Mgła jak mleko, zero życia na zewnątrz, a w domciu ciepło, świąteczna muzyka i kot śpiący na kolanach. :D W sumie widok za oknem można powiedzieć, że też świąteczny, bo biało. Szkoda tylko, że nie od śniegu. :< Siedzę sobie z tym kotem na kolanach i lepię kolejne świąteczno-zimowe biżuty. Za godzinę muszę się zwijać na autobus, więc nie zdążę sfotografować tego co zaraz wypiekę. A uważam, że wyszły mi całkiem fajne rzeczy. Na tą chwilę jadę samymi naszyjnikami. xD
Trochę zimowo - świątecznych klimatów oraz dodatek, bo niedawno oglądałam "Władcę Pierścieni" i śmieszy mnie ten obrazek bardzo - bardzo. :3
Trochę zimowo - świątecznych klimatów oraz dodatek, bo niedawno oglądałam "Władcę Pierścieni" i śmieszy mnie ten obrazek bardzo - bardzo. :3







Muszę odpakować deserowe Skittelsy, bo chodzi za mną coś słodkiego i nieco innego. :D
Miłego dnia!
Całuję ;*