1 sty 2016

Rysownicze wyzwanie #16

Stan mój jest pośredni pomiędzy "czemu ja już nie śpię", a "nic nie zdążę zrobić". Także trzymając się umiarkowanie witam was w tym pięknym nowym roku i stwierdzam na dzień dobry, że skoro to parzysty rok to musi być pozytywny! :D Kalendarz blogowy uzupełniony na cztery miesiące w przód, bo jak wiadomo tylko tyle zostało mi do zakończenia nauki, a potem to plany mogą być przeróżne, chociaż mam masę, gdzie, tonę pomysłów na wszystko. Nie chce mi się wymieniać wszystkich, bo wyszłoby tekstu na pięć stron w Wordzie, więc tylko tak ogólnie mam jakieś zaczątki chęci na DIY, chodzi za mną instrument muzyczny, dostałam objawienia na temat porad i tematów wymian twórczych oraz - uwaga, hit! - wiem co chcę tworzyć z modeliny. Aplauz w tym miejscu wskazany. W końcu po czterech latach doszłam do czegoś. xD Czy będę miała wystarczająco zapału to już coś innego. :') Fajnie by było jakbym zaprzyjaźniła się z fotografią bliżej, a nie tylko kolekcjonowała aparaty. Chcę też wybrać się na jakiś jarmark, oczywiście jako wystawca, ale z tym może być różnie, bom nieśmiały ziemniak. I brać udział co miesiąc w wyzwaniach biżuteryjnych. Ostatnio już mi tak szło dobrze i przestało. 

Udało mi się zebrać i zrobić wyzwaniowe rysunki. Przyznaję, tworzyłam je w jeden dzień, więc jak widać najwięcej energii poświęciłam sowie, a resztę potraktowałam trochę zbyt lekceważąco. Tutaj spis tematów wyzwania. Czekam już na styczniowe i może jednak bardziej się przyłożę, bo jak na razie coś nie rozwijam się w rysowaniu. xD Aczkolwiek jest lepiej niż rok temu. :)
Sowę robiłam z tutorialu wyszukanego na Pintereście, pierniczek i choinka jak widać raczej słabizna, kiecka teoretycznie ombre i tylko z moich marzeń, bo na moją kreację sylwestrową składały się dżinsy i koszulka z Hogwartem. xD No i nie mam takiej talii. :V







To co, życzmy sobie wzajemnie spełnienia tych wszystkich planów, żebyśmy się na koniec grudnia spłakali ze szczęścia, żeśmy taki progress zrobili. :D
Miłego dnia!
Całuję ;*