Mogę zostać w domu? Naprawdę nie jestem im tam potrzebna, poimprezują beze mnie. :| Tak kosmicznie nie chce mi się ruszać z domu. Mam do nawleczenia koraliki na bransoletkę, modelina z zeszłego tygodnia czeka na dorobienie i wypieczenie, rysunki wołają o wykonanie, zdjęcia bym przerobiła. Serio, mam wiele ciekawszych zajęć niż tańczenie i oglądanie pijanych znajomych. Dobra, biorę się w garść, bo się muszę doszykować, a tak mi się nie chce, że szok.
Trochę się wzbraniałam przed łączeniem gotowych elementów, ale spójrzcie tylko jak uroczy pierścionek z tej kremowej róży. :3 Może jakbym miała opaloną rękę byłoby to ładniej widać, ale zima jest, cudów nie wymagam. Ogólnie to zwróćcie uwagę na ten maleńki bokeh na trzecim zdjęciu, taki boski lakier miałam na paznokciach. xD
Idę stwierdzić przed lustrem, że nie opłaca mi się malować, bo wszystko mi z twarzy spłynie, a i tak wyglądam beznadziejnie.
Miłego dnia!
Całuję :*