Odmóżdzacz przeczytany, pora kupić kolejny. Któraś napisała (nie chce mi się sprawdzać która) pod niedzielnym postem, że dla niej ucieczką od jesiennej chandry jest rękodzieło. Muszę się wam przyznać, że mnie zaczęło to męczyć. Nie mam już ochoty tworzyć. Mam wrażenie, że wszystko co stworzę jest beznadziejne. :X
Troszkę się spóźniłam, bo Catastrophe Waitress w poniedziałek dodała podsumowanie. To moje drugie wyzwanie od niej. Tu strona z zadaniami. Nie zrobiłam tylko jesiennego cytatu. Ogólnie jakoś nie miałam czasu na rysowanie, mimo że był tylko jeden temat na tydzień. Znana osoba wyszła mi katastrofalnie. Nie lubię rysować ludzi, ale przełamię się i w końcu się nauczę. :D
Troszkę się spóźniłam, bo Catastrophe Waitress w poniedziałek dodała podsumowanie. To moje drugie wyzwanie od niej. Tu strona z zadaniami. Nie zrobiłam tylko jesiennego cytatu. Ogólnie jakoś nie miałam czasu na rysowanie, mimo że był tylko jeden temat na tydzień. Znana osoba wyszła mi katastrofalnie. Nie lubię rysować ludzi, ale przełamię się i w końcu się nauczę. :D
Uch, biorę porcję malin z miodem i pod kołdrę, bo nie wytrzymam z tym katarem. :<
Miłego dnia!
Całuję ;*