28 wrz 2012

Broszka parasolka

Gdy za oknem pada... Chwila, chwila. Słońce świeci, jest 24 stopnie ciepła, gdzie miejsce na parasol.?
Ano jest miejsce. Na przykład na mojej kurtce. :D
 Już raz zrobiłam parasolkę, ale jeśli dobrze pamiętam nie zdążyłam zrobić jej zdjęć, bo moja kochana siostra połamała ją.
Na zdjęciach nie widać, ale te łuki mają falistą stukturę. Jeśli wiecie o co mi chodzi. xD
 
 Całuję ;*

10 komentarzy:

  1. Z taką parasolką to deszcz nie straszny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak fajnie ci wyszła ^^ Pomysł na fale miałaś wspaniały ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja widzę te faliste łuki świetnie Ci wyszła ta parasolka ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne! :O

    Może też zrób z kropelkami nad nią na łańcuszkach? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A u mnie dziś rano padało i przydałaby mi się taka parasolka. ;D

    OdpowiedzUsuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D