26 cze 2013

Bransoletka z muszelkami

Wieje, piździ jak diabli. Oby w piątek było ładnie. Chcę się w końcu opalić. ;)
Bransoletkę zrobiłam przed wyjazdem, więc muszelki są kupne. Swoje też już ma, teraz tylko je przewiercić jak wrócę. 
Dobra, wracam do oglądania kabaretów, zżerania cukierków i drapania ugryzień po komarach. ;P




Dopiero od szesnastego lipca będą normalne posty.
Całuję ;*

8 komentarzy:

  1. Fajna :DD
    Też mnie komary pogryzły :c

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo....Zuzu żyje w wypiździewie zwanym "nad polskim morzem" :D
    Gratuluję przeżycia :3
    A bransoletka ładna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hah, też widziałaś w Mrzeżynie muszelki w taki nie morskim kształcie? Jak ja byłam na majówkę tam to nawet z 10 połówek ryb i takie ładne muszelki leżały... Mam nadzieję, że wrócisz zadowolona! Ładna ta bransoletka muszę przyznać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe wykorzystane muszelek :3

    OdpowiedzUsuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D