24 maj 2013

Podkładka pod kubek

Pozdrawiam serdecznie Gajowego! Ps. Ołóweczka nie wstawię, bo zginął. Przeżyjesz. 
Dzisiaj zwolniłam się z lekcji, bo głowa mnie boli jakbym tam miała stado słoni. Nie tylko ja z resztą. Mnóstwo osób z mojej klasy dało dyla. Pogoda jest tragiczna i chyba się rozchoruję. >.<
Podkładka powstała tylko dlatego, że się zdenerwowałam na plamy tworzące się na biurku. To jest kawałek tekturki, "obitej" papierem rysunkowym, pomalowanej farbami akrylowymi i zalakierowanej. Nie wygląda jakoś szczególnie szałowo, ale swoją funkcje spełnia idealnie. :D



Mam trochę modelinowej biżuterii zrobionej, ale jest nieposkładana. Nieszczególnie mam ochotę za to się zabrać, ale straszy mnie jeszcze poprzednia partia. Poza tym mam do wypełnienia i opublikowania po dwie buteleczki. Wracam w niedzielę i zabieram się w końcu za to.
A tak na marginesie mam dzisiaj imieniny. ;P
Klik znaczniki i facebook.
Całuję ;*