Bransoletka była nagrodą w konkursie, który się nie odbył. Cóż, zostaje ze mną, chyba że któraś chce. ;P
Za tydzień znów długi weekend. Ani trochę mi to nie przeszkadza. I tak się nie uczę. ;D
Trzeci dzień noszę wianek. Jak do tej pory spotykałam się z tekstem "chyba z komunii się urwała", "na cholerę jej ten wianek". Tyle ze słyszanych, bo pewnie więcej osób go komentuje. Za to jak niektórzy wybałuszają oczy to leżę i kwiczę. Wczoraj wracałam do domu, dwie gimbusiary szły przede mną i co chwila tylko głowy obracały. I oczy jak pięć złoty. xD Za tydzień, trzy przyzwyczają się. Potem będzie faza dwa - niebieskie włosy. ;)
Klik znaczniki. :D
Całuję ;*