Doprawdy nie spodziewałam się, że aż tak nic nie będę robić przez te wolne dni. Nawet słońce za oknem mi nie pomaga. Chyba muszę przytulić się do energetyków. Tylko one sprawiają, że oczy mi się nie zamykają. Bolesny jest fakt, że nie zabrałam ze sobą ukulele, bo chociaż pobrzdąkałabym bezsensownie, a tak nawet tego nie robię. :C W akcie desperacji zabiorę się za matmę. Serio.
Nie mogłam znaleźć tutorialu na gębę kota, więc patrząc na zdjęcie (mój koci model miał złośliwie focha) próbowałam oddać chociaż trochę anatomię pyszczka. Wiem, ssie trochę, bo miał bym Brytyjski, a wyszedł Syjamski. Na szczęście przypomina kota, o rasę to już mniejsza. xD Zdecydowanie będę podchodzić do niego jeszcze raz, bo nie zostawię siebie z takim brakiem w umiejętnościach. :V
Pracę zgłaszam na wyzwanie na Modelina Moje Hobby. Polymeranna już się nieco niecierpliwiła, ale tak mam, że dodaję praktycznie na ostatnią chwilę. ;)
Tęsknie za kolorami na włosach, ale najpierw muszę je ściąć, bo zarosłam niemożliwie. Wiem, przesąd mówi, żeby nie ścinać włosów do matury, ale szlag mnie trafi jak się nie chcą układać. Bajtełej, lać na przesądy. Chociaż mam wrażenie, że zanim dostanę się do mojej fryzjerki będzie już dawno po maturze. :V
Wesołych świąt! :)
Wesołych świąt! :)
Miłego dnia!
Całuję :*