2 wrz 2012

Ramka na kolczyki

Czyli co Zuza zrobiła w lipcu, gdy się nudziła. Ano wzięłam młotek, gwoździe (konkret wkręty), drewnianą ramę i werniks z błyszczącymi drobniakami (tylko taki walał mi się po domu). Zabawy z tym było. Na obecną chwilę rama stoi i się kurzy, bo nie mam gdzie postawić/powiesić.

Zdjęcie jest tylko jedno, ponieważ nie było warunków.
Mój tata stwierdził, że gwoździe wbiłam wszystkie pod takim samym kątem. Ma się to oko. :P
Dzisiaj mam dożynki w swoim mieście. Przewalam się po straganach w poszukiwaniu jakiś fajnych, tanich pierdół, które mogłabym wykorzystać. :D  
Całuję ;*