13 paź 2014

Rowery na uszy

Od wczoraj boli mnie kark. Złapało mnie na grzybach i to na samym początku, tak że nie mogłam się wcale pochylać. No, cały czas nie mogę i chodzę jak arystokracja - mocno wyprostowana. xD
 Zrobiłam kilka zdjęć roślinom w lesie, ale żadne nie wyszło ostre. Czujecie tą zaistość ostrości mojego aparatu? Bo ja nie za bardzo. :/ Mam nadzieję, że będzie się dało coś uratować, bo chciałam mieć parę fot wydrukowanych, a wczorajsze, pomijając nieostrość, są w sam raz.
Podrzucam wam rowerki do nieco bliższego zakolegowania się z nimi. Pomyślałam, że fajniej będą wyglądać na tych podwieszanych sztyftach niż na zwykłych biglach. A zasadniczo siostra mi tak doradziła. :) Wygrać je można TU. :D
Nie wiem co się stało ze zdjęciami, że mają taką koszmarną jakość. Chyba znów bloger bawił się w przerabianie. :/



Znikam na dwór, posiedzieć w towarzystwie książki. :D
Miłego dnia!
Całuje ;*