nie polecam kitowych obiektywów, jak czekoladę kocham, to badziewie jest ciemne jak źrenica. I przerzucanie przez programy graficznie niewiele daje, bo wychodzą straszne szumy. :C




Okej, zawijam się w kocyk, wypijam herbatę i wracam do książek. 
Miłego wieczoru!
Całuję ;*